Skutki jedzenia mięsa
Zwierzęta cierpią na całym świecie. Również w twoim otoczeniu. Również przez ciebie. Zastanów się nad twoim odżywianiem. Ludzie stwarzają sobie wiele, bardzo wiele negatywnej karmy poprzez swój niewłaściwy sposób odżywiania. Jedzenie mięsa jest dużym grzechem, jedzenie ryb dużym błędem. Niezliczone zwierzęta cierpią z powodu waszego błędnego odżywiania. Wielu z was wykorzystuje eksperymenty J. C. Bose'a, który wykazał, że również rośliny są reagującymi istotami żywymi, aby usprawiedliwić swój niewłaściwy sposób odżywiania. Rośliny są oczywiście istotami żywymi. Zwierzęta jednakże są wyposażone w system nerwowy oraz dysponują ograniczoną zdolnością do myślenia, czego są pozbawione rośliny. Dlatego zwierzęta krzyczą i płaczą kiedy są zabijane, rośliny nie. Nie porównuj zatem zwierząt z roślinami, ponieważ nie jest to nic innego jak błędna logika. Zmień raczej swoje odżywianie. Trzymaj się z daleka od mięsa na ile jest to możliwe. Wówczas uczynisz wiele, bardzo wiele dla poprawy świata.
W większości przypadków odżywiacie się zupełnie błędnie. Z jednej strony przypisujecie jedzeniu zbyt wielkie znaczenie, z drugiej jednak nie doceniacie go wcale. Lubicie dobre, obfite jedzenie. Większość chorób, które są tak wśród was rozpowszechnione, ma swoje źródła w błędnym odżywianiu, a szczególnie wynika z tego, że jecie o wiele za dużo. A do tego jeszcze nie to, co należy. Trzymaj się jak najdalej od mięsa i ryb. Bądź umiarkowany w jedzeniu. Jedz powoli i przed rozpoczęciem jedzenia ofiaruj posiłek Bogu (7.1). On go pobłogosławi, przez co moc posiłku zostanie zwielokrotniona. Zamiast myśleć o obfitym posiłku, zastanów się raczej, jakie jeszcze energie wchłaniasz poprzez jedzenie. Rozmyślacie w dzisiejszych czasach wiele na temat trucizn i metali ciężkich. Spożywanie ich jest oczywiście problemem. Wskazują one przy tym, jak rabunkowo człowiek podchodzi do natury. Jeszcze ważniejsze niż owe trucizny są jednak energie, które poprzez jedzenie otrzymujesz od innych. Uczucia sprzedawcy warzyw, piekarza, czy kucharza w restauracji wlewają się niejako w ciebie poprzez jedzenie. O te sprawy powinieneś się troszczyć przy przygotowywaniu i spożywaniu posiłku. Nie zawsze dzisiaj możecie sami uprawiać warzywa ani je
gotować, szczególnie jeśli jesteście zmuszeni jadać w stołówkach. Zaśpiewaj w takich wypadkach przed jedzeniem trzykrotnie mantrę Gayatri (patrz załącznik). Zneutralizuje ona negatywne siły i sprawi, że posiłek zostanie pobłogosławiony.
Świętować Wielkanoc i jeść jagnię to tak, jak gdyby straż pożarna świętowała rocznicę swojego powstania paląc dom, albo jak gdyby straż wodna świętowała zatapiając statek. Chrystus nie jadł mięsa. Był zbyt związany z wszelkimi istotami żywymi aby móc to robić. Ponadto zaprzeczałoby to całkowicie orędziu miłości, którego on nauczał. Chrystus znał dokładnie głębsze zależności, wiedział on, że w dłuższej perspektywie czasowej jedzenie mięsa rujnuje społeczeństwo. Mimo to, podobnie jak Mahomet, nie przeciwstawił się zwyczajowi jedzenia mięsa. Zawiera to w sobie niemało tragizmu. Chrystus przyszedł, aby upowszechnić wśród ludzi miłość, pokój i braterstwo. Ich zwyczaje związane z jedzeniem mięsa pozostały jednak mniej lub bardziej nie zmienione. Jest to jeden z powodów, dla których chrześcijaństwo na całym świecie wykazuje dziś tak mało duchowości i miłości. Kto je mięso, i uaktywnia w sobie agresywne tendencje. Nic dziwnego, że w obydwu wojnach światowych brały udział niemal wyłącznie narody chrześcijańskie, bez wyjątku odżywiające się mięsem. Jedzenie mięsa jest wielkim grzechem. Po pierwsze zabija się w tym celu wysoko rozwinięte zwierzęta, co jest sprzeczne z nauczaną przeze Mnie zasadą niekrzywdzenia. Po drugie, spożywanie mięsa prowadzi zawsze do wzrostu agresywnego potencjału, który w utajonej formie występuje u każdego człowieka. To, w połączeniu z odpowiednio negatywną ideologią, siłą rzeczy wywołuje konflikty. Dlatego pozbądź się wyobrażenia, że Wielkanoc trzeba świętować spożywając jagnię lub inne mięso. Byłoby to pchnięcie sztyletu w serce Chrystusa. Usiłuj raczej w tym dniu naśladować Chrystusa i rozwijaj w sobie szacunek oraz głęboką miłość do wszelkiego stworzenia. Wówczas Wielkanoc będzie rzeczywiście dniem, który warto świętować.
Kulturę danego ludu można poznać m.in. po jego obyczajach względnie manierach. Poznajesz ją także po jego sposobie odżywiania. Sposób odżywiania licznych ludów jest przerażający. U wielu nie ma niemalże potrawy bez ryby lub mięsa. Kuchnia wegetariańska jest dla wielu w dalszym ciągu czymś egzotycznym. Pamiętaj zawsze: stajesz się tym, co jesz. Poprzez jedzenie przenika do twojego ciała tak wiele substancji, że dziwi Mnie, iż niezliczeni ludzie tak mało troszczą się o to, co jedzą. Kto je mięso, rozwija cechy zwierzęce i cierpienie. Ponadto w swoim rozwoju duchowym nie przekracza pewnego określonego stopnia. Jeśli ktoś twierdzi coś przeciwnego, udowadnia jedynie, że nie zna głębszych zależności. Z tego punktu widzenia, kultura danego ludu wyraża się szczególnie poprzez jego kuchnię. Lud traktujący kuchnię wegetariańską jako oczywistość, uważam za wysoko rozwinięty. Jedzenie wegetariańskie będzie się coraz bardziej rozpowszechniało. świadomość w tym zakresie wzrośnie, nastawienie ulegnie gruntownej zmianie. Obecnie liczne ludy znajdują się w ślepej uliczce. Zasadnicza zmiana myślenia na wielu płaszczyznach, łącznie ze sposobem odżywiania, będzie ich ratunkiem. Musi ona nastąpić wkrótce, gdyż pozostaje już coraz mniej czasu.
Od pewnego czasu słuchasz Moich nauk i zastanawiasz się, na ile są one do pogodzenia z istniejącymi religiami, takimi jak chrześcijaństwo, buddyzm czy islam. Nie nauczam żadnej nowej religii. Nie uczę niczego nowego. Przypominam rdzeń wszystkich nauk. Ja jestem istotą wszystkich nauk. Sensem każdej religii jest dotrzeć do Mnie. Stworzyłem świat. Stworzyłem człowieka. Wiem czego potrzebