Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643199 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-27, 21:20:03 »
Olaretka
Jesli czekasz, to się doczekasz. A nadal nie będziesz wiedziala, czego Ty sama chcesz.
Najlepiej więc zacząć od afirmacji
Ja, sama wiem, czego chcę i osiągam to bez oglądania się ne innych.

Olaretka

  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
  • Aleksandra
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-27, 21:17:35 »

Chodzi o to że ja nie wiem czy chcę mieć dzieci.Pytam siebie o to od kilku lat ale odpowiedź nie przychodzi.Ani tak ani nie,dlatego czekam na jakiś znak, mam nadzieję że jeśli jakaś dusza wybrałaby mnie na swoją matkę to dostanę jakiś znak z góry, wtedy inaczej bym na to spojrzała.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-10-27, 21:03:57 »
To jest kwestia czy się tego chce i godzi na konsekwencje tego, czy się tego nie chce. Jedna i druga opcja jest ok.

Olaretka

  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
  • Aleksandra
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2011-10-27, 20:57:30 »
 Ja ciągle odsuwam w czasie macierzyństwo, boję się że się bardzo zmienię , że stracę jakąś część siebie bezpowrotnie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2011-10-27, 18:06:43 »
Ja po urodzeniu nadal pozostałam dziewczyną taką samą jak przedtem ale to się odbyło kosztem dziecka które nie miało matki.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-27, 17:29:18 »
Dziś w czasopiśmie Sens przeczytałem o tym, co zawsze mnie przerażało:

"Kobieta przed i po urodzeniu dziecka to ktoś inny. Rodzi się matka. Jej mózg i zycie zmieniają się na zawsze".

I dziwić się, że faceci, gdy tylko zostają ojcami, przeżywają ciezki szok.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-25, 16:21:39 »

Grażyna Anna

"Szacunek do siebie to też dobieranie ludzi, którymi się otaczasz."
Dzięki za tą myśl !! :) Dokładnie to było mi potrzebne jako "ugruntowanie" tematu :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-25, 16:03:45 »
Aurelia
Oboje Was trzeba egzorcyzmować. pojedynczo nie ma sensu.
Może po egzorcyzmie oprzytomniejecie na tyle,żeby przestać sie obwiniac i atakowac.

A teraz jeszcze pomyśl tak, że gdyby nie to zdarzenie, to nic by Cię nie powstrzymało przed popalaniem sobie tego i owego. Może to była jedyna szansa ratunku?
« Ostatnia zmiana: 2011-10-25, 16:06:07 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2011-10-25, 15:46:16 »
Aurelua, ty się przejmujesz jego uczuciami, a on myślał o tym, kiedy cię skrzywdził??
Jego uczucia, to jego uczucia, to on ma sobie z mini poradzić i idę o zakład, że sobie poradzi.

Ty pomyśl o sobie o swoim zdrowiu i swoich uczuciach. O tym że jesteś warta tego by cie szanowano, by bliskie ci osoby cię kochały i wspierały, by były ci życzliwe. Szacunek do siebie to też dobieranie ludzi, którymi się otaczasz.

Aurelia

  • Gość
[#]   « 2011-10-25, 15:31:16 »
moze u niego to opetanie?... ja nie wiem czy on dalej ćpa, ja dawno z tego zrezygnowałam, ale od dwóch miesięcy jestem na silnych tabletkach przeciwbólowych, teraz i tak mam maksymalnie zmiejszoną dawkę, że biorę tylko dwa razy ketonal i tramal + tabletki nasenne, ale nie wiem jak mam oczyscić organizm z leków, z morfiny, którą dostawałam po operacji... nie mam płuca, nigdy nie skuszę się na jakies ćpanie, bo za bardzo się o siebie boję, nawet teraz nie moge palic papierosów, bo wtedy czuję większy ból, i nie pomagaja na to tabletki :( alkoholu też nie zamierzam pić... wiem ze byłoby lepiej gdybym zostawiła Roberta, ale nie zrobię tego bo kocham i potrzebuję, a pozatym nie zniosłabym tego że go zranię, że on poczuję się przeze mnie odrzucony, nie, wiem jak odrzucenie boli, i naprawdę go kocham, ale ostatnio mam wątpliwości, on przyczynił się do tego że nie mam płuca, to przez ten nóż który mi wbił i okazał się zakażony, jestem zła, czuję się niewporządku wobec niego, że wszystkim to mówię, ale ja nie chce robić z niego kata a z siebie ofiary... teraz wszystko jest inne, wcale nie czuję się szczęśliwa że z nim jestem, wdzięczna, nic, po prostu jestem z nim... czy Pan mógłby sprawdzić czy ja jestem opetana?... zamiesciłabym tutaj zdjęcie...

