Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645877 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 21:56:13 »
Sabia całkiem ładnie , Sebastia też mi się podoba ; )

przy okazji na marginesie wyznanie:
nie dalej jak dwie noce temu śnił mi się kryształ o właściwościach korzystnych dla androgynów, czyli sfaleryt, piszą że równoważy męskie i żeńskie energie w organizmie, jak komuś wali w temacie i nie może sobie poukładać to może się mu przydać? : )
sfaleryt pomaga odróżniać to co realne od iluzji, zrozumieć znaczenie wizji i przesłań, do tego u uduchowionych androgynów wzmacnia ponoć układ nerwowy i ugruntowuje ich, ochrania itp. itd. czyli same plusy, zresztą można samemu poczytać:
http://www.ravencrystals.com/SPHALERITE_df_1072.html
http://www.healing-crystals-for-you.com/sphalerite.html

tutaj polski litoterapeuta poleca go na problemy z prostatą i nie tylko:
http://4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com/2009/07/litoterapia-bogdan-wysocki.html

: )

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-26, 16:55:34 »
Frisky
Kiedyś w Newsweeku robiłem obszerny test na płeć psychologiczna, wyszło po równo z 3% przewagi kobiecości. Myśle ze jednak każda rozwijająca sie duchowo osoba moim zdaniem urzeczywistnia balans miedzy męska a żeńska energia. Czasem działam po męsku a potem czuje potrzebę być biernym, przyjmującym w relacjach z ludźmi i osiągając taka równowagę wzrasta sie duchowo. Pozytywna intencja i akcja - skutek - pozytywny odbiór skutku i pobranie nauki - spirala zatacza koło.

W mojej pracy Chińczycy mieli problem z moim imieniem, wiec powiedziałem zeby mówili mi Seba. I przekrecilo sie na Sabia, i tak mnie wołają :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 16:25:02 »
Cytuj
Sabastian
-wyszło niezamierzenie całkiem ładne imię androgyniczne ; )

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-11-26, 16:12:33 »
Kaja

"Generalnie wierzę w harmonijną i rozwijającą relację między rodzicami a dziećmi i bardzo bym chciała kiedyś to osiągnąć."

Ja miałam bardzo trudno od początku z macierzyństwem i to mocno się odbiło na mojej relacji z synem. Tzn sytuacja jaka była wynikała z tego jaką
miałam karmę itd.:)
W każdym razie teraz jest już całkiem dobrze. Inna sprawa to to na ile mamy harmonie z dzieckiem które mamy. Chodzi też o np spędzanie czasu wspólne, czy zainteresowania. Wiadomo, że jak naturalna harmonia z dzieckiem pod wieloma względami duża to lepszy efekt. Łatwiej jest wspierać dziecko, no i miło spędzać wspólnie czas.
A druga sprawa to wzorce i już tylko relacja między osobami:)

Ostatnio zapytałam moje dziecko, jak się czuje ze nami jako rodzicami, czy jest mu dobrze. Odpowiedział, że tak ( szczerze, bo on wali z mostu i nie ważne czy miło), że nie lubi jak są kłótnie czasem(bo sprzeczki, czy kłótnie się zdarzają) ale poza tym jest mu dobrze z nami. I lubi z nami spędzać czas.
 Mnie to bardzo ucieszyło. Na pewno to na ile rodzic ma różne tematy przepracowane, czy w relacjach, czy ogólnie, świadomość itd przekłada się na  relacje z dzieckiem. Widzę zależność, gdy ja coś uzdrowię, przejawię fajnego to moje dziecko to podłapuje. Mam wrażenie, że gdy mi wywala, jemu wali ten sam temat. Jest wzmocnienie w dobrą i wywałkową stronę. Np afkuję że coś tam coś tam, a dziecko na to reaguje: w czasie moich wywałek też mu wywala, czasem do mnie, a jak przerobię ono też się do tego dostosowuje pozytywnie, czasem przerabia u siebie.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 14:58:22 »
łącząc temat empatii z opieką nad dziećmi:
 "- ponad 40 procent to mężczyźni androgyniczni. Oznacza to, że większość badanych mężczyzn w wysokim stopniu posiada cechy stereotypowo przyznawane kobietom - okazują empatię, oferują wsparcie innym, naturalny jest dla nich kontakt z dziećmi i opieka nad nimi. "
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=108

