Autor Wątek: Wegetarianizm  (Przeczytany 31686 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 20:02:32 »
Czy on nie jest ciężko strawny?

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 19:54:12 »
Inga
sezamowy

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-11, 18:59:24 »
Jaki olej jeść?
Ostatnio jadłam lniany, kokosowy i z oliwek.
Mam ochotę na coś innego i zdrowego.
Co polecacie?

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-06, 15:52:06 »
Hej Dziewczyny

dziekuje wam bardzo za informacje....ja jestem na tym etapie zycia, ze troche mam wyrzuty sumienia jak patrze na krowki rasy miesnej- wiem, ze zyja a potem beda zabite bo je ludzie jak ja jedza. Jak widze mieso nie birze mnie tak mocno- czasem tylko. Stwierdzilam, ze nie lubie tofu i myslalam, ze to podstawa wege. Mialam teraz kurs ayuwedy i dostane przepisy i rozne pasty do robienia itd. Jakbym byla wege to nikt by mi nie mogl naskoczyc- nie przejmuje sie opiniami innych. Chce naprawde sprobowac i poczuc sie jak mi z tym jest.

Ewika - szkoda, ze tak daleko jestes w Niemczech ja mieszkam kolo Darmstadu -tj. w Michelstadt w Hesji....dzieki za info. Ja od ok 2 lat jem z 5 przemianami wedlug Anny Cieslak i jest super znam kolejnosc i smaki i zasady...tylko jem z miesem naturalnie.

Zaczynam tez kupowac u Bio sklepach - sery zolte wiem sa podpuszczkowe- ale ja tylko jak widze na etykiecie sklad "mleko" to kupuje. Jestem juz wybredna na jedzenie nie kupuje dawno plastikowej zywnosci. Super na kursie Ayuwedy (pracowalam wlasnie przez ostatnie 5 dni przy obsludze tego kursu) bylam w temacie gotowania obeznana bo wiem jak to dziala choc Indie i Chiny nieco rozna sie zasadami jedzenia.
Poszukam w sieci pare przepisow..i zaczne eksperymentowac....;)

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-04, 21:48:50 »
Szafirowy Błękit

Tak, zgadza się, to jest ta pani, dzięki za przypomnienie!!!

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-03, 23:50:27 »
Ewika :)

"Są książki o gotowaniu według kuchni 5 przemian, właśnie na zimę są podane przepisy z przyprawami i składnikami rozgrzewającymi. Ja mam dosyć dobrą książkę, ale w Polsce, a teraz jestem w pracy w Niemczech, będę dopiero w październiku, albo listopadzie, nie pamiętam autorki, na okładce jest m.in. mały znaczek jin-jang, a z tyłu zdjęcie, szczupła kobieta w okularach. Książka jest wielkości A-4 i kosztuje ponad 30 zł, może ktoś kojarzy. W środku są przepisy na różne pory roku, a także ćwiczenia, diety, wchodzenie i wychodzenie z postu (łącznie z fazami księżyca). W tej kuchni jest ważna kolejność dodawania produktów i przypraw, ale ja tego nie czuję."

Z Twojego opisu to może pasować do książki Bożeny Żak - Cyran pt. "Jedz i żyj zgodnie z porami roku"

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-02, 16:57:02 »
Bardzo dziękuję Ingo:-)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-02, 16:29:53 »
dzięki, ja też skorzystam :)))

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-08-02, 16:28:50 »
Składniki
kilka liści chrzanu
1,5 szklanki ugotowanego ryżu basmati
15 śliwek kalifornijskich
4 łyżki małych kaparów
2 łyżeczki oregano
1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki sosu sojowego
1/4 łyżeczki soli
szklanka niesłodzonego soku jabłkowego