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-25, 14:48:36 »
Sebastian
Kaczka po załęsku :)))
To jest to!
Ale się nie skusze, jako zatwardziay wegetarianin.

Aurelia
Albo Twój chłopak jest chory psychicznie, albo jest opętany. W każdym razie powinien wreszcie przestać ćpać. Na zawsze! I Ty też!
Prawdopodobnie oboje jesteście opetani i to wywoluje napięcie między Wami.
Ani chorego psychicznie ani opętanego nie da się rozumieć. Dlatego nigdy nie znajdziesz odpowiedzi na pytanie"dlaczego on to zrobił".
Zresztą, to nie jest właściwe pytanie. Ważne jest odpowiedzieć na pytanie: czy chcę zyć w takim związku? Czy nadal sama chcę być toksyczną osobą i żyć z toksycznym facetem?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-25, 12:51:55 »
Ani tam nie dbają o profesjonalny wygląd obsługi, ani o standardy, a jakoś tak fajnie. I ten luz właśnie robi to 'fajnie', moim zdaniem. Choć czytałem recenzje tego lokalu i trafiają się gburzy oburzeni że nikt nie podszedł do stolika złożyć zamówienie i nie robił uśmiechniętych fałszywych min.

Do fajnych ludzi aż miło się uśmiechać

A do gbura przyjęło się w poważnej gastronomii że wypada sie uśmiechnąć, nawet jak sie nie ma ochoty. Ja chcę zerwać z tym zwyczajem ;)) Większy luz wewnętrzny

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2011-10-25, 12:43:31 »
"Takim lokalem jest np. Dobra Karma w Katowicach, gdzie można się czuć jak u siebie w domu."

zgadzam się :) mam wiele ciepłych wspomnień z Dobrej Karmy :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2011-10-25, 12:01:40 »
Hahaha:) fajnie, bo właśnie afirmuję że jestem niewinny i w porządku kiedy wyrażam siebie, swoje uczucia i emocje i już powoli przestaję się z nimi dusić - czasem mam ogromną potrzebę podzielenia się z innymi czymś fajnym co mnie cieszy a wcześniej moja rodzina to zduszała i nawet jak sie dzieliłem to troche w odcięciu od siebie.

To błogosławienie to ciekawa sprawa - nie chodzi o gest, tylko o to że otwiera się wtedy serce i płynie energia. Ciekawe z czego to się bierze - pewnie w zamierzchłych czasach wypracowano zależność pokłon - oddanie szacunku - wdzięczność i błogosławieństwo.

Trochę żałuję że nie podnieśliśmy niektórych cen bardziej, ale i tak jest dobrze. Cieszy mnie to że wywaliłem wszystkie hamburgery i zapiekanki, na które przychodzili okoliczni klienci. Wczoraj skutek był taki:

- Dzień Dobry, poproszę dwa hamburgery
- Nie sprzedajemy już hamburgerów, wycofaliśmy je z menu (gość już sie szykuje żeby sie obrócić i odejść) ale mamy pyszne bagietki, z szynką, kurczakiem, tuńczykiem...
- To poproszę dwie bagietki
- (Miałem zamiar sprzedać jedną na pół, bo kosztuje 14 zł, a hamburger kosztował 5 zł, ale nabijam na kasę i...) To będzie 28 zł.
- Proszę bardzo.

