Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 646379 razy)

Tinga

  • Wiadomości: 9
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-25, 14:20:23 »
Sebastian
Ja mam podobnie :( Kiedy byłam nastolatką poznałam hunę. Dowiedziałam się wtedy, że mamy średnie i niższe Ja. I od tego czasu stałam się średnim Ja, które analizuje i obserwuje bez przerwy swoje niższe Ja i to co nas spotyka. Zdystansowałam się od siebie i swojego życia. Jakbym przestała przeżywać swoje życie. Teraz widzę, że uciekłam w rozwój od swojego bolesnego życia. Już nie wiem jak to jest być sobą. Jest mi bardzo smutno z tego powodu. Nie wiem jak to odwrócić. Wrosło to we mnie mocno. Nie wiem jak to nazwać, (jak nazwać ten stan) więc moje modlitwy trafiają jak kulą w płot :(

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-25, 13:05:58 »
:)

Mirek

Fajnie:) Zobaczę te rytuały, chciałabym teraz tą łączność, nawet cały czas. Spodobalo mi się. Nie wiem tylko jeszcze co na to moja pś. Chodź lepiej mi się medytuje, przestałam tak bać się Boga i zeszło sporo nie ufności. Na razie tak ostrożnie trochę do tego podchodze, by nie zapeszać, ze już niby tak fajnie, bo z pś nie wiadomo tak do końca:)
Ale na pewno poszła już sobie taka spora fala oporów.

Nabrałam ostatnio ochoty na zajecia z kundalini jogi:) Nie wiem w sumie dlaczego, akurat taka aktywność fizyczna. Niedługo wybieram sie na 1e zajęcia. Te rytuały też zaczynają wydawać mi się interesujące. Zobaczymy:-)
« Ostatnia zmiana: 2012-03-25, 13:13:19 wysłana przez Laka »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-03-25, 12:46:55 »
Sebastian.
Aby na pewno to była samoobserwacja? Czy raczej uprawiałeś samoanalizę?
Samoobserwacja to obserwowanie siebie w ciszy, tzn. bez analizy i komentowania.
A natłok myśli wskazuje, że przy okazji robiłeś sobie autoanalizę ;)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-25, 12:37:30 »
Widac masz dosc samoobserwacji i tyle. Rob to co czujesz. To proste.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-03-25, 12:19:59 »
Kiedy zacząłem się interesować rozwojem duchowym, wpadły mi w ręce książki osho. Tak dużo czytałem o samoobserwacji. Zacząłem tak pilnie siebie obserwować, że straciłem łączność ze światem i z samym sobą i dalej mi to doskwiera. Czas przestać tracić na to energie, chyba coś źle zrozumiałem bo tylko na złe mi to działa ;/

Osho mówił: Niech samoobserwacja stanie się Twoją całodobową praktyką! Tylko wtedy osiągniesz oświecenie.
Jestem wściekły, nie wiem co zrobiłem źle.

Przedtem byłem dużo bardziej spontaniczny i nie miałem takiego natłoku myśli w głowie
« Ostatnia zmiana: 2012-03-25, 12:24:30 wysłana przez Sebastian »

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-03-25, 10:33:05 »
Laka
Gratuluję :) Przekroczyłaś pewną granicę. Ja tego typu kontakt z WJ miewałem bardzo często. Taki spontaniczny, w chwili potrzeby. Ostatnio znalazłem sposób na systematyczność tego kontaktu. Jest to 6 rytuał tybetański. W chwili gdy wraz z wdechem energia idzie wzdłuż kręgosłupa do czakry korony, otwiera się jakby na chwilę łączność z WJ. Na razie uczę się wykorzystywać tę łączność do pracy nad sobą. Np. wczoraj WJ pokazało mi gdzie tkwi mój największy problem w braku takiego stałego, nieprzerwanego kontaktu.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-03-25, 06:40:25 »
No, to gratulacje :)
Tak trzymać!

