Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640481 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-11, 08:27:35 »
To ciekawe, że nie zawsze takie życie jest spowodowane uwarunkowaniami karmicznymi. Czasami jest to po prostu świadomy wybór.

ja bym trochę powątpiewał w świadomość wyboru dokonanego przez kogoś kto przez większość czasu pozostaje w stanie pomroczności alkoholowej :-)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-11, 00:00:25 »
Sebastian
znalazłam twoje zdjęcie na fejsboku
ty jesteś śliczny chłopak
takie światło od ciebie bije

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-10, 23:50:42 »
też ciekawe.
Może Mirek i Sebastian powinniście się razem spotkać...

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-07-10, 23:19:57 »
Mirek
Mi sie zdarzaly odwrotne historie. Czesto margines spoleczny miał mnie za swojego. Kilka razy przypadkowo spotkany lump na ulicy pytał czy pójdę sie z nim napić, a w tym roku, w kopenhaskim mcdonalds bezdomny poczęstował mnie kanapka ;)) ale to taka moja karma

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-10, 22:08:06 »
Akurat nie jest to temat palący, więc pewnie poczeka sobie, aż przepracuję te ważniejsze :))

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-10, 22:04:46 »
czyli masz temat do rozpracowania
do wywalania i do ... sukcesu !

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-10, 22:02:58 »
Atlanta

Ja się nie zajmuję żebrakami. Po prostu od czasu do czasu stają na mojej drodze. Myślę, że to są jakieś wzorce z czasów wcieleń w kulturze duchowej Indii. Moja pś z całą stanowczością stoi na stanowisku, że nikt nie powinien chodzić głodny. No dobrze tylko dlaczego spotykam w większości naciągaczy, a nie prawdziwie potrzebujących? Chyba coś mojej pś się z biegiem wcieleń się pomieszało ;)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-10, 21:59:18 »
gadu, gadu, a numerów NIE  podał !!!!


Atlanta
Z okazji wygranej w totka filmik - Bashar - Wygrywanie loterii:
https://www.youtube.com/watch?v=2ONzkYVCMzU

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-10, 21:56:45 »
przepraszam z góry, bo może cię obrażę...
...
ty chyba nie masz co robić w życiu, ile trzeba mieć czasu i determinacji żeby zając się takim żebrakiem, pomyśl teraz ile energii mu przesyłasz w takim czasie...

twórz swoje bogate życie, a nie zajmuj się innymi i ich minami



Nie wiem co we mnie jest takiego, że przyciągam żebraków. I to raczej nie takich którzy proszą o pieniądze, tylko takich trochę większych manipulatorów. Dzisiaj wyszedłem z centrum handlowego szybkim krokiem idąc do samochodu. Po drodze zaczepił mnie gość, który wyglądał na takiego, co to musi ugasić "pragnienie". Zaczepia człowieka spieszącego się, w dość dużej odległości od wszelkich jadłodajni i prosi, żeby mu kupić coś do jedzenia. No, od razu widać, że liczy na odpowiedź w rodzaju: "spieszę się, ale masz pan tutaj parę złotych i sobie kup". Ja jednak "zawiodłem" tego "wyłudzacza". Spojrzałem na niego i powiedziałem krótko: "chodź pan". Potem ruszyłem spiesznie z powrotem do centrum i zaprowadziłem go do pizzerii, gdzie kupiłem mu kawałek pizzy. Kosztowało mnie to trochę czasu, ale miałem jakąś dziwną satysfakcję.
Taki przypadek to nie pierwszy raz. Kiedyś w Krakowie idąc od centrum zaczepił mnie gość na ulicy, prosząc o jedzenie, gdzie w promieniu co najmniej kilometra nie było żadnego stoiska z jedzeniem ani sklepu. Przynajmniej jemu się tak wydawało. Nie trzeba wcale wielkiej inteligencji, żeby zobaczyć na co taki liczy. Oczywiście oczekiwał, że dam mu pieniądze, ponieważ nigdzie nie można było nic do jedzenia kupić. Ale ja go zawiodłem. Przechodząc nieopodal widziałem kątem oka ukryty w bramie "kebab", bez żadnej widocznej reklamy. Dosłownie kilkanaście metrów od miejsca zdarzenia. Trzeba było zobaczyć minę tego gościa, jak powiedziałem do niego, że nie ma sprawy i ma iść ze mną. Jak zobaczył ten sklep z kebabem to prawie zemdlał. Oczywiście przyjął z podziękowaniem jedzenie, ale potem pewnie przeniósł się w inne miejsce.
Nie wiem na czym to polega, ale w takich momentach czuję, ze pś prowadzi jakąś grę, tylko nie wiem o co w niej chodzi.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-10, 20:42:54 »
Atlanta
Z okazji wygranej w totka filmik - Bashar - Wygrywanie loterii:
https://www.youtube.com/watch?v=2ONzkYVCMzU

