Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640296 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 22:44:43 »
to może powodować wstrząsy i takie straszne emocje
nie lubię leków
to powoduje nerwice

Taki może być skutek pobytu u rodziców.
Ja miałam jechać do swoich i już dwa dni wcześniej dostałam biegunki ze strachu, i takich lęków że nie mogłam mysleć ani niczego robić. Nie mogłam też wyjść z domu ze strachu przed klątwami od mamy. Byłam nieprzytomna ze strachu. Na szczęście okazało się że oni mnie tam nie chcą, bo zaczęli remont i ja już tam sie nie zmieszczę. Nie pojechałam.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 19:58:28 »
Ja nic nie pisałam o tym jakoby Edyta prowokowała. Napisałam tylko jak ja to odbieram.

Edyta,
przyjmuję wyjaśnienie, ze nie miałaś intencji pouczania mnie :)

Lilliole :)
Spokojnie, nawet nie przyszło mi do głowy ze mogłaś napisać jakoby Edyta prowokowała :)
Oboje napisaliśmy tylko jak to odbieramy i tyle w temacie :p

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 19:55:08 »
Indra, dzięki i wzajemnie:)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 19:23:41 »
Edyta
Przeczytałem twoja wypowiedź i wczesniejszą wypowiedź Lillioe i w ogóle nie odczułem żebyś w jaki kolwiek sposób prowokowała. Dla mnie twoja wypowiedź była całkowicie neutralna.
Ja nic nie pisałam o tym jakoby Edyta prowokowała. Napisałam tylko jak ja to odbieram.

Edyta,
przyjmuję wyjaśnienie, ze nie miałaś intencji pouczania mnie :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-15, 19:17:48 »
Taki może być skutek pobytu u rodziców.
Ja miałam jechać do swoich i już dwa dni wcześniej dostałam biegunki ze strachu, i takich lęków że nie mogłam mysleć ani niczego robić. Nie mogłam też wyjść z domu ze strachu przed klątwami od mamy. Byłam nieprzytomna ze strachu. Na szczęście okazało się że oni mnie tam nie chcą, bo zaczęli remont i ja już tam sie nie zmieszczę. Nie pojechałam.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 18:47:16 »
Edyta
Przeczytałem twoja wypowiedź i wczesniejszą wypowiedź Lillioe i w ogóle nie odczułem żebyś w jaki kolwiek sposób prowokowała. Dla mnie twoja wypowiedź była całkowicie neutralna.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 18:34:39 »
miłość, kochanie, serce, promienie szczęśliwości...

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-07-15, 18:31:58 »
Oczywiście, że każdy jest dla siebie źródłem miłości. Nikt tu tego nie neguje. Na płycie Darka Logi jest raczej obejmowanie ojca swoja miłością niż wysyłanie miłości. Ja to rozumiem tak, żeby nie blokować tego przepływu. To wszystko.

Ja nigdzie też nie napisałam, że chcę od ojca aprobaty czy miłości, nie zamierzam też go zmieniać. Uzdrowienie relacji z ojcem rozumiem jako zaakceptowanie jego takim jaki jest, jako człowieka i uwolnienie się od jakiegoś bliżej nieokreślonego lęku przed nim najprawdopodobniej z poprzednich wcieleń.
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem cel twojego postu. I troche to odbieram, że pouczasz mnie pisząc całkowicie oczywiste dla mnie rzeczy.

jeśli tak to odebrałaś sorki nie miałam intencji pouczania Ciebie ale faktycznie może ton mojej wypowiedzi był pouczający, nie uważam abym mogła w czymkolwiek ciebie pouczyć bo w swoim życiu jesteś na 100%. Zastanowię się nad tonem moich wypowiedzi na forum :)
Sama wróciłam dwa dni temu od rodziców i mam pewne przemyślenia po tygodniu razem, uzdrawiałam sobie trochę i potem napisałam post , chyba bardziej dla siebie :) 

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 18:30:57 »
może to po prostu świadomość życia i istnień powoduje takie wzruszenie jak przy oświeceniu
i kochamy wtedy już wszystko, koty, psy, świat, wszystko

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 18:20:12 »
Miłość do kotów może poczuć nawet człowiek zamknięty, a otwarty to chyba nawet nie nawet a zwłaszcza;-).

