Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 646134 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-22, 00:18:08 »
Daj znać jak tam jest i czy warto .

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-21, 23:52:56 »
Jutro idę na grupową terapię leczenia nerwicy. Dzisiaj byłem na spotkaniu z panią prof. psychiatrii i ku mojemu zdziwieniu okazała się sympatyczną i świadomą kobietą. Wyczuła że grałem kiedyś na instrumencie, że lubię sport (mimo że ostatnio nie wyglądam zbyt kształtnie) i poleciła mi chodzenie po górach i wspinaczkę, o czym od dawna myślę. Po godzinnej rozmowie skierowała mnie na tą grupę i powiedziała że dobrze rokuję i założyła się ze mną o czekoladę że za 4 miesiące będzie ze mną o niebo lepiej. Trochę się boję że spotkam tam pokrzywionych ludzi którzy mnie przerażą, no ale cóż sam jestem jeszcze trochę pokrzywiony więc chyba nie ma się czego bać. I w grupie są podobno same dziewczyny w moim wieku;/ no ale jeśli ma być tak miło i bezpiecznie jak u pani profesor to wchodzę w to.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-11-21, 22:11:44 »
Też nie przepadam ale można się przyzwyczaić :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-11-20, 18:26:03 »
Nie lubie paraliżu przysennego :/

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-11-18, 23:10:32 »
Przekonałem się do EFT i staje się ono moją ulubioną metodą rozwojową.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2011-11-18, 18:02:49 »
Clint, fajnie to napisałeś :)
Od siebie tylko dodam, że gdy odpuści się autopresje po jakimś czasie okaże się, że Intuicja jest pełna pomysłów na twórcze działanie i życie w materii. Gdy umysł jest przepełniony autopresjami podświadomość "zagłusza" głos Intuicji, jednak gdy zaczniemy się przyzwyczajać  do życia w radosnym spokoju,  okaże się że inspiracje płyną cały czas i często genialne pomysły na działanie razem z nimi :) I to nie będą suche pomysły, z którymi człowiek nie będzie wiedział co ma robić, a całe instrukcje, co, gdzie, kiedy, po co i z kim :) Wtedy to jest naprawdę fajna zabawa :)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-18, 17:12:40 »
No to mi się wyjaśniło, że to nie to co poniżej :)


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-11-18, 16:33:42 »
Może nie u każdego tak to wygląda, ale u siebie zauważyłem że puszczenie przymusów to dopiero połowa drogi, a drugą połową jest nauczenie się żyć w sposób spontaniczny, z radością i entuzjazmem korzystając z Boskich darów, szans i możliwości. Właśnie ta druga połowa to dla mnie pewne wyzwanie, które aktualnie mam na tapecie.

W każdym razie myślę, że u ludzi którzy długo żyli wszelkiego rodzaju przymusami w postaci nakazów, ograniczeń, misji, itp. samo puszczenie tych przymusów może doprowadzić do uczucia pewnego zawieszenia - z jednej strony jest ten luz, że już nie trzeba, że można olać, a z drugiej zostaje wciąż wiele elementów nadbudowy tych obciążeń np. zniechęcenie do działania, przekonania że to małe atrakcyjne czy męczące i całe masy innych negatywnych skojarzeń z czynnościami, które wcześniej wykonywaliśmy pod przymusem.

Pułapką może być to, że mamy negatywne wyobrażenia związane z konkretnymi działaniami, a jednocześnie pojawiła się świadomość że już ich nie musimy robić - naturalnym odruchem więc będzie zaprzestanie tego i delektowanie się świętym spokojem. Rzecz w tym, że hamuje to nas w pełnym przejawianiu naszego potencjału, ograniczając możliwości z których moglibyśmy skorzystać. Jeśli chcemy sięgać po tą pełnie, musimy się nauczyć że pewne działania można wykonywać zupełnie inaczej - bez presji, z radością, entuzjazmem i wsparciem Boga. Żeby się tego nauczyć trzeba jednak wpierw podjąć świadomą decyzję, że się tego chce i wyrazić swoją gotowość do działania, mimo że podświadomości będzie się to kojarzyć z ponownym włażeniem w rzeczy, od których dopiero co się uwolniło. A to może budzić bunt pś, która ledwo poczuła luz, a już znowu ma przekraczać jakieś granice osobistej wygody.

Czyli krótko mówiąc, cała sztuka polega na oduczeniu się działania wg ego i jednoczesnym nauczeniu się działania wg Boga :)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-18, 15:47:04 »
chyba wiem o co ci chodzi. generalnie wtedy powinno być takie uczucie, że wszystko płynie (samo się dzieje), i wtedy jest tak że nawet jeśli coś robisz to tego nie czujesz, byś był bardziej obserwatorem tego co się dzieje. No i odwrotnie nawet jak nic nie robisz, i czujesz masz to uczucie jakbyś płyną z nurtem to jest ok. Choci o takie uczucie/świadomość że samo się dzieje i wszystko płynie, i jak płyniesz z tym nawet nic nie robiąc to jest ok.

Jeśli płyniesz z nurtem ;) po co miałbyś czymkolwiek kierować ?
« Ostatnia zmiana: 2011-11-18, 15:49:07 wysłana przez lukaszlm »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-18, 15:42:14 »
Żyje, działam ale chodzi o stan ducha czyli takie niekierowanie
"czy to boski rytm i niedziałanie czy lenistwo "

skynet

  • Gość
[#]   « 2011-11-18, 15:39:56 »
czyli przeciwieństwo  "nie chcem ,ale muszem"  :)

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-18, 15:37:55 »
J007,

bez przymusu też można coś robić, na zasadzie nie muszę, ale moge.

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-11-18, 15:34:10 »
Mam stan " nie muszę ", "nic nie działam" to jakby przypomina nudę, nieemocjonowanie się ale chyba ma pozytywny wydźwięk, bo nie czuję przymusu i nawet gdy mnie coś  poruszy z otoczenia to po 2,3 sek odchodzi ;)
Mam narazie wątpliwości czy to boski rytm i niedziałanie czy lenistwo :) , że puściły przymusy.
Może ktoś miał podobnie ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-11-18, 05:24:59 »
Raczej jesteś na etapie pośrednim. To znaczy, że podchodzisz z miłością, ale masz do niej nie do końca czyste intencje. Stąd zamieszanie. Bo gdybyś emanowała czystą miłością, to złośliwcy ze strachu uciekaliby przed Tobą :))

Olaretka

  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
  • Aleksandra
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-11-17, 22:00:00 »
Kiedyś nie ruszało mnie tak bardzo że ktoś jest złośliwy w stosunku do mnie i zawsze starałam się wpierw podejść do takiego człowieka z miłością i po dobroci bo nie lubię nie porozumień.Ludzie zarzucają mi że jestem naiwna, że wszystkim ufam że za bardzo kocham ludzi i teraz mi to bokiem wychodzi.