Jolanta
Są książki o gotowaniu według kuchni 5 przemian, właśnie na zimę są podane przepisy z przyprawami i składnikami rozgrzewającymi. Ja mam dosyć dobrą książkę, ale w Polsce, a teraz jestem w pracy w Niemczech, będę dopiero w październiku, albo listopadzie, nie pamiętam autorki, na okładce jest m.in. mały znaczek jin-jang, a z tyłu zdjęcie, szczupła kobieta w okularach. Książka jest wielkości A-4 i kosztuje ponad 30 zł, może ktoś kojarzy. W środku są przepisy na różne pory roku, a także ćwiczenia, diety, wchodzenie i wychodzenie z postu (łącznie z fazami księżyca). W tej kuchni jest ważna kolejność dodawania produktów i przypraw, ale ja tego nie czuję.
Masłem i jajkami się nie przejmuj, przecież przy ich pozyskiwaniu nie zabija się zwierząt, ja po przeczytaniu artykułu o chowie kur kupuję tylko jaja z chowu ekologicznego, jak zobaczyłam zdjęcia z chowu klatkowego-totalny Auschwitz-Birkenau, te kury nie widzą nigdy światła, są jak na torturach!
Raz, po 3 dniowym poście, zdarzyło mi się poczuć martwą energię sera, ale potem za jakiś czas jednak wróciłam do białka zwierzęcego. No, a teraz, jak jestem w pracy, to zapomnij o diecie niełączenia produktów. Będę się oczyszczać, jak przyjadę do domu. Mięsa, ani ryb nie jem, ale sery, jajka i mleko-tak. Jak będziesz gotowa, to organizm sam odrzuci to, co niezdrowe. Pozdrawiam z Bad Griesbach.