Przygotowanie
Wycinamy twardą część liści chrzanu i zalewamy je wrzątkiem by zmiękły. Śliwki kroimy w paski i wrzucamy na patelnię z rozgrzaną oliwą. Podsmażamy przez chwilę, dodajemy sól, pieprz, oregano i sos sojowy. Dorzucamy kapary, mieszamy i dodajemy ryż. Smażymy przez chwilę i odstawiamy na bok. Nakładamy niewielką ilość na odsączonych liściach i szczelnie zawijamy. Wkładamy do rondelka, zalewamy sokiem z jabłek i dusimy na małym ogniu przez ok. 10 minut. Podajemy polane jeżynami z pigwą na ciepło.
To oryginalny przepis.
Ja zrobiłam bez soku z jabłek, bez jeżyn i pigwy. Zjadłam  z sosem pomidorowym.
Ponadto nie można tego dusić w kwaśnym roztworze bo liście nie zmiękną. Trzeba je albo zapiec albo ugotować na parze.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-08-02, 16:14:36 »
Inga
poproszę o przepis

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-08-02, 16:09:44 »
Robiłam dzisiaj gołąbki w liściach chrzanu, z sosem sojowym i kaparami. Pyszne.

ActOne

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-02, 01:10:06 »
Act One pisze fajnie bo rzeczywiście dużo się mówi, o poszukiwaniu pełnowartosciowego białka i znajdowaniu zamienników białka mięsnego, a w rzeczywistości-tak wyczytalam w weekend-dieta przeciętnego mięsożercy jest przesycona bialkiem i zastapienie go w takich ilościach nie jest konieczne. Część ludzi spozywa zbyt dużo białka.

Dokładnie. :) Co więcej, powszechna wysokobiałkowa dieta mięsożerna, z historycznego punktu widzenia, jest czymś nowym. W przeszłości na częste spożywanie mięsa mogły pozwolić sobie tylko najwyższe warstwy społeczne.

Mam wrażenie, że wegetarianizm niesie ze sobą (uogólniając) większą kreatywność w zakresie spożywanych pokarmów. M. in. dlatego, ponieważ w naszym kręgu kulturowym (z uprawomocnionym mięsożerstwem) bycie wege wymaga sprzeciwienia się, przynajmniej częściowo, wielu zachowaniom konformistycznym w sferze odżywiania.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-01, 17:40:14 »
Jolanta 16
Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, ale ja ze swojego doswiadczenia zauważam, zeludzie bardzo drażliwie reagują na temat niejedzenia miesa i na ludzi którzy go nie jedzą patrzą podejrzliwie, nawet z agresją. Więc jesli pytają czemu nie jesz lepiej mówic, ze nie lubisz czy ze nie trawisz, a nie dorabiać do tego ideologii, bo u mnie np zawsze znajdą jakis argument by ją podwazyć. A przecież jem jeszcze ryby, choc przymierzam się do zakonczenia ich jedzenia-od soboty. nie wiem jak będzie na urlopie-jesli nic nie będzie do jedzenia w wykupionym wyzywieniu chyba bede musiala jednak tą rybę zjeść.
Act One pisze fajnie bo rzeczywiście dużo się mówi, o poszukiwaniu pełnowartosciowego białka i znajdowaniu zamienników białka mięsnego, a w rzeczywistości-tak wyczytalam w weekend-dieta przeciętnego mięsożercy jest przesycona bialkiem i zastapienie go w takich ilościach nie jest konieczne. Część ludzi spozywa zbyt dużo białka. NIe wiem czy dokładnie oddaję ten artykuł, ale chyba o to chodziło. I ze zamiast mnóstwa białka mozna zjesc kaszę i tragedii nie będzie.
Jesli zamierzasz jesc sery i jogurty, zwracaj uwage na etykiety-tego sie tez nauczylam w weekend. sery zółte maja tzw podpuszczkę która naturalnie jest enzymem z zołądka bodajrze cielaka. Ale są takie robione z podpuszczką syntetyczną-mikrobiologiczną-i to powinno być na etykiecie. Dzis tez patrze, a mam jogurt z kolagenem i skąd kolagen-z cielaka oczywiście. Ledwo dopiłam, bo głupio mi było wywalać, ale teraz już będę uwazać.