I zamiast pi****ć się z grzaniem kiepskich hamburgerów w mikrofalówce, zarobić na nich 4 zł, poświęcając na to conajmniej 3 minuty czasu, przygotowałem pyszne bagietki które wiem że są bardzo smaczne, zrobiłem je na chrupiąco w piecu do pizzy i zarobiłem na tym około 20 zł :)

Mam wrażenie że moje modlitwy o powodzenie i prosperitę lokalu działają. Chciałbym jeszcze nauczyć innych zdrowego podejścia - mam problem z kelnerką i z kucharzem - kucharz za każdym razem przyrządza potrawę inaczej, co mnie bardzo stresuje bo nie jesteśmy od tego żeby robić z klientów idiotę, tylko podawać mu to samo przewidywalne jedzenie, tak smaczne że chętnie na nie przyjeżdża bo sam nie potrafi/nie chce mu się robić. Kucharz rozumie ale on wcześniej nie pracował normalnie na kuchni tylko szkolił szefów kuchni, podawał im nonstop jakieś przepisy i dla niego ograniczenie się do jednego menu to jak zamknięcie w klatce.... I jeszcze kelnerka która zamiast przywitać klienta mówi trochę bez ogłady "Słuchaaam?". Jednak niektóre rzeczy sie widzi chyba tylko kiedy się patrzy na to całościowo. Restauracja to nie jest sklep spożywczy tylko punkt usługowy, gdzie usługi powinny być najwyższej jakości i nie mówię o samym jedzeniu, ale też obsłudze i klimacie w lokalu. Chcę się modlić o harmonię wśród pracowników lokalu ale jakoś nie potrafię zrozumieć o co mi chodzi. Z modlitwami zawsze mam tak że one działają dopiero wtedy kiedy je rozumiem i umiem bez skrupułów i wątpliwości wypowiedzieć ;))

Jest nas zaledwie 5 osób (przydałaby się jeszcze jedna na 2 dni w tygodniu ale jakoś nie umiemy sie zebrać kogoś zatrudnić, same dziwadła przychodzą nienadające się) i dwoje z nich traktuje mnie jak swojego terapeutę w pracy. I widzę że mam potencjał nimi pokierować i natchnąć, dokładnie tak jak oni też mnie inspirują, ale niestety złość że ktoś coś robi tak a nie inaczej uniemożliwia mi konstruktywne pouczenie. Nie można po kimś krzyczeć. A jak tłumię złość to message nie ma siły przebicia. Nad tym trzeba mi popracować.


Hehe krzyżem jeszcze nie błogosławię :))
Ale czasem szepczę pod nosem nad wydawaną potrawą "bierzcie, i jedzcie z tego wszyscy" :D


Jeszcze podzielę się z wami moimi przemyśleniami - w dobie kapitalizmu, gdzie molochy i sieci sklepów i punktów usługowych przejęły większość zbiorowej uwagi, pojedyńcze lokale mają szansę przebić się tylko tworząc niepowtarzalny klimat, i dbając o dobry nastrój swoich pracowników i ich zdrowe, pozytywne i twórcze nastawienie do klientów (Broń Boże, odreagować w sesjach, afirmacjach, wszelkie zabieganie o klienta! Bo z takim nastawieniem nawet mówiąc najpiękniejsze słowa, będą one fałszywe!). Takim lokalem jest np. Dobra Karma w Katowicach, gdzie można się czuć jak u siebie w domu.
« Ostatnia zmiana: 2011-10-25, 12:12:32 wysłana przez Sebastian »

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-25, 11:13:14 »

Sebastian,
dla mnie również to co piszesz jest inspirujące.Nawet gdy niektóre Twoje posty są bardziej obszerne w treść,
to czyta się Ciebie ciekawie, lekko i przyjemnie :)