Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644418 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-05, 20:46:49 »
Dziś moja mama przeszła przez swoją podświadomość chyba ze światłem w rękach i w sercu, wciąż jestem w pozytywnym szoku że postanowiła przemyśleć jej stosunek do mnie. Dla mojej mamy to jak zdrada kodeksu Bushido- przyznać się do błędu,do braku doskonałości, dlatego jestem pełna podziwu i wsparcia dla niej, cieszę się tak bardzo!:) Bo to bliski mi aniołek

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-09-05, 20:07:39 »
Zwróć uwagę na to, że bardzo dobrze czujesz emocje jaką jest złość, po prostu to jest dominująca emocja która przysłania ci inne, pod nią coś się kryje, gdy ją odgarniesz. No ale ja rad nie chcę dawać, bo nie jestem ekspertem (od BPD) to tylko taka prawda obiegowa.
EFT jest bardzo proste , warto się nauczyć ! Wiadomo że się dziś nie nauczysz, ja teraz nawet nie pukam jeszcze tylko się organizuje by faktycznie wypukac konkretne rzeczy a nie tylko sobie ulżyć doraźnie... daj sobie czas,.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-05, 20:10:33 wysłana przez marcin »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-05, 20:03:27 »
za dużo zachodu z pukaniem, szukaniem punktów itd. NIe znam dobrze EFT, ponad 2 lata temu czytalam skrypt i cos probowalam bez efektów. Teraz juz nie pamietam a juz tym bardziej nie mam cierpliwosci w zlosci i wywaleniu czytać na nowo skryptu. BPD ma to do siebie ze chce rozwiązania od razu-bolesnie to odczułam również i dziś podczas audiencji z szefem i jakimś specem Francuzem od wszystkiego...niestety tam tez nie umiałam ukryc zlosci i juz obawiam się reprymendy od szefa za kwaśną minę...Bo przecież centrala to swiętosć...

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-09-05, 19:28:10 »
ania82
Ale jak już ci wywala, jak czujesz że ci wywala- to dobrze , to znaczy że działa , choc może oczekujesz czegoś innego.
Ja tez mam złośc, doszedłem do wniosku że złośc mnie najbardziej obciąża i blokuje.
EFT działa bez względu czy czujesz czy nie... tak przynajmniej czytałem gdzie indziej, więc może tym warto ?
Czemu nie opukać tej złości którą czujesz ? Zamiast lodów ;) Może poczujesz się jak byś zjadła lody :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-05, 19:01:05 »
Wczoraj wrocilam do afirmacji o bezpiecznym wyrazaniu złości i juz mi wywala. Z tejze zlosci mam ochote kupić sobie pół litra lodów i od razu zjeść. ale nawet nie chce mi sie isc więc wcinam maslo orzechowe bojąc się, ze przytyję. Kurcze, zadne techniki uwalniania nie działają.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-05, 10:54:34 »
Miałam niedawno robione zabiegi uzdrawiające ciało u Moniki Korbut i czuję wyraźną zmianę w sobie, swoim samopoczuciu, nastawieniu do siebie.Do tego ciałko też ma inną już energię i ładniej dużo wygląda. To znacznie lepsze niż zabiegi kosmetyczne. Czuję się jak po duchowej odnowie biologicznej:)))
Do tego w głowie mi się na pewne tematy zaczęło przejaśniać, związane z życiem w materii, ciałem, kobiecością:)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-04, 22:46:17 »
Olga

:))

Ja sobie dodam, że jestem bezpieczna niewinna i w porządku, gdy rezygnuję z wchodzenia w te role i zasilania ich:) I gdy wybieram Boga:-) Boje się, że ta iluzja mnie dopadnie, choć wiem ze to iluzja. Mam gdzieś jeszcze lęk, że Bóg mnie nie ochroni. Mnie i moich najbliższych.

