Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83891 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-09-17, 14:54:23 »
Ta tęsknota to poczucie braku tego uczucia, które gwarantowane było gdy obok był ojciec. Zazwyczaj nie ma różnicy ilość przykrości itp. jeśli jakieś odczucie po prostu było. Trzeba se zapewnić

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-17, 14:46:07 »
Ten filmik trochę wywołuje we mnie niepokój. Ten królik szczególnie ;)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-14, 22:45:06 »
Czy tęsknota za ojcem, który zrobił wiele przykrości jest czymś normalnym?

Moim zdaniem jest czymś normalnym.  Tak samo jak za matką. Ja mam za matką. Choć coraz mniejszą. Mi bardzo pomogło w uwolnieniu się od tej tęsknoty wytłumaczenie, że to tylko matka na to wcielenie. Osłabiło to tak wielkie znaczenie rodzica jak się przypisuje w naszej kulturze oraz przymus aby koniecznie mieć dobre relacje z rodzicami. Po drugie jesteśmy dorośli i to czego nam nie dali możemy dać sobie sami i zapełnić tą tęsknotę, ale o tym to na forum już wiele razy było.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-14, 21:45:55 »
A czy ta tęsknota nie jest bardziej za ojcem jako takim ?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-14, 21:41:58 »
wiele wiele przykrości i to poważnych.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-09-14, 21:41:30 »
Czy tęsknota za ojcem, który zrobił wiele przykrości jest czymś normalnym?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-14, 21:08:50 »
Doszłam do podobnych wniosków, jak w tej książce. Dzieci są ok, takie jaki są. A rodzice są po to by nauczyć je radzić sobie w życiu, a nie od tresowania.

Tylko często się jeszcze zdarza, że nie wiem jak i co robić ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-14, 21:00:31 »
Jola dzięki za tę książkę. Mnie też się przyda :D

To ile twoja córa ma lat??

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-14, 20:29:06 »
Kaja polecam Ci ta ksiazke...czytalam ja po niemiecku i ciesze sie , ze tez jest dostepna w Polsce, ma tylko inna okladke..otworzyla mi oczy na wiele aspektow dot. bycia rodzicem....ja  dostalam ja, kiedy corka wchodzila w dojrzewanie i ja tracilam z nia kontakt...okazalo sie, ze metody wychowawcze z mojego dziecinstwa nie skutkowaly i bylam juz zdezorientowana i bezsilna, bo problemy sie nawarstwialy, a ja nie dawalm rady..polecam goraco lekture tej ksiazki..

http://ksiazki.wp.pl/bid,22223,tytul,Dzieci-sa-z-nieba,ksiazka.html?ticaid=1f2b4


Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-14, 16:01:28 »
Zajrzałam w ten wątek szukając odpowiedzi jak dobrze wychowywać dziecko. Generalnie wszyscy się skarżycie na rodziców, większość z tego co zauważyłam nie chce mieć dzieci. Ja je mam i mimo że się bardzo staram to bardzo często nie wiem co robić, bardzo często mam poczucie że coś robie nie tak jak trzeba jednocześnie nie widząc lepszego rozwiązania. Dzieci też potrafię być niezłymi manipulatorami i nieźle dać rodzicom w kość.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-12, 15:40:37 »
Nie no Semira przesadasz ;)))) ja tez ciagle sie do ludzi usmiecham i oni robia to samo i jest milo i sympatycznie. Bynajmniej ja to tak odbieram bo nie mialam jakies przykrej sytuacji.
Mowisz - poukladane- wlasnie to kocham!!! choc nieraz mnie draznia rzeczy jak drobnie przewinienia i trzeba placic -zapomnisz polozyc zegar do parkowania w samochodzie, albo robia ci zdiecia i placisz mandat...naturalnie wciekam sie..ale czuje sie dobrze...obojetnie gdzie sie czlowiek urodzil, dobrze jak znajdzie swoje miejsce na ziemi, to dla mnie wazne, czuc sie dobrze i moc byc szczesliwym.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-12, 15:21:24 »
Jola

Ja tez ciesze sie,ze jestem polka ale im wiecej rozszerzam moja swiadomosc dochodze do wniosku,ze to i tak nie ma znaczenia kim jestem w swiecie zewnetrznym,poniewaz to jest kolejna identyfikacja z czyms.

Moja siostra mieszka w niemczech juz 7 lat i mowila,ze jak ktos idzie ulica i usmiecha sie tam tak po prostu to moze to grozic zamknieciem w wiezieniu:))))Bylam ja odwiedzic tam pare razy i zupelnie nie moje klimaty-za bardzo wszystko poukladane przez ludzkie umysly:))
« Ostatnia zmiana: 2012-09-12, 15:24:36 wysłana przez Semira »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-12, 15:17:58 »
Semira

Ja jednak ciesze sie, ze jestem polka i jestem dumna, choc nieraz stykam sie z niechecia..lub opinia....wiesz jaka. Podoba mi sie porzadek niemiecki, ale cenie sobie polska przekore w moim charakterze i spontanicznosc, ktorej nie znaja niemcy. Dla mnie nie ma slowa..sie nie da.....musi sie dac, zawsze mozna cos wymyslic i ta umiejetnosc znalezienia sie w kazdej sytuacji to nasza polska specjalnosc.
Ja wychowywalam sie w prostej robotniczej rodzinie, gdzie rodzice nas kochali, ale i ciezko pracowali. Nieraz mialam wrazenie, ze sa przygnieceni swoimi przekonaniami i wokol byli tez prymitywni ludzie, myslacy prosto i nadal pozostali stojac w miejscu. Znam, wiele mlodych kobiet, ktore pytaly" Tobie sie jeszcze chce, mnie juz nie" nierozumialam ich dlaczego taka nienawisc do zycia, fakt w Polsce zyje sie ciezko, ale mnie sie tutaj nie zawsze przelewalo.
 Wczoraj maz spytal " Ty to masz dobrze nie?" mialam sie spytac, czy ma jakis problem albo jest zazdrosny, ale powiedzialam ..." jakby mi sie zle powodzilo i bylabym sfrustrowana- to kto by sie z tego cieszyl albo mial korzysc- Ty ? albo Bog chialby tego dla mnie?" - nic nie odpowiedzial....
Pokutuje przekonanie...jak jest ci dobrze - To mozesz od razu czuc sie winna, ze inni tak nie maja (dobrze).....!!

Jednak bede ciagle podnosic samoocene i swiadomosc milosci Bozej, bo na tym wszyscy zyskuja.