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 18:13:03 »
Lilliole Doktor-X

faktycznie trochę to dziwne z tym wysyłaniem miłości, kojarzy mi się z jakimiś hipnozami na bycie dla kogoś źródłem miłości.
Każdy sam dla siebie jest źródłem miłości bo jest z nim (źródłem) cały czas połączony i może poczuć miłość tylko na tyle na ile sam jest otwarty (pozwala sobie) niezależnie od tego jak i ile ktoś inny by mu ją wysyłał. Otwarty człowiek nawet od/do kota czy wróbla poczuje miłość bo miłość jest w nim dlatego ją czuje a nie otwarty nic nie poczuje bo nie chce.


Oczywiście, że każdy jest dla siebie źródłem miłości. Nikt tu tego nie neguje. Na płycie Darka Logi jest raczej obejmowanie ojca swoja miłością niż wysyłanie miłości. Ja to rozumiem tak, żeby nie blokować tego przepływu. To wszystko.

W sumie rodzice mają prawo być tacy jacy są i mają też prawo nas nie rozumieć, nie szanować,  to ich wybór co sobie o nas myślą , jak chcą niech sobie żyją w tych swoich wyobrażeniach o swoich dzieciach , w najgorszym wypadku następne dzieci przyciągną sobie dokładnie takie jakie mają wyobrażenia. My potrzebujemy własnej akceptacji, aprobaty i miłości i nawet jak by nasi rodzice nagle doznali olśnienia i wyznali nam że się co do nas mylili że jesteśmy wspaniali , najlepsi itd... to po krótkiej chwili euforii powrócilibyśmy do stanu poprzedniego. 

Ja nigdzie też nie napisałam, że chcę od ojca aprobaty czy miłości, nie zamierzam też go zmieniać. Uzdrowienie relacji z ojcem rozumiem jako zaakceptowanie jego takim jaki jest, jako człowieka i uwolnienie się od jakiegoś bliżej nieokreślonego lęku przed nim najprawdopodobniej z poprzednich wcieleń.
Szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem cel twojego postu. I troche to odbieram, że pouczasz mnie pisząc całkowicie oczywiste dla mnie rzeczy.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 17:40:00 »
jak otrzymasz to poinformuj

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-07-15, 14:42:54 »
Lilliole Doktor-X

faktycznie trochę to dziwne z tym wysyłaniem miłości, kojarzy mi się z jakimiś hipnozami na bycie dla kogoś źródłem miłości.
Każdy sam dla siebie jest źródłem miłości bo jest z nim (źródłem) cały czas połączony i może poczuć miłość tylko na tyle na ile sam jest otwarty (pozwala sobie) niezależnie od tego jak i ile ktoś inny by mu ją wysyłał. Otwarty człowiek nawet od/do kota czy wróbla poczuje miłość bo miłość jest w nim dlatego ją czuje a nie otwarty nic nie poczuje bo nie chce.
Co innego jak ktoś walczy z miłością to może poczuć ją od kogoś jako atak a to chyba nie będzie dla takiej osoby przyjemne, wtedy lepiej zaakceptować taką osobą taką jaką jest i uszanować jej wybór że nie chce miłości.

W sumie rodzice mają prawo być tacy jacy są i mają też prawo nas nie rozumieć, nie szanować,  to ich wybór co sobie o nas myślą , jak chcą niech sobie żyją w tych swoich wyobrażeniach o swoich dzieciach , w najgorszym wypadku następne dzieci przyciągną sobie dokładnie takie jakie mają wyobrażenia. My potrzebujemy własnej akceptacji, aprobaty i miłości i nawet jak by nasi rodzice nagle doznali olśnienia i wyznali nam że się co do nas mylili że jesteśmy wspaniali , najlepsi itd... to po krótkiej chwili euforii powrócilibyśmy do stanu poprzedniego. 

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 14:09:46 »
Ja ta medytacje darka przerabialem na komputerze zeby byla dla mnie znosna. Niemoglem zaakceptowac tych zwrotow z wysylaniem ojcu milosci. Kiedys do niej wroce pewnie

No ja też mam z tym problem. Duuuży problem. Kojarzy mi się to z oddawaniem swojej energii i z "jakims tam" (nawet nie wiem dokładnie o co podświadomości chodzi) połączeniem z ojcem, którego nie chcę.  Ale się zawzięłam :) Mam nadzieję, że za jakiś czas przytomniej na to spojrzę.
Z matką fajnie mi pierwsza część tej płyty zadziałała. Poszło to w kierunku, że przestałam jej oddawać energię i brać na siebie jej lęki i inne syfy. Wreszcie mam swoja energię dla siebie.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-15, 13:46:45 »
Ja ta medytacje darka przerabialem na komputerze zeby byla dla mnie znosna. Niemoglem zaakceptowac tych zwrotow z wysylaniem ojcu milosci. Kiedys do niej wroce pewnie