i stamtąd  podział związany z inwentarzem płci psychologicznej:
"- osoby określone seksualnie (kobiece kobiety i męscy mężczyźni);
- osoby androgyniczne (posiadające w jednakowo silnym stopniu cechy kobiece jak i męskie);
- nieokreślone seksualnie (mające w niewielkim stopniu ukształtowane cechy kobiece i męskie);
- osoby określone krzyżowo (męskie kobiety i kobiecy mężczyźni). "

i jeszcze:
"najwięcej przedsiębiorczych znalazło się wśród osób androgynicznych (29,70%) a potem męskich (19,30). Zatem, płeć biologiczna nie wpływa istotnie na poziom przedsiębiorczości a najbardziej przedsiębiorcze są osoby prezentujące repertuar zachowań zarówno kobiecych, jak i męskich."
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=108

Sabastian
wzmocniłeś aspekt męski i stałeś się przedsiębiorczym androgynem : ))



Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-26, 13:39:12 »
Nie wiem co powiedzieć :) próbujesz mi udowodnić ze jest ze mną cos nie tak. Już kiedyś to zrobiłeś kiedy pisałem o dziewczynach które sa dobre w łóżku.
« Ostatnia zmiana: 2014-11-26, 13:42:17 wysłana przez Sebastian Osuch »

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-11-26, 13:35:02 »
Stary, juz sam Twoj ,,elaborat" kaze mi sadzic, ze chowasz gdzies swoje emocje. Wiem, bo mam podobnie tylko ze juz przestalem sciemniac przed soba, ze mam z tym problem.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-26, 13:19:39 »
Z decyzja o posiadaniu dzieci jest trochę jak z decyzja o kredycie mieszkaniowym - wymagana jest kilkunastoletnia odpowiedzialność za ta decyzje. Jeśli kupujesz mieszkanie, to decydujesz sie ze będziesz przez ileś lat płacić określona kwotę za przywilej posiadania własnego miejsca do życia. W przypadku decyzji o posiadaniu dziecka sytuacja jest mniej klarowna. Na pewno będziesz wydawać pieniądze na jego utrzymanie i prawidłowy rozwój, a także swój czas i zaangażowanie na tworzenie harmonijnej relacji. W zamian za radość dawania nowego życia i kształtowania nowej istotki od zera, uczenia sie na tym jak ono rośnie, jakie podejmuje wybory. Ja szczerze wierze ze nie jest mi potrzebne własne dziecko zeby to wszystko dostać. Wierze w harmonijnie rozwijające sie relacje za darmo i bez zobowiązań. Moj brat ma 4-letnia córkę i cieszę sie widząc jak ona rośnie. Jestem tylko dobrym wujkiem który raz na pol roku obejrzy co ułożyła z klocków lego i zamieni pare słów ( co sprawia mi duża radość ) wiec nie mam przywileju decydowania o dalszym rozwoju i losie dziecka. Ale w żaden sposób mi tego nie brakuje. Wystarcza mi w zupełności ze decyduje o własnym losie co daje mi coraz większe spełnienie. Dzisiaj zapisałem sie do dziennej szkoły języka duńskiego, zaczynam zajęcia 15 grudnia. Będę godził ze soba 3x 4 godziny w tygodniu plus prace domowe, i prace na 1 i 1/4 etatu. Ponadto postaram sie wygospodarować czas na to zeby popływać, pograć w tenisa i rozwijać moj kanał na YouTube z sesjami EFT. Z perspektywy post-ćpuna którym byłem kilka lat temu, z chaosem w głowie który powodował ze czasem przez tydzień nie potrafiłem zrobić jednej konstruktywnej rzeczy, dzis jestem wszystkim czym pragnąłem wtedy być a nawet więcej. Jestem tak z siebie dumny po zapisaniu sie do szkoły, ze aż serducho mocniej bije i łza sie kręci w oku ze wzruszenia.

