Sebastian
"niewiele rozumiem o tych blokach plemiennych, chyba że mówisz to co tak mocno w sobie czuję, cholernie mocne powiązania z tradycyjną polską wiejską rodziną która od pokoleń jest zdegenerowana i żyjąca wiejskomafijnymi zwyczajami. Ruszam to od długiego czasu i jeszcze sie w to nawet nie wgryzłem. Ogólnie boję się iść do pracy, boję się tego o czym piszesz, wszechobecnego atakowania mnie za to że stoję po swojej stronie, sam dla siebie. Bo tak się do tej pory działo. Kiedy robię coś niezobowiązującego to pół biedy, ale jak jestem w pracy gdzie 8 godzin pracuję z klientami to jestem przygwożdżony i przychodzą bardzo dziwni ludzie, którzy próbują robić na poziomie energetycznym coś czego nie rozumiem, ale narasta we mnie wtedy wściekłość i agresja."
To jest właśnie dobry przykład co można sobie odpuścić uzdrawiając bloki plemienne, pokoleniówki za pomoca WHH.
Podstawowe narzędzia w WHH są dość proste i nie wymagają wgłębiania się w niuanse, tylko zdiagnozowania traum biologicznych. Można tez robić bardziej rozbudowane procesy, ale to zawsze pod okiem przeszkolonej osoby.
"boję się tego o czym piszesz, wszechobecnego atakowania mnie za to że stoję po swojej stronie, sam dla siebie"
Dziwny, krajowy zwyczaj, atakowania osób, które nie dostosowują się do ogólnie aprobowanych wzorców wzajemnej wrogości, marudzenia i cierpienia.
Kiedyś wyjazdy za granicę powodowały, że odpoczywałam od tego wzorca, również ulicznego. Teraz mało tego czuję po Procesie Cichego Umysłu z WHH.
Dlatego nie dziwię się, że tak ciebie ciągnie do Norwegii, wystarczy wyjechać, żeby nie brać w tym udziału.
"Wiem że bez zmiany odżywiania w pewnym momencie się nie pójdzie dalej i wiem że teraz mi się uda na pewno - nie ugnę się już presji otoczenia. Czuję się w tej sprawie tak jak wtedy kiedy przestałem pić alkohol i palić trawe/fajki

"
To masz dość silna wolę. Znam niejednego co od lat siedzi w rozwoju, a jeśli chodzi o używki i odżywianie to ulega wzorcom społecznym, żeby się nie wychylać - to też silny blok plemienny, który tworzy przeciętność, a nie realizację własnej wyjątkowości zgodnej z Nadświadomością.
I zgadzam się, wibracje w materii są ważne i bardzo wpływają na to czy łatwiej coś się uzdrawia i jest bardziej harmonijnie. Czasami to wzorce trzymają w pewnych używkach i wraz z rozpuszczeniem się wzorca przechodzi ochota na jakieś jedzenie lub picie. Czasami odwrotnie, to jedzenie i używki wręcz służą do trzymania się pewnych wzorców i pogłębia się przywiązania do nich, a później robi się przyzwyczajenie do tego co niekorzystne i maraz, co jest mylone z akceptacją.
"Od wczoraj zacząłem głębsze uzdrawianie relacji z ojcem, bo mamy teraz więcej luzu w relacji, widzę że on już nic ode mnie nie chce (a to wielka zmiana) i mogę głębiej pouzdrawiać te agresje."
To dobrze, że są zmiany na lepsze:)
"Cieszę się że napisałaś, fajnie Cie tu widzieć na forum, nie tylko jak piszesz do mnie ale też do innych i o swoich doświadczeniach"
Cieszę się:)
Chociaż czasu na forum nie ma tyle co kiedyś, to od czasu do czasu z przyjemnością czytam o rozwoju i o postępach u innych, a czasami coś bardziej mnie zaciekawi.