Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 646782 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-24, 19:17:25 »
Raczej nic nie będzie, chyba, że sprowokujesz poczuciem winy i nadmiernym tłumaczeniem się. Rodzina może coś zrozumie, a może nie .Skup się na sobie i swoich odczuciach. Bardzo dobrze, że wyrzuciłeś wszystko z siebie, a że wyszło tak emocjonalnie to trudno. Widocznie długi czas byłeś ograniczany i zniechęcany to teraz taki efekt.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 19:06:15 »
Jestem z siebie zadowolony że się przeciwstawiłem, ale wychodzi mi lęk "co teraz będzie, co teraz będzie?" Przed chwilą prosiłem Boga o pokazanie mi na czym polega to że jestem cenny i wartościowy, to dostałem wizję jakiegoś buddyjskiego klasztoru nad brzegiem pięknego jeziora. Wizja była fajna i dobrze na mnie podziałała ale nie czuję odniesienia do życia. Chcę czuć się bezpiecznie, w harmonijnym towarzystwie i radzić sobie finansowo i nigdy więcej nie być gnębionym. Troskę już czuję, zwłaszcza poza rodziną, to wsparcie innych ludzi pozwoliło mi się otworzyć i wyrzucać z siebie najgorsze emocje. W przeciwnym wypadku bym dostał jakiegoś raka albo coś.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 19:01:53 »
Ja mam z tym bałaganem szczególne lęki bo ojciec mnie gnębił za każde jego widzimisię, np. to że trzymam rolki w pokoju a nie na strychu. I były o to w czasach liceum huczne awantury. Mamy też się boję, ale najmniej. Bo ona mi jednak dobrze życzy.

Ja afirmuję harmonijne rozwojowe towarzystwo i dlatego coraz bardziej czuję że nie chcę oglądać wzajemnych manipulacji, uczestniczyć w nich, odbijać ich, oglądać tego jak mój ojciec otwiera flachę i mówi tylko o tym jak źle jest na świecie, a wszystko to robi z dumą wielkiego człowieka. TO WSZYSTKO MNIE BARDZO RANI! Dlatego tak reaguję. Czuję że musi się coś mocno zmienić, musi zniknąć całe moje uzależnienie od nich a ono bazuje na lęku.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 18:59:42 »
Sebo, dobrze, że się nie zmusiłeś i nie pojechałeś tam. Możesz być z siebie zadowolony :)
A mamę to chyba masz nie najgorszą, z tego co piszesz. Przynajmniej jeden pozytyw.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-24, 18:57:17 »
Sebastian,

zareagowałeś tak jak miałeś potrzebę, zgodnie ze swoimi odczuciami na ten moment. Nie wybrałeś prawdopodobnie sztuczności i tej całej katolickiej szopy.Nie martw się, mi też dzisiaj puściły emocje i zrobiłam trochę scen. Porozmawiaj z mamą, dobrze, abyś był szczery ze sobą. Z tym sprzątaniem to nic, warto czasem pozwolić sobie na bałagan a tym samym na luz i odpoczynek. Dom nie jest po to, aby nami rządził. :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 18:49:49 »
Nie pojechałem na wigilię. Ostatnio byłem przytłoczony, wiedziałem że sie we mnie wzbiera coś, i spałem dzisiaj do 13. Obudził mnie mój brat z wyrzutem że nie pojechałem tam i jeszcze nie ubrałem choinki. A wczoraj mój ojciec już mnie naciskał żebym jechał do nich wczoraj a nie dzisiaj. Czułem coraz bardziej że nie chcę tam jechać. Potem ktoś jeszcze zadzwonił i dostałem ataku paniki i szału, krzyczałem że jeśli jeszcze raz mnie do czegoś zmuszą to ich pozabijam. Trwało to z 3 godziny, płakałem, krzyczałem na przemian i modliłem się żeby sąsiedzi nie zadzwonili po policję albo po szpital psychiatryczny. Potem przespałem trochę, moja mama zapytała czy może do mnie ona przyjechać po wigilii, pozwoliłem jej pod warunkiem że mój ojciec nie przyjedzie z nią. I będzie o 20 i trochę się cieszę ale nie ufam nikomu z mojej rodziny.