ActOne

  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-01, 01:08:27 »
Jolanta 16,
możesz zacząć od zmiany sposobu myślenia o wegetarianizmie. Nawet wielu wegetarian postrzega swój sposób odżywiania przez pryzmat logiki mięsożerców. Wtedy mówi się o poszukiwaniu zamienników dla składników mięsnych czy ogólnie pochodzenia zwierzęcego (weganzim) oraz potrzebie poszukiwania źródeł pełnowartościowego białka. Sprawia to jednak, że samemu naznacza się wegetarianizm jako w pewien sposób wybrakowany czy kłopotliwy. A przecież jest zupełnie na odwrót.

Co do źródeł białka: znajduje się ono w każdym roślinnym rodzaju pożywienia, tylko że czasem aby uzyskać wszystkie potrzebne aminokwasy trzeba połączyć kilka produktów. I to niekoniecznie podczas tego samego posiłku. Przykładowo, dobrze uzupełniające się grupy pokarmowe to ziarna (ryż, kasze) i rośliny strączkowe.

Nie zastępuje się mięsa. Po prostu je się inaczej. :)


Masłem i jajkami się nie przejmuj, przecież przy ich pozyskiwaniu nie zabija się zwierząt, ja po przeczytaniu artykułu o chowie kur kupuję tylko jaja z chowu ekologicznego, jak zobaczyłam zdjęcia z chowu klatkowego-totalny Auschwitz-Birkenau, te kury nie widzą nigdy światła, są jak na torturach!
Raz, po 3 dniowym poście, zdarzyło mi się poczuć martwą energię sera, ale potem za jakiś czas jednak wróciłam do białka zwierzęcego. No, a teraz, jak jestem w pracy, to zapomnij o diecie niełączenia produktów. Będę się oczyszczać, jak przyjadę do domu. Mięsa, ani ryb nie jem, ale sery, jajka i mleko-tak. Jak będziesz gotowa, to organizm sam odrzuci to, co niezdrowe. Pozdrawiam z Bad Griesbach.

W sumie to etyczny wymiar pozyskiwania produktów jak mleko, sery i jaja wręcz nieistnieje. W większości przypadków nawet w wersji eko - nieproduktywne osobniki i tak idą pod nóż, mają tylko trochę lepszą paszę i nieco więcej miejsca.

Ewika

  • Wiadomości: 100
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-31, 23:22:56 »
Jolanta
Są książki o gotowaniu według kuchni 5 przemian, właśnie na zimę są podane przepisy z przyprawami i składnikami rozgrzewającymi. Ja mam dosyć dobrą książkę, ale w Polsce, a teraz jestem w pracy w Niemczech, będę dopiero w październiku, albo listopadzie, nie pamiętam autorki, na okładce jest m.in. mały znaczek jin-jang, a z tyłu zdjęcie, szczupła kobieta w okularach. Książka jest wielkości A-4 i kosztuje ponad 30 zł, może ktoś kojarzy. W środku są przepisy na różne pory roku, a także ćwiczenia, diety, wchodzenie i wychodzenie z postu (łącznie z fazami księżyca). W tej kuchni jest ważna kolejność dodawania produktów i przypraw, ale ja tego nie czuję.
Masłem i jajkami się nie przejmuj, przecież przy ich pozyskiwaniu nie zabija się zwierząt, ja po przeczytaniu artykułu o chowie kur kupuję tylko jaja z chowu ekologicznego, jak zobaczyłam zdjęcia z chowu klatkowego-totalny Auschwitz-Birkenau, te kury nie widzą nigdy światła, są jak na torturach!
Raz, po 3 dniowym poście, zdarzyło mi się poczuć martwą energię sera, ale potem za jakiś czas jednak wróciłam do białka zwierzęcego. No, a teraz, jak jestem w pracy, to zapomnij o diecie niełączenia produktów. Będę się oczyszczać, jak przyjadę do domu. Mięsa, ani ryb nie jem, ale sery, jajka i mleko-tak. Jak będziesz gotowa, to organizm sam odrzuci to, co niezdrowe. Pozdrawiam z Bad Griesbach.