Wracając do uciekania od problemu z dziećmi - nie rozumiem logiki tego stwierdzenia. Dlatego podaje klarowniejszy przykład dla porównania - nie chcesz mieć na głowie kredytu mieszkaniowego - nie bierz. Choć sa tacy dla których nie jest to oczywiste, i przekonują innych ze własne 4 kąty to spełnienie marzeń, pomijając cenę jaka trzeba za to płacić. Ja póki co sie nie decyduje. A tym bardziej na dziecko. Czasem siadam w autobusie obok kobiety co do której czuć ze jest w zgodzie ze swoją intencja posiadania dziecka. Taka kobieta emanuje taką "miękką mocą" i to dla mnie bardzo przyjemna energia. Ponieważ pracuje nad tematem i coraz bardziej zdaje sobie sprawę z tego ze nie sa mi potrzebne dzieci, mogę w harmonii posiedzieć obok kogos takiego bez zgrzytu i wywalek w środku.

Zed1
Kilka lat temu kiedy chodziłem regularnie na sesje regresingu do Darka Logi, zarzucalem mu w myślach brak empatii. Myślałem "jak to, nauczyciel duchowy a zero empatii!". Przysiaglem sobie ze ja zostanę enpatycznym nauczycielem duchowym, bo skoro nieempatyczny Darek ma takie wzięcie, to co dopiero ja, z cała moją empatią. W ciagu tych kilku lat zrozumiałem ze Darka po prostu nie interesowało wnikanie i roztrzasanie moich problemów, a poprawa jakości mojego życia - i w tym temacie przejawiał zdrowa empatię:) mam nadzieje ze Cię to zainspiruje.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 12:04:43 »
Kaja
Cytuj
Tylko mam wrażenie, że te decyzje o braku dzieci nie do końca są prawdziwe, są czymś w rodzaju ucieczki, ucieczki od problemów, bo dzieci to przecież zazwyczaj problemy. Tylko że od problemów nie da się uciec.
akurat przed tymi problemami nie trzeba uciekać , wystarczy ich nie tworzyć : )
inaczej jest jak już ktoś naprodukował dzieciaki i się nimi nie zajmuje, zgodzę się, że wtedy ucieka przed problemami

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 10:59:56 »
Sebastian jeśli czujesz presje, to na pewno trzeba to uzdrowić.

Ja kiedy zaczęłam poznawać osoby rozwijające się duchowo i ich brak chęci posiadania dzieci wydawało mi się to jasne i zrozumiałe, ale dziś przyznam że już tego nie rozumiem. Nie znaczy to, że uważam, że brak dzieci nie jest w porządku bo jak najbardziej jest. Tylko mam wrażenie, że te decyzje o braku dzieci nie do końca są prawdziwe, są czymś w rodzaju ucieczki, ucieczki od problemów, bo dzieci to przecież zazwyczaj problemy. Tylko że od problemów nie da się uciec. Stąd właśnie potem takie zachowania jak opisała Laka.

Generalnie wierzę w harmonijną i rozwijającą relację między rodzicami a dziećmi i bardzo bym chciała kiedyś to osiągnąć.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-26, 07:05:52 »
Otwarte serce wszystko zmienia :) Relacje z ludźmi, spojrzenie na świat, swoje życie, sposób działania... Mam nadzieję, że moja samoocena i poczucie bezpieczeństwa są już na takim poziomie, że ten stan będzie moim stanem codziennym i oczywistym.

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-25, 22:22:37 »
No właśnie co?

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-11-25, 22:11:03 »
No wlasnie...

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-11-25, 21:02:56 »
Nie rozumiem dlaczego piszesz do mnie o empatii.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-11-25, 19:42:09 »
Empatia to nie spelnianie pragnien innych. To umiejetnosc wczuwania sie w czyjes role z jednoczesna umiejetnoscia powiedzenia ,,nie" kiedy potrzeba. Mozna byc samemu i miec empatie. A mozna miec wkolo tysiac osob i ciagle czuc obojetnosc wobec nich. Chodzi o budowanie relacji z ludzmi.