Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644802 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 19:22:01 »
Asia, Ania dziękuję:)

Aniu, to duża zmiana na lepsze jeżeli pozwoliłaś sobie na spełnienie takiego marzenia które miałaś od tak dawna :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-11, 18:59:39 »
Inga

Super, będzie coraz lepiej. W koncu działa:)), gratuluję.

U mnie jeszcze Ci dopowiem, to generalnie nie bałam się zbytnio atakow rodziny-powtarzałam w myslach afirmacje jak czulam niepokój, ze jestem chroniona i takie tam, ale mialam wrazenie ze zazdroszczą mi zycia ktore teraz mam. a moze bardziej są zawiedzeni, ze nic o mnie nie wiedzą i nie maja kontroli, ze nie należę juz do nich. a moze mi się zdawało, moze to moje schizy, bo zawsze bałam się ograniczenia wolności,  przywykłam juz do ich dziwnego zachowania, ze właściwie nie umiem powiedziec o co im chodzi.
Leszek mi powiedzial, ze jesli będę więcej czuć to nie będzie to takie same odczuwanie jak w dziecinstwie, bo wtedy było podzyte lękiem czy ekscytacją, nienaturalne, właściwie to chyba każde uczucie jakie miałam z tego co pamiętam. na tym koncercie bylo troche tłumienia, bo siedzialam daleko i bylam lekko zla na siebie ze poskąpiłam na lepszy bilet. ale "czuje" jakies takie spełnienie po nim, ze wreszcie jedno z marzen dziecinstwa choć trochę się spełniło...:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-11, 18:54:56 »
Inga - super, super, super! :-)

Ale fajnie jest przeczytać o tych zmianach u Ciebie! Gratuluję z całego serca! :)


Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 18:39:30 »
Dziękuję:)

Z mamą mocno się zmieniało w ostatnim czasie, a poznawałam to po rozmowach telefonicznych w których czułam się coraz pewniej.
Dopełnieniem była ostania terapia przed wyjazdem, kiedy to na sesji oddechowej przypomniałam sobie, że dopiero po urodzeniu zorientowałam się że ona jest tym magiem, moim największym wrogiem. Przeraziłam się wtedy, bo byłam w pełni od niej zależna a ona mogła zrobić ze mną co chciała. Ponadto wiedziałam że magowie nie nadają się do wychowywania dzieci bo tego nie potrafią. Wiedziałam jaka przyszłość mnie z nią czeka i to że przez całe życie po takim wychowaniu będę samotna. Uswiadomiłam sobie potem też, że ona tym magiem była na Atlantydzie, że już się zmieniła i nie zamierza mnie zabić. I w ten sposób ten lęk przed nią się bardzo zmniejszył.

Dziwne jest to że ja do tej pory widziałam że ona dużo bardziej woli moją siostrę niż mnie, bo ona to wyraźnie okazywała. A obecnie w ogóle tego nie zauważyłam i wydawało mi się że traktuje nas tak samo.
Ponadto ona poprzednio była zazdrosna o moje sukcesy, że potrafię szyć.
A teraz szczerze mnie pochwaliła za ładną sukienkę i ładną biżuterię którą sama zrobiłam.
Poprzednio też atakowała mnie energetycznie gdy powiedziałam coś co jej się nie podobało. Teraz też była zła, gdy mówiłam coś nie po jej myśli ale bez ataków.
Miłośći od niej się nie doczekam ale z tym już się pogodziłam.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-11, 16:21:42 »
Grażyna Anna :)
"Gdyby ci się przypomniało, co chciałaś napisać, to daj znać :)"

Kojarzę coś, że chodziło zdaje się o Twoje decyzje co do dalszego rozwoju zawodowego, lęku aby robić to co lubisz.... takie chyba kwestie poruszałaś....?? Bo wiem, że wtedy miałam na uwadze to, że "czwóreczki" lubią mieć "stabilny grunt pod nogami" i dalej kilka rzeczy jeszcze mi się nasunęło na myśl. Ta rozmowa chyba jakoś teraz w którymś wątku mi się przewinęła... Gdybym miała więcej czasu, to bym ją odszukała i w kontekście całej rozmowy myślę że może by mi się udało chociaż po części odtworzyć to, co wówczas intuicyjnie przyszło mi na myśl. Jeśli może kojarzysz wątek, w którym to było i miejsce, to najwyżej daj znać:)
« Ostatnia zmiana: 2012-07-11, 16:23:25 wysłana przez Szafirowy Błękit »

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-11, 15:29:04 »
Inga,
brawo, również gratuluję! :))
największa satysfakcja jest wtedy kiedy widzisz jak Twoja praca realnie przełożyła się na życie

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 14:48:44 »
Inga, ja też gratuluję :) I cieszę się razem z Tobą :))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 14:44:32 »
Również przyłączam się do gratulacji :) Kawał dobrej roboty zrobiłaś :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 14:40:19 »
Dziękuję:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 14:36:47 »
Inga gratulacje:) inspirujące, jak wiele można zmienić, gdy się chce:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 11:53:49 »

Inga-jak sie czujesz po powrocie, było znośnie, ok Napisz proszę?

