Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643849 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-11, 11:31:01 »
Afirmuję kasę, zwłaszcza pod kątem spłacenia mojego zadłużenia w portalach pożyczkowych (miałem 8000, teraz zostało około 3500) I dzisiaj wchodzę spłacić kolejną ratę a tam w moim profilu wyświetla się że moje łączne zadłużenie wynosi 0 zł :P Jakiś błąd w systemie, bo jednak równych rat mi nie ubyło ;D

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-05-10, 15:48:39 »
Sebo, ok, rozumiem. To tylko moje wrażenie :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-09, 23:03:17 »
Felicite nie czuję tego co piszesz. Mam trochę uzależnienia od rodziców co widze zwłaszcza od kiedy mieszkam sam (przestałem od nich uciekać, zobaczyłem część mnie która sama do nich ciągnie) ale nie jest to jakieś drastyczne. Raczej z entuzjazmem patrzę na moją zbliżającą się niezależność finansową. Myślę że to wszystko jest związane z tematem "bycie sobą" który bardzo mocno wyszedł i z którym pracuję już z 2-3 tygodnie. Dzisiaj sobie przypomniałem że zmiany na gardle zaczęły się jak wziąłem sobie afkę że "to wystarczające że jestem sobą".
Przed chwilą potańczyłem co fajnie mi wypełniło energią przestrzenie na klatce piersiowej i oskrzelach po blokadach.

Bardzo lubię tańczyć romantyczne ballady z wyimaginowaną partnerką. Jestem wtedy taki subtelny, wrażliwy, tak dużo czuję i mam nadzieję że to sie zrealizuje w tak harmonijny sposób jak to sobie wyobrażam.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-05-09, 21:07:38 »
Sebo,
mam wrażenie, że obawiasz się uniezależnienia się od rodzinki z tego względu, że jeszcze jej nie wybaczyłeś. Masz wobec nich żal, ciągle oczekujesz zrozumienia, akceptacji i opieki (a nawet zadośćuczynienia za to, co musiałeś wycierpieć). I gdy pojawia się okazja do tego, żeby się od nich uniezależnić (zdany egzamin na prawo jazdy), to się po prostu buntujesz, bo to oznaczałoby, że musiałbyś ich "puścić", a na to nie jesteś gotowy (tzn. tak Ci się wydaje).
Brak Ci miłości, akceptacji (zimno), złościsz się na nich za to, że nie zapewniają Ci takiej opieki (czyli nie dają miłości) jak należy (zapalenie zatok), nie możesz tego wyrazić, choć pewnie chciałbyś im to wykrzyczeć (ból gardła) i stąd kaszel - czyli zaznaczanie swojej obecności, chęć zwrócenia na siebie uwagi ("tutaj jestem, pokochajcie mnie; nie chcę się usamodzielniać, chcę żebyście się mną zaopiekowali").

A te wszystkie żale do nich, biorą się z tego, że boisz się usamodzielnienia. Boisz się, że sobie nie poradzisz.
Uświadom sobie, że jesteś na to gotowy. Jesteś dorosłym, madrym i zaradnym człowiekim i nie ma siły, żeby Ci się nie udało. Jeśli tylko będziesz chciał.
Sam sobie daj to, czego domagasz się od nich (uwagi, miłości i opieki), a wtedy oni nie będą Ci do niczego potrzebni. Wtedy to Ty będziesz mógł pomóc im, jeśli oczywiście będziesz chciał. Zresztą oni nie są w stanie zapewnić Ci tego. Dlatego nie ma co walić głową w mur :)

Aha, i jeszcze jedno - często kaszel to reakcja na to, co wewnątrz. Oznacza samokrytykę, nawet nieuświadomioną, taką jakby automatyczną. Prawdopodobnie nie akceptujesz siebie takim, jaki jesteś i dlatego nie możesz pozwolić sobie na wdychanie życia pełną piersią.
Przestań traktować siebie jak surowy rodzic. Naucz się być kochającym rodzicem dla swego wewnętrznego, małego Sebastiana :)

Co do nieużywkowych rozgrzewających "herbatek" to polecam Roibos. Moim zdaniem jest pyszna :) I rozgrzewa. A do tego nie zawiera teiny (bo nie ma nic wspólnego z herbatą).
« Ostatnia zmiana: 2012-05-09, 21:18:55 wysłana przez Felicite »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-09, 20:54:23 »
Sebastian
 wez sobie po prostu zrob herbate obojetnie jaka zielona, ziolowa, czarna- dodaj plasterek imbiru i wypij ja goraca.Najlepsze sa:tymiankowa, lipowa, lukrecjowa. Mietowa ochladza wiec odpada. Owocowa sie nie nadaje bo jest kwasna. Jak lubisz kawe to mozesz sobie ja gotowac w garnuszku dodajac imbir i slodzic miodem- pilam tez chetnie sama. Ania Ciesielska poleca picie kawy zbozowej na sniadanie i kolacje. Ponoc goraca rozgrzewa, a zimna ochladza. Polecana dla kazdego zwlaszcza dla dzieci. Musze sama sprobowac.

