tak czy siak jeżeli ktoś manipuluje danymi wmawiając ludziom że w szczepionkach przekroczone są normy np. rtęci, to zwyczajnie próbuje uwiarygadniać się w ten sposób, a w ten sposób mijając się z prawdą traci na wiarygodności...i trafia do skansenu dla Oszołomionych którzy opierają się na swoim widzimisię i podpierają jakimiś danymi gdy im to pasuje a pomijają gdy im nie pasuje,
nawet w tekście tej pani profesor zapodanym poniżej przez Leszka ta kobieta nie idzie w takie manipulacje hasłami o przekroczeniu norm, bo to można łatwo sprawdzić, za to pisze o rtęci w taki sposób bazujący na negatywnych skojarzeniach , zwolennicy szczepień przekonują że
są różnice między działaniem różnych związków chemicznych (może jest tu jakiś chemik który może to potwierdzić hehe) również takich zawierających rtęć, gdyby ktoś mi mówił, że węgiel jest szkodliwy bo już w niewielkich ilościach wywołuje ślepotę to pewnie by nie wywoływał takich skojarzeń i reakcji jak z hasłem "rtęć jest bardzo szkodliwa", a przecież zawierający węgiel metanol już w niewielkich ilościach tak właśnie toksycznie i śmiertelnie działa na organizm ludzki
póki co ludziom którzy opierają się na badaniach i związanych z nimi ustalonych normach bezpieczeństwa cudze widzimisię jakby nie wystarcza za dowód : ) ale mimo to uwzględniają te czy inne lęki skojarzenia tudzież teorie:
"Tiomersal, etylen rtęci zawarty w wielu szczepionkach hamuje rozwój bakterii i innych patogenów, które mogą zanieczyszczać szczepionki jedno - i wieloskładnikowe.
Pod koniec lat 90. w Stanach Zjednoczonych wysunięto hipotezę, że etylen rtęci, podobnie jak metylen rtęci może kumulować się w organizmie niemowląt. Udowodniono wówczas, że metylen rtęci powodował zaburzenia neurologiczne w życiu płodowym, stwierdzane u noworodków matek ciężarnych, które przez długi okres leczone były lekami zawierającymi ten związek. Teoretyczne rozważania, nie potwierdzone żadnymi badaniami spowodowały, że wycofano z kalendarza szczepień, szczepionki zawierające etylen rtęci. Wiele firm zastąpiło ten związek innymi konserwantami, których skuteczność działania nie do końca jest przewidywalna, nie ma też badań ich reaktogenności na dużych populacjach szczepionych dzieci.
Od momentu wycofania w Stanach Zjednoczonych tiomersalu podjęto w kilku krajach badania, które udowodniły, że
farmakokinetyka etylenu rtęci jest inna niż metylenu rtęci. Tiomersal jest szybko, w ciągu ok. 7 dni wydalany w całości drogą jelitową. Wszystkie późniejsze prace, poszukując związku miedzy objawami chorobowymi, szczególnie dotyczącym układu nerwowego nie wykazały toksycznego działania tiomersalu.
W 2004 roku odbyły się dwie ważne konferencje. W dniach 29 - 30.01.2004 podczas konferencji w Waszyngtonie organizowanej przez Instytut Medycyny USA prezentowano wpływ tiomersalu w kontekście toksyczności w badaniach na zwierzętach, jego związek z autyzmem u dzieci amerykańskich i angielskich.
Wszystkie te badania nie wykazały żadnych toksycznych działań tiomersalu ani też jego kumulacji w ustroju.
W marcu br. w Waszyngtonie odbyła się Międzynarodowa Konferencja dot. Szczepień Niemowląt, na której omówiono szczegółowo m. in. aspekty bezpieczeństwa szczepień. Tiomersal jako składnik szczepionek uznany został za bezpieczny.Obecne stanowisko zarówno Instytutu Medycyny USA, Kanadyjskiego Komitetu Narodowego ds. Szczepień oraz Światowego Komitetu Doradczego ds. Bezpieczeństwa Szczepień WHO w oparciu o poprzednie i najnowsze badania mocno podkreśla brak podstaw naukowych, wskazujących na toksyczność tiomersalu. Grupa Doradców Strategicznych WHO zaleca
tiomersal jako składnik szczepionek poprawiających ich bezpieczeństwo.
W Polsce szczepionkami zawierającymi tiomersal są szczepionki: DTP, Td, TD, TD, część szczepionek przeciwko wzw typu B."
http://www.szczepienia.czd.pl/bezpieczenstwo%20szczepien%20ochronnych.php