Tulia
Jest trochę osób, które uważają że Leszek się wymądrza - przede wszystkim te które się z nim nie zgadzają i nie mogą znieść jego pewności siebie. I tego się nie uniknie - kiedy mówisz komuś coś co mu nie pasuje (jest sprzeczne z jego poglądami albo odkrywa niewygodną prawdę) i jesteś przy tym pewna siebie - istnieje duża szansa, że takiej osobie wywali.
Myślę, że najważniejszą rzeczą do przepracowania tutaj jest poczucie niewinności w wyrażaniu swoich opinii, dawaniu rad - świadomość, że jesteś niewinna i w porządku nawet gdy Twoje rady są odrzucane, negatywnie przyjmowane czy też nawet gdy się pomylisz i coś źle czy niepotrzebnie(niegotowej osobie) doradzisz.
"A z drugiej boję się, że się wymądrzam jak nauczycielka co narzuca swoje zdanie"
Tylko, że jeśli komuś dajesz rade i na tym poprzestajesz, nie próbujesz na siłę przekonywać do swoich racji, to o jakim narzucaniu swojego zdania tu w ogóle mowa?

Danie rady to zwykłe przekazanie informacji - to już od odbiorcy informacji zależy co z nią zrobi - a robić nie musi nic, więc wszelkie pretensje czy wywałki takiej osoby są w ogóle logicznie nie uzasadnione. To już jest jej iluzja, że Ty jej coś narzucasz, wymądrzasz się czy robisz inna wielką "krzywdę". I to nie jest już Twój problem. Twoim problemem jest tylko ewentualne przejmowanie się reakcjami takich osób

Ogólnie to wiadomo, że powinno się starać w miarę intuicyjnie z tymi radami wychodzić, czyli milczeć tam gdzie nie ma sensu strzępić języka, a doradzać osobom, które tego chcą czy są otwarte. Doskonali nie jesteśmy i mamy swoje zaślepienia, więc nie zawsze trafimy do odpowiednich osób czy z odpowiednimi radami. No i co z tego? Czy jakieś wielkie nieszczęście się z tego powodu dzieje? Jeśli mamy ochotę coś komuś przekazać, bo zdaje się nam że to jest to cenne to mamy do tego pełne prawo. Jeśli czujemy się pewnie z tymi informacjami, to mamy prawo wypowiadać się z pewnością siebie.
Zresztą wymądrzanie się jak sama nazwa wskazuje to gadanie po to, aby udowadniać swoją rzekomą mądrość. Jeśli więc nie doradzasz nikomu z takim celem, to się nie wymądrzasz. Tak po prostu. Nieważne co inni o tym sądzą, to już ich sprawa jak oceniają intencje innych ludzi.