Kuzynka z którą się widzę tylko w święta napisała mi smsa że brak mnie tam, że dla niej święta to zawsze pogaduchy ze mną i że ma nadzieję że przyjadę. A ja tylko czuję że chcę płakać i uciekać. I czuję się jak gnębione nic nie warte gówno.

Całe życie wszystko robiłem albo pod przymusem, albo ze strachu. I czuję się przez to jak w klatce. Mierzę czas do momentu w którym muszę wstać z łóżka, sprzątam pokój bo muszę bo ktoś mnie zjebie i będzie prześladował, itd. a to są przecież najprostrze rzeczy.

Mam śmietnik w pokoju, ubrania porozrzucane po podłodze, niepozmywane talerze i czuję że zaraz to zacznę zbierac bo się boję.
« Ostatnia zmiana: 2011-12-24, 18:53:54 wysłana przez Sebastian »

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 18:44:21 »
Karin,
no mnie też jeszcze poczucie winy trzyma. M.in. dlatego nie mogę tak całkiem cieszyć się z tych Świąt.
Niełatwo jest się odłączać od astralu rodzinnego ;) Ale się opłaca :D

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-24, 16:41:23 »
Clint
Ten gościu ma słaby marketing, ja bym napisał, nie że choinka jest sztuczna, a jest ekologiczna! :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-12-24, 16:29:02 »
Feli,

Ja spędzam identycznie jak Ty, w wigilię z przyjacielem, a dalej wolność i robienie na co tylko mam ochotę, tylko muszę jeszcze trochę przepracować poczucie winy, że tak mi dobrze, a rodzinka się tak męczy ze sobą.;))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2011-12-24, 15:42:22 »
A ja - po raz pierwszy w życiu - spędzę te święta sama (tzn. tylko z mężem, bez rodziny) i będę robić, co tylko zapragnę :)))))))
Co prawda nie cieszę się tak na maxa, bo jednak ten czas kojarzy mi się z rodzinnym horrorem (muszę się dopiero przyzwyczaić do wolności ;), ale i tak jest git :D
Kto by pomyślał, że matka - posądzając mnie o bycie świadkiem jehowy i z tego powodu odsądzając od czci i wiary - zrobi mi najpiękniejszy świąteczny prezent, jaki mogłam sobie tylko wymarzyć (wolność od rodzinki)? :)))
Czuję się świetnie: nigdzie nie muszę iść (ani do matki, ani do teściów), do nikogo szczerzyć zębów w sztucznym uśmiechu, składać tych idiotycznych życzeń, ani potem odchorowywać tego wszystkiego. Uff....
Nakupiliśmy sobie rarytasów i będziemy rozkoszować się nimi i wolnością :D

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-12-24, 14:04:41 »
Swieta moga byc fajne .. o ile znajde zatyczki do uszu. Wtedy zamierzam zjesc, patrzec sie w pusta przestrzen przede mna, jako ze przeciez wszystko jest puste w swej naturze. Zbiore sie i po paru h  bedzie uff i koniec. ;p Potraktuje to jako cwiczenie: a mi moze byc dobrze, nawet gdy .. ;)   A zapowiada sie przewidywalna beznadzieja ;P

Mimo, ze inni wybieraja klotnie, jazdy, i inne tego typu atrakcje, to ja moge pozostac skoncentrowany na zadowoleniu z siebie, swego ciala i przyjemnosci jakich doswiadczam ;)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-12-24, 12:24:26 »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-23, 11:02:09 »
opukałam emocje i nie będzie tak źle ;))

za to na sylwestra czekam, pomimo że zawsze był nudny to teraz zapowiada się fajnie. Lubię wyjść nocą na dwór i popatrzeć na kolorowe niebo

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-23, 10:59:02 »
hehe
odkąd pamiętam było gadanie o polityce, o żydach, o tym kto ile zarabia i na co choruje. Potem zaczynały się pytania do mnie;))) kiedy kogoś poznam, kiedy ślub, a kiedy dzieci będę miała....ojoj

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-12-23, 10:57:07 »
Laka,

ja też bym wolała czytanie jakichś duchowych tekstów zamiast tej herezji. Super!
Jedyne co osiągnęłam po latach to to że konkubent matki jutro przeczyta ; p

Pewnie tak reaguję bo rozbita rodzina itd. Prawdopodobnie miałabym inny stosunek do świat gdyby nie to.