Ja uwazam, ze nawet bez miesa w diecie mozna nie dopuscic do wychlodzenia- trzeba potrawy gotowac-dusic-smazyc- obrobka cieplna dodaje im energii Yang. To tyle! mozna doprawiac w odpowiedniej kolejnosci odpowienimi przyprawami wtedy potrawy beda zrownowazone. Najlepiej jakbys poczytal - jakbys byl tym zainteresowany albo pytaj. Szafirowy Blekit to tez expert w tej dziedzinie- powodzenia i trzymaj sie!

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-09, 20:28:32 »
Dzięki za info, parę rzeczy podłapałem. Ostatnio prawie codziennie jem surową surówkę z kiszonej kapusty więc surowe i kwaśne w jednym. Z alkoholu nie skorzystam, jedyną okolicznością w której piję alkohol to na spółę z kimś po pół kubka grzanego wina na stoku na nartach w zime :)
Jolanta Kilerki nie spróbuję ale przypomniałaś mi o imbirze, zacznę znowu dodawać po 2 plasterki na butelkę wody mineralnej. Faktycznie mogę być wychłodzony. Przestałem pić kawy i herbaty, a nic w zamian jeszcze sobie nie kupiłem. Znasz coś nieużywkowego co można pić na gorąco i rozgrzewa? Odliczając owocowe herbaty bo za nimi nie przepadam. I hibiskus który podobno nie można parzyć. Po głodówce ostre jadłem cały czas, potem zaprzestałem na kilka dni i wtedy sie rozchorowałem. Albo przekonam swoje ciało do funkcjonowania jak u wikinga albo będę musiał do tego wrócić

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 19:48:31 »
Jolanta :)
Dziękuję Ci, miło mi :)

Ps. Witaminki, minerały oczywiście chętnie mogę pomóc Ci dobrać.
     Jeśli będziesz miała taką potrzebę, w odpowiednim dla Ciebie czasie, zawsze możesz dać znać
:-)
   

 
« Ostatnia zmiana: 2012-05-09, 19:51:07 wysłana przez Szafirowy Błękit »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 17:38:18 »
A u mnie w pracy kolejny konkurs na logo, tym razem dużo większy, jak zwykle sie napaliłam, ale niestety pomysłów brak. Wtedy chodzilo o całą grupę i miałam fajną zajawkę. Mialam juz przeczucie ze bedzie pare dni temu i proszę. Jeslibym zajela 4 miejsce bym sie załamała...;( to juz bym wolała ostatnie. Nawet nie dla nagrody to robię...Kurcze tak bym chciała chociaz 3 miejsce zająć...czas do konca maja. Moze Wy macie jakies pomysły?

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-09, 16:56:01 »
Szafirku,
 dla mnie to byl kolejny przelom, po Tombaku, Sloneckim (aloes), Ciesielskieji  innych-  wzielam od kazdego cos i dalej szukam, ale nie wierze w inne bzdury pisane w gazetach....czytam np.
 od kilkunastu lat "Twoj Styl" - no super zawsze mnie inspirowal, ale po czasie zaczelam omijac wywody o zdrowiu bo mialam inne zdanie, potem tzw. treningi osobowosci tez omijam i inne   bzdury....ostatnio stwierdzilam, ze prawie nie ma dla mnie nic interesujacego w Stylu, bo stalam sie wymagajaca? wole poczytac cos co mnie zainspiruje, niz to z czym sie nie zgadzam.

Ty piszesz super interesujaco o zdrowiu i odzywianiu....az sie to chlonie nie czyta, jestes inspiracja dla mnie i na pewno dla innych, bo piszesz z pasja i znajomoscia tematu  ...napewno zamowie sobie u Ciebie mineraly...ale to blizej wakacji...szczegolnie dla zestresowanego meza :)

Co do imbirowki i kilerki to stosuje ja w wyjatkowo ciezkich przypadkach, czesciej pije grog wieczorem na rozgrzewke i rozluznienie ....

