Dzięki:)
Wiesz, mi jest najbrdziej głupio, że uzylam takiego słowa. no przykro mi, zle sie z tym czuje. on wiedział, ze nic miedzy nami nie bedzie, a mniej, jak pisałam, męczyły juz te zarty całej platformy-oj ania, no ale co przemek powie, no ale przemek bedzie zazdrosny itp. pasowałam do niego jak piesc do nosa, choc on mi obiektywnie wydaje sie calkiem sympatyczny i fajny, ale nie dla mnie i nic do niego nie czulam. Siostra mowi mi-dobrze odpowiedzials gówniarzowi, jak on tobie tak Ty jemu. ale to okropnnie raniace słowo wg mnie, wiem bo slyszalam jak pisalam niżej je w domu...wolałabym zeby stracil zainteresowanie mna w naturalny sposób znajdując sobie np. jakąś dziewczyne. nie wiem serio co on we mnie widział, bo nie pasowalismy do siebie ani wizualnie ani osobowosciowo, ze tez młodzi faceci nie widzą takich rzeczy!
ale...wystarczylo, ze poszlam na zakupy i juz mialam propozycje od obceg faceta zeby isc z nim na kawę. Taki cwaniakowaty ale trzezwy, poczciwy i bym se nawet z nim pogadala, ale nie chcialam by odebral to jako zachętę. Zwolniło się miejsce i już pojawiają się następni, haha:D