Sebo, a wiesz jak wygląda praca kierowcy TIR-a? Znasz te opowieści od kierowców?
Napisałeś o wolności i niezależności. Obawiam się, że naoglądałeś się amerykańskich filmów drogi, typu "Konwój" czy "Mistrz kierownicy".
Opowiem Ci trochę, znam to od ludzi którzy tak pracują.
Owszem- ta praca kilkanaście lat temu tak wyglądała.
Teraz-niekoniecznie. Firmy przewozowe tną koszty- w tym płace i składki na ZUS. Wielu kierowców pracuje za najniższą krajową czyli obecnie 1500zł brutto. Resztę kasy dostają jako premię za dojazd w terminie. Ta premia jest oczywiście duża, nawet kilka tysięcy (3-5tys). Ale... Muszą być na czas, co wiąże się z łamaniem przepisów drogowych, a w Polsce jest wiele absurdalnych ograniczeń prędkości. W moim mieście TIR-y przejeżdżają nocą przez rondo na trasie Gdańsk-Katowice z prędkością 70-90 km, niektóre zarzucają na tym rondzie przyczepami, to jest horror. Oczywiście pędzą tak, bo jak nie zdążą to nie zarobią tej premii. Drugi sposób gdy firmy tną koszty, to zatrudnianie kierowców którzy muszą otworzyć własną działalność gospodarczą. Firmy przewozowe podpisują z nimi umowy na określone trasy, i również płacą dużo-ale pod warunkiem że ktoś jest na czas. Jak nie zdąży- to są kary umowne- bywa że kierowca niewiele albo nic nie zarabia, jak ma pecha. Oczywiście mandaty płacą z własnej kieszeni. Znam kierowcę który przez takie mandaty stracił wszystkie kategorie. Oczywiście chce dalej pracować- wtedy robi się wszystko od nowa, i on to robi.
Żeby było jasne-nie piszę tego, żeby Ciebie zniechęcić, ale żebyś miał świadomość, że ta niezależność w zawodzie kierowcy jest pozorna.