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 16:07:56 »
Jolanta :)
Też "siedzę na Ciesielszczyźnie" choć też niestety łamię efekty działania pięcioprzemianowego odżywiania moją słabością do słodyczy :(

W moim odczuciu np.imbirówka jest bardzo intensywna dlatego raczej ostrożnie do niej podchodzę i dla osób nie odżywiających się pięcioprzemianowo nie polecam jej.
Może trochę inaczej jest aspektowana kilerka więc może będzie bezpieczniejsza dla osób wychłodzonych.
Osobiście sama bardzo ostrożnie podchodzę do tematu imbirówki,kilerki może też dlatego, że u siebie również małymi, subtelnymi kroczkami sprawdzam różne rzeczy :)

Też jestem zmarźluchem i pięć przemian to dla mnie super sprawa :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-09, 15:49:27 »
ok ludzie....alkohol w malych ilosciach lyzka na kubek herbaty...wedlug Ani Ciesielskiej mozna ratowac tak ludzi,z podejrzewaniem zawalu !

Wiem, ze kilerka jest mocna ale mozna tez zmniejszac ilosci albo wedlug uznania.
Ja tu w Niemczech znalazlam cukierki z nadzieniem z imbiru....uuu bardzo mocne to mnie ratuje bo jestem typem z mala ilosci Yang w organizmie. Jestem zadowolona, ze swojej znajomosci pieciu przemian, wiem ze dla innych moze to nie pasowac..ale mi sluzy choc nie stosuje w 100% scisle raczej na wyczucie....ale gotuje juz dlugo i jestem chyba coraz lepsza...

Nie wykluczam pomocy mentalnej dla wlasnego organizmu ....zreszta w Pieciu Przemianach jest tam tez nacisk na psychiczne podstawy dolegliwosci i chorob!
Najlepiej jak sie polaczy wiele metod...najlepiej tych, w ktore sie wierzy.... :)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-05-09, 15:29:47 »
Jolanta16:

Alkohol? rum, likier ???   WTF


Sebastian
Mnie kiedys trzymal suchy kaszel gardla. Trzymal tak, mhh, z 3 tygodnie. nos czysty, nie przeziebilem sie. Przeszedl po odreagowaniu pewnej sytuacji, dotyczacej buntowania sie, i niewyrazonej zlosci, agresji,  ktora dusilem w sobie. Od razu, momentalnie po sesji regresingu skonczylo sie :)


Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-05-09, 14:51:46 »
Jolanta 16 :)
O, witam w "klubie" ;) pięcioprzemianowców :))))
Jak rano przeczytałam wpis Sebastiana to też zaraz przyszło mi na myśl silne wychłodzenie. Tylko że chciałam wspomnieć o książkach Bożeny Cyran bo Sebastian pisał że jest wegetarianem

Ps. Kilerka to myślę że raczej będzie za ostra gdy organizm nie jest odpowiednio wstępnie docieplony
« Ostatnia zmiana: 2012-05-09, 15:02:03 wysłana przez Szafirowy Błękit »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-05-09, 14:26:34 »
Sebastian,
pomijajac duchowe przepisy na pomoc moge Ci poradzic abys sprobowal sie rozgrzac tzn: zoladek, sledzione,watrobe. W tym celu z przepisow Ani Ciesielskiej "Piec Przemian" mozesz:
-wypic goraca herbate z alkoholem (wodka,rum likier)
-zrobic sobie kilerke ( gotujaca sie woda 1,5 kubka (gorzki smak)+ tymianek 1 lyzke (tez gorzki)+lukrecja1 lyzeczke(slodki)+imbir 0,5 lyzeczki(ostry). W podanej kolejnosci dodawac skladniki i      gotowac delikatnie pare minut. W smaku okropna ale mozna wypic przed snem.
-zrobic sobie cos do jedzenia ostrego i goracego, np. smazona cebula albo czosnek albo marchewka albo imbir
-unikac pare dni zimnych surowych i kwasnych potraw
-ubrac cos na siebie czerwonego lub w cieplym kolorze
- masowac sobie duzy palec stopy,szukajac miesc gdzie boli albo wymasowac sobie porzadnie cale stopy - nie zaszkodzi
 
 Mozesz poszukac innych przepisow i sprawdzic jak sie po nich czujesz- czy Ci one odpowiadaja....moge Ci rozwinac jakis temat jak masz ochote sprobowac ( na mnie to dziala)
Powodzenia

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-05-09, 01:33:16 »
Problemy zaczęły się tego dnia którego zdałem egzamin na prawo jazdy kat. C co jest dla mnie przepustką do finansowej niezależności. Na wieczór tego dnia bolało mnie gardło, zimno wokół nosa i zatoki bolące, potem to sie zmieniało przez 2-3 dni a teraz mam tylko duszący kaszel, żadnej gorączki, tylko uczucie zmęczenia od tego kaszlu ;/ miał ktoś z was coś podobnego?