To tak jak w filmach, iluzja staje się prawdziwa i groźna gdy się w nią uwierzy:-)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-04, 17:39:52 »
Olga,ale fajne nawet dzisiaj zastanawialam sie co powinnam zrobic,jak sie zachowac jak spotka mnie zyciowa sytuacja w ktorej rozpoznam ze odgrywam tylko jakos role -a tu prosze gotowa sciaga przyszla do mnie:))Dzieki

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-04, 17:34:46 »
Z meila do koleżanki ;)

"Pracując nad bezpieczeństwem, dzis podczas medytacji poczułam że wszystko co poza Bogiem to iluzja. Poczułam wielki rozdzwięk między tymi światami i zrozumiałam, że wybierając Boga jestem zawsze bezpieczna, żyję w prawdzie i dobroci. I jesli dzieje się w moim zyciu iluzja, to niepowinnam zchodzić w nią bo zasilam własną i tej osoby. Zrozumiałam, że to uczucie jest oświecające i za jakis czas ugruntuję to i zakwitnę bezpiecznie:)"

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-09-04, 10:41:53 »
Kocham ludzki uśmiech.Zawsze tam odnajduje coś wspaniałego.Zawsze go kocham i jak go widzę jest moim najlepszym przyjacielem.Szczery uśmiech jest jak profesjonalny występ ,pełny fanfarów i klasków.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-30, 21:42:21 »
hahahahaha to dobre :)))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 21:32:57 »
no nie wiem po co te ograniczenia, ja bym się chętnie spotkała na Hawajach :)
od razu jakiś masażyk strzeliła chętnym, popływała z delfinami, rząd amerykański mógłby wszystkim przyznać zieloną kartę za dobre sprawowanie i każdemu po chatce na plaży

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-30, 21:28:53 »
Zatoczyłem koło i wróciłem do afirmowania, po Leszkowemu, z kolumną reakcji, po 15 razy i to znowu coś co rewelacyjnie na mnie działa:) Zresztą zawsze działało, tylko gorzej było z systematycznością.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-08-30, 17:18:38 »
Ja też bym się pisał. Ale jak blisko Gorzowa to na więcej niż 1 dzień.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 16:45:43 »
Ale miałem dzisiaj słodko-gorzki dzień w pracy. Od dłuższego czasu mówiło się, że będziemy siedzieć do połowy września, choć z początku mieliśmy tylko do końca sierpnia. Dzisiaj się jednak okazało, że nasze szefowe wezwały sobie kilka osób i jedynie im zaproponowały to dłuższe siedzenie. Potrzebne było tylko 7 z ponad 20 osób i tak wyszło, że z całej mojej aniołkowej ekipy tylko mnie nie wzięli. Trochę mnie to zabolało, chyba bardziej ze względu na przypomnienie sobie jakiegoś takiego karmicznego rozdzielenia od moich aniołków niż ze względu na stracone zarobki.

Poszedłem się zapytać co i jak, dowiedziałem się że lista jest zamknięta i poszła już do rektora, więc zapytałem czy nie dałoby się coś jeszcze zrobić, itp, więc coś tam mi obiecały, że być może da się coś zrobić, ale chyba mnie po prostu zbyły. Koleżanka mnie pocieszała, żebym sobie zwizualizował że się uda i będzie dobrze, a kilka godzin później dostałem info, że jednak mnie wezmą - nie dlatego, że sobie cokolwiek wizualizowałem, ale dlatego że ta koleżanka poszła tam sobie niby poplotkować, a w rzeczywistości tak pogadać żeby mnie wzięli i jej się udało. To było naprawdę kochane z jej strony, szczególnie że zrobiła to sama z siebie.

Z początku też mi lekko siadło samopoczucie, bo poczułem się jako gorszy pracownik i niedostrzegany, ale w sumie jak spojrzałem kogo wzięli to okazało się, że to są osoby, które szefowe po prostu bardziej kojarzą i które lubią, ze względu na to, że te osoby więcej pracowały z nimi. Ja siedziałem głownie przy przyjmowaniu teczek, więc do szefowych chodziłem głównie przy wszelkiego rodzaju problemach i niepewnościach, więc pewnie kojarzyłem im się głównie z komplikacjami i kłopotami :P

No ale grunt że się wszystko ułożyło, choć pewien niesmak wciąż czuje, więc będę musiał się temu bliżej przyjrzeć.