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-10, 19:51:12 »
To ciekawe, że nie zawsze takie życie jest spowodowane uwarunkowaniami karmicznymi. Czasami jest to po prostu świadomy wybór. Przed bramą mojej firmy przez wiele lat koczował na terenie starej bocznicy kolejowej, w namiocie pewien bezdomny. Zimą spał na klatce schodowej w pobliskim bloku. Ponieważ był człowiekiem bardzo spokojnym, więc lokatorzy to tolerowali. Oczywiście za kołnierz nie wylewał. A ja mu nieraz kupowałem bułki gdy szedłem po jedzenie dla siebie. W nocy pracownicy ochrony zakładu zapraszali go czasem na herbatę. Od nich dowiedziałem się, że facet ma dwie córki, którym dobrze się wiedzie i które bardzo chętnie by go zabrały do siebie. Jednak postawiły jeden warunek. Ma przestać pić. A tego to on sobie nie potrafił, a może raczej nie chciał odmówić. Umarł samotnie w zeszłym roku. Może wyciągnie wnioski z tego życia i w następnym wcieleniu będzie prowadził zupełnie normalne życie.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-10, 19:29:06 »
ja ostatnio spławiłem takiego niedalekiego sąsiada, który żebrał o 10 zł na coś co na pewno by było flaszką bo wygląda na alkoholika. Okazało się że zrobiłem dobrze bo szybko dowiedziałem się że bratu nie oddał pożyczonych bodaj 5 zł.
Jak się im da jeść to zaoszczędzone i tak wydadzą na alkohol

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-10, 19:19:49 »
Nie wiem co we mnie jest takiego, że przyciągam żebraków. I to raczej nie takich którzy proszą o pieniądze, tylko takich trochę większych manipulatorów. Dzisiaj wyszedłem z centrum handlowego szybkim krokiem idąc do samochodu. Po drodze zaczepił mnie gość, który wyglądał na takiego, co to musi ugasić "pragnienie". Zaczepia człowieka spieszącego się, w dość dużej odległości od wszelkich jadłodajni i prosi, żeby mu kupić coś do jedzenia. No, od razu widać, że liczy na odpowiedź w rodzaju: "spieszę się, ale masz pan tutaj parę złotych i sobie kup". Ja jednak "zawiodłem" tego "wyłudzacza". Spojrzałem na niego i powiedziałem krótko: "chodź pan". Potem ruszyłem spiesznie z powrotem do centrum i zaprowadziłem go do pizzerii, gdzie kupiłem mu kawałek pizzy. Kosztowało mnie to trochę czasu, ale miałem jakąś dziwną satysfakcję.
Taki przypadek to nie pierwszy raz. Kiedyś w Krakowie idąc od centrum zaczepił mnie gość na ulicy, prosząc o jedzenie, gdzie w promieniu co najmniej kilometra nie było żadnego stoiska z jedzeniem ani sklepu. Przynajmniej jemu się tak wydawało. Nie trzeba wcale wielkiej inteligencji, żeby zobaczyć na co taki liczy. Oczywiście oczekiwał, że dam mu pieniądze, ponieważ nigdzie nie można było nic do jedzenia kupić. Ale ja go zawiodłem. Przechodząc nieopodal widziałem kątem oka ukryty w bramie "kebab", bez żadnej widocznej reklamy. Dosłownie kilkanaście metrów od miejsca zdarzenia. Trzeba było zobaczyć minę tego gościa, jak powiedziałem do niego, że nie ma sprawy i ma iść ze mną. Jak zobaczył ten sklep z kebabem to prawie zemdlał. Oczywiście przyjął z podziękowaniem jedzenie, ale potem pewnie przeniósł się w inne miejsce.
Nie wiem na czym to polega, ale w takich momentach czuję, ze pś prowadzi jakąś grę, tylko nie wiem o co w niej chodzi.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-10, 07:54:44 »
haha ale czad!
Alleluja ! :))


Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-09, 23:25:31 »
wygrałam 4 w totka !