sniło mi sie, ze zostałam oskarżona o pedofilię i ukrywałam sie a nastepnie uciekalam, scigano mnie i złapano w koncu w Krakowie. Czulam sie jak rasowy przestepca i udawalo mi się wydostac nawet z dużej opresji, prawie beznadziejnego przypadku. Ale nie czulam strachu podczas tej ucieczki ani samego złapania, jakbym wiedziala, ze mnie w koncu zlapią. nie bylo to tez jakies gwaltowne-po prostu powiedzieli-pojdzie pani z nami.
wiedzialam, ze jestem niewinna. i zadnych scen z dziecmi nie bylo ani zadnych dzieci we snie, byl sam fakt oskarzenia