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 23:03:52 »
Ostatnio gdy modliłam sie i medytowałam pozwoliłam sobie na chwilę poddać się Bogu( bo już tak miałam dość złego samopoczucia i natłoku różnych wywałek). To było świetne. Poczułam obecność mojego Wj. Zrozumiałam, a raczej poczułam co to znaczy Boska miłość, mądrość i moc. I że WJ ma  już wszystko doskonale poukładane, zawsze ma najlepsze i genialne rozwiązanie. Odpowiedź na wszystko. I jest to takie proste i oczywiste.
Bardzo fajne doświadczenie. Coś się chyba przepchało, że sobie na to pozwoliłam. Wcześniej nie wierzyłam, że to możliwe. teraz już wiem, że tak jest. Tylko pozwolić sobie być jak najwięcej w tym stanie i z tego korzystać:-)

Ciekawe jest to, że czułam obecność, jakby ktoś był ze mną( moje WJ?) a jednocześnie było to mną, ze mną zespolone. Nie byłam sama, w sensie samotna.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 17:06:50 »
Leszek

Dla mnie trochę szok co piszesz. Że też się komuś chciało:O
To jak jakiś średniowieczny zabobon wygląda. Dziwie się, że ludzie jeszcze się bawią w takie rzeczy.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-03-24, 16:10:47 »
no po takich historiach to mi przechodzi wizja , że ludzkość mogłaby szybko i łatwo zaakceptować prawo kreacji...

no i ciekawe na ile to przyciągnęły jakieś nieodreagowane tematy u Leszka a na ile nieodreagowane tematy naszej grupy :-P
(w każdym razie póki co nie zbiera mi sie na jakąś głębszą medytację w tym temacie, znaczy się czuję się niewinny :
-:))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-03-24, 14:33:30 »
Uroki bycia nauczycielem duchowym? ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-03-24, 11:37:27 »
Pod wieczór, wczoraj, zacząłem czuć ból głowy. Ból się stopniowo nasilał i tgrochę nieprzytomniałem. Od rana nie bardzo mi się chciało wyjść do sklepu, ale... wreszcie się przemogłem.
Wracam do domu i oglądam, co na posesji, bo zblioża się czasrobienia wiosennych porządków. I nagle mój wzrok pada na foliową siatkę zawieszoną na kolcach róży, pod samym oknem. Wyraźnie widzę,że ją coś obciąza, a więc nie przyleciała z wiatrem. Podchodzę i patrzę, a tam wnętrzności i głowa ryby.
Skądś to znam. Już kilka razy (ostatni raz kilka lat temu), ktoś mi podrzucał rybie głowy z wrednymi życzeniami. Tym razem było to bardziej przemyślane, przygotowane i dostarczone pod samo okno.
Chyba pora na modlitwę o ujawnienie gnojka.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-03-24, 09:54:50 »
Lucjan
Jakieś indyjskie karmiczne powalenie ;)) oświecenie kojarzyło mi się z wychudzonymi żebrakami

Piszę relacje z głodówki, pochwalę się jak skończę
« Ostatnia zmiana: 2012-03-24, 09:59:38 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-24, 08:42:56 »
Zacząłem ostatnio robić medytację na uzdrawianie relacji z mamą. Miałem trochę wątpliwości czy aby na pewno to będzie dobry temat, szczególnie że jakoś nie czuje żadnych emocji do niej, ale zobaczyłem w sobie jakiś opór, niechęć do tego tematu, więc uznałem że warto.

I rzeczywiście warto :) Medytacja uderza dość mocno we wrażliwego, odrzuconego chłopca we mnie. Na razie wzbudza we mnie bardzo pozytywne odczucia, jest taka ciepła, przyjemna, kwiecista i słoneczna :)

Na razie opory nie są silne, bardzo łatwo mi przychodzi poczucie miłości i przebaczenia do mamy. Ostatnia część medytacji, gdzie koncentrujemy się na przepływie miłości i Bożych darów przez siebie do mamy sprawia mi wiele przyjemności - nie wiedziałem że mogę żywić do niej tyle ciepłych uczuć. Uświadomiło mi to też, że wcześniej byłem dla niej dość oschły i zamknąłem dla niej serce na zasadzie "ona mi nie dała miłości, to ja jej też nie dam".

Dostrzegam też jak ogromny wpływ to wszystko ma na moje relacje z kobietami. Tak jak ona mną manipulowała, zaniżała samoocenę i odrzucała - tego samego podświadomie oczekuje od innych kobiet.

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-03-23, 21:30:27 »
Laka
No i tam jeszcze trochę czuć prowokacje aby Ci przywalić, dlatego ludzie mogą reagować jak napisałaś. pewnie po walkach i trochę później "kościelnych" klimatów.
Powodzenia:)