Cieszę się że koncert był udany i że miałaś takie wspaniałe przeżycia.
Jesteś prawdziwą fanką:). Jeżeli potrafiłaś tak intensywnie czuć przyjemność i miałaś takie uczucia jak w dzieciństwie, to chyba nie jest najgorzej z Twoimi uczuciami.

Ja po powrocie z gniazda magów jestem zadowolona, bo się okazało że przez rok dużo się zmieniłam i tam dzięki temu dużo lepiej sobie radziłam. Najbardziej bałam się klątw mamy. Ale już w autobusie, gdy tam jechałam, zobaczyłam że ja dla mamy przestałam być obiektem na który rzuca się klątwy, bo dla mamy stałam się głądką, jasną powierzchnią do której klątwy się nie przyczepiają.
Oprócz tego między mną a mamą zaszło coś równie ważnego.
W niemowlectwie powinien zajść proces rozdzielenie między matką i dzieckiem, co w moim przypadku  nie zaszło. Do tej pory emocjonalnie z mamą stanowiłam jedność. Wreszcie się z nią rozdzieliłam i jesteśmy odrębnymi osobami. Dzięki temu że była pomiedzy nami granica, widziałam ją zupełnie inaczej niż do tej pory i nie czułam jej emocji. Zobaczyłam mamę jako samotnego maga, który jedynie pragnie zajmować się swoją pracą, a mnie do niczego nie potrzebuje. Skonczyło się moje poczucie winy wobec niej. Mam dużo więcej wolnośći bo nie żyję jej życiem i nie czuję się za nią odpowiedzialna.
Ojciec przestal mnie nienawidzić i krytykować i nawet udało mu się mnie pochwalić, co zdarzyło się po raz pierwszy w zyciu. A gdy się na mnie zezłościł, to się nie przestraszyłam, co wydaje się wręcz niemożliwe. Z mojej strony widzę że przestałam go prowokować, bo moja nienawiść do niego mocno się zmniejszyła.
Siostra nadal mnie atakowała i była na mnie obrażóna nie wiadomo za co.. Ale ja dzięki temu że stosowałam metodę przyjmowania swoich emocji, wykorzystywałam te sytuacje d o pracy nad sobą i jej ataki nie były dla mnie niszczące.
Pobyt tam pozwolił mi zobaczyć że mam efekty pracy nad sobą co mnie podniosło na duchu.
Bardzo się cieszę z tego rozdzielenia z mamą, bo dzięki temu jej emocje już nie wlewają się do mnie i nie krążą po moim organiźmie.



Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 09:36:14 »
Od wczoraj czuję w sobie siłę.
Siłę, która mówi dasz radę, możesz mieć to co chcesz i jesteś wstanie to dostać :)

Niesamowite uczucie :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-11, 09:05:46 »
Grażyna Anna :)
Hi, hi, Ty mi się jakoś tak niedawno śniłaś i zabawne było to, iż coś Ci opowiadałam, jakby mówiłam o czymś pod kątem nymerologicznym ;)
I dziwny zbieg okoliczności, bo jak ostatnio czytałam jakiś wątek gdzie też wypowiadałaś się w jakiejś kwestii Ciebie dotyczącej (ale teraz nie mogę skojarzyć gdzie to było) to faktycznie coś mi się nasunęło w temacie numerologii w kontekście tego o czym wówczas pisałaś :) Miałam Ci nawet to napisać ale potem w "ferworze" różnych spraw umknęło mi to :(

O to dla mnie niesamowite zjawisko, że mogę się komuś śnić :)
Gdyby ci się przypomniało, co chciałaś napisać, to daj znać :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-11, 01:09:15 »
 Szafirowy Błękit
 Ufff, dziękuję, bo już miałam siać defetyzm ;) Pewnie chodzi po części o to, że związki z ludzmi, przyjaznie są dla mnie ważne, bardzo ważna jest też dla mnie sfera miłości i związek partnerski, a mam na tym polu niestety duże trudności, stąd sporo rozczarowania/zranienia.
Dziękuję za informację o potencjale, bo tego się nie spodziewałam :) dzięki :*