Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 261899 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-04-19, 11:21:26 »
Laka :)
Wygląda na to, że do zmiany są przekonania :)

Przy takiej aktywności jak ty, to bym już laska była :D
Ja mam czas na godzinę - dwie w tygodniu i mi na razie wystarcza. I nie powiem, żebym się jakoś specjalnie przemęczała. Mi po prostu ruchu brakowało :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-19, 11:21:01 »
Czy jeśli mam wgląd w świadomość bogactwa, a w życiu średnio przędę, to jestem to teoretykiem czy praktykiem?
Jeśli mam wgląd w świadomość funkcjonowania ciała po oświeceniu, ale sam tak nie funkcjonuję ani nie znam nikogo kto tak funkcjonuje, to teoretyzuję czy praktykuję?

"Świadomość" jest praktyką tylko kiedy odnosi się do, no, świadomości :) Wszystko inne, póki nie zostanie przejawione, jest teorią. Wgląd, nieprzejawiony, też jest teorią.

Wglądy mają to do siebie, że nie są nieomylne. Każdy pewnie nie raz "zbliżył się do boga" i miał mnóstwo wglądów. Po czym zbliżył sie bardziej, albo odreagował, i część tych wglądów się zrewidowała.
« Ostatnia zmiana: 2012-04-19, 11:22:51 wysłana przez Lynd Seagull »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 11:12:23 »
Gdy oczyszcza się relacje z bogiem, medytuje, to się zblizasz do tego stanu i masz coraz lepszy wgląd w naturę rzeczy, to nie sa teorie, tylko świadomość [ mówię o osobach które tego doświadczają] inni faktycznie teoretyzują

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-19, 11:05:15 »
Lynd, Mariusz pisze o oświeceniu:)

Ano fakt, nie doczytałem że teoretyzuje ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 10:39:40 »
Grazynka

Moje ciałko jest takie, że się szybko przestawia, zjazd to miałam po ciąży, w wieku 21lat, ale nie chce o tym pisać.
Byłam w wielkim szoku co moze się przez to z moim jak dotąd bardzo sprawnym, zgrabnym, wygimnastykowanym ciałem stać w jeden rok;) Chyba to jeszcze sobie odreaguję, bo nadal pś czuję lęki.
To że ciało się dostosowuje, to mam na myśli, ze szybko się zmienia na + i na -.
Jeśli jestem bardziej aktywna nabieram mięśni na miarę tej aktywności, jeśli nie jestem od razu zanikają.
Niby to normalny proces, ale widzę u różnych ludzi, jak pomimo nie aktywnego trybu życia, byle jakiego jedzenia mają szczupłą i wyrzeźbioną sylwetkęi co ciekawe umięśnioną.  A u mnie to wszystko zależy od danej chwili. Szybko nabywam i równie szybko tracę.
Teraz ćwiczę kundalini jogę i chodzę na basen tak 2-3 razy w tygodniu. W lecie dużo jeżdżę na rowerze, no i dużo chodzę. No i oczywiście joga w parku. Mam niezłą kondycję. Dużo lat mieszkałam na 4m piętrze i nie było windy w bloku.

Kiedyś tak pakowałam na siłce, jadłam nawet polecane przez kulturystów( z którymi trenowałam na sali, bo to taki był klub) jedzenie: ryż, pomidory i białko ugotowanego jajka:P Efekty były zrzuciłam dość szybko 14 kilo i byłam wyrzeźbiona, ale nigdy więcej;) Trenowałam codziennie ok 2 godz, czasem więcej, jeszcze jakiś fitness(zdarzało się, że 4 godz fitnessu w jeden dzień, na wieczór był basen jako relaks, nie zawsze, ale często. No i rolki jeszcze, albo rower. Kiedy indziej tańczyłam taniec współczesny 3 razy w tygodniu po 1,5 godz i nie można było ominąć żadnych zajęć bo było się w tyle. Jak były występy to tydzień- 10 dni z rzędu próby od 17-22. Tak przez 2 lata funkcjonowałam. Ale kochałam to:) Było też wiele innych aktywności, zawsze sobie coś znalazłam.

W każdym razie moja pś wierzy, że musi ciężko i coraz ciężej trenować by być w formie. I tak żyć. Całe moje życie by się zamieniło w trening, bo im więcej ćwiczę to czuję przymus by jeszcze więcej i dłużej trenować, bo już za łatwo mi przychodzi.

To trochę wygląda tak jakbym musiała na bieżąco utrzymywać się "przy życiu" i to powoduje mój bunt. Bunt, że muszę wysiłkowo podtrzymywać ciało, urodę, cokolwiek dobrego co związane jest z tym ciałem. No a to wymaga ode mnie wysiłku i sporo czasu. Musiałabym być jakąś tancerką, by mieć takie ciało jakie chce, czyli dużo regularnych treningów. Ja lubię ćwiczyć, ale nie chce być od tych ćwiczeń uzależniona, bo wtedy stają się one obowiązkiem, czuję że muszę je wykonywać gdy nie mam nawet siły, czasu i ochoty, by wyrobić jakąś normę, która określa jak moje ciało wygląda.
To tak jakby w pracy przyjąć, że zaczynając od najniższej krajowej więcej mozesz zarabiać jedynie dodając sobie godzin pracy.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-19, 10:23:02 »
Lynd, Mariusz pisze o oświeceniu:)
Dzięki Mariusz, no tak

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-04-19, 09:33:31 »
Laka :)
W wieku około 40-wym to nie ma wyjścia i trzeba regularnie coś ćwiczyć.
Mi sprawność zdobyta na lekcjach w-f starczyła na 15 lat.
Potem był mocny zjazd w dół do tego stopnia, że po wejściu na 1 piętro miałam zadyszkę, a serce waliło jak oszalałe.
Teraz po roku ćwiczeń nie mam już z tym problemu i jestem ładnych pare kilo lżejsza ;)
Ja wybrałam siłownię, bo mogę tam robić co chcę, jak długo chcę i jak mi się chce :D Nikt mi tempa i rodzaju ćwiczeń nie narzuca.
Chętnie bym też pochodziła na jogę, tai chi czy zajęcia taneczne. Ale że na razie w moim mieście tego nie uświadczysz, więc cieszę się siłownią :)

PS. Dla jasności. Laka w żadnym bądź razie nie pisałam tego by przekonywać cię do siłowni. Wybierz ten rodzaj aktywności, który ci najbardziej pasuje, a efekty na pewno będą zadowalające :)
« Ostatnia zmiana: 2012-04-19, 09:36:12 wysłana przez Grażyna Anna »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-19, 08:32:09 »
Laka:
Jak nie ganiasz za antylopami i nie uciekasz przed tygrysami to nic dziwnego że ciało trzeba utrzymywać w kondycji "sztucznie" ;)

Mariusz:
To trochę zabrzmiało jak "no niech przyjdzie to oświecenie, to wreszcie nie trzeba się będzie męczyć z relaksem i z ćwiczeniami, nic nie będzie trzeba! ufffff" ;)

Tzn wzorce na pewno osłabiają bardziej, ale wąpię czy po odreagowaniu ciało przestanie działać w sposób naturalny. Zresztą, ilu mamy niejedzących czy nieśmiertelnych?

Uważam że ważniejsze jest przekonanie się do ruchu dla przyjemności, niż nastawianie na błogie lenistwo ;)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-19, 07:43:53 »
Olga
nie trzeba, jest taki poziom relaksu że nie potrzeba rozluźniac napięć, a temu służy sporo ćwiczeń. Dobrej kondycji tez nie trzeba podtrzymywać bo nie jest ona osłabiana przez wzorce

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-18, 23:34:23 »
Olga fajne pytanie. Też sie zastanawiam.
Dla mojej pś cwiczenia to sztuczne i wysilkowe podtrzymywanie czegos co powinno byc naturalne.
Ja rozumiem ruch dla przyjemnosci, ale to juz inna zupelnie intncja, niz cwiczyc by utrzymac w sprawnosci cialo.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-18, 23:29:30 »
czy zero karmy ciala lub przerobiona = poza wiadomymi : regularnymi ćwiczeniami fizycznymi? np joga?
jesli oświecenie to także oświecone ciało, zamiennik, atmiczne, to cały czas teoretycznie nalezało by podtrzymywać poziom. Czy po oswieceniu trzeba ćwiczyć? :D hehe wiem że to zabawnie brzmi lecz prubuje sobie ulozyc kwesitę przeplywu w ciele:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-17, 20:58:52 »
ty się zacznij bać co będzie w piątek :-))

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-04-17, 20:47:17 »
Może, nie wiem jakie ambicje mi towarzyszą :)))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-17, 20:46:14 »
Witek teraz trzeba Cię kanonizować ;)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-04-17, 20:32:55 »
Dostałem stygmatów na stopach po ostatnich węzłach, hehe :) A nie chodziliśmy tak dużo przecież. Na środku na górze czerwone i opuchnięte kręgi i boli przy każdym stawianym kroku.
Może coś ruszyło bo się klienci coś zaczęli pojawiać, poza tym coś się we mnie przełamało, bo tak jak wcześniej świadomie (od paru lat) nie dawałem zgody na to bym bym już w związku, tak teraz czuję u siebie przyzwolenie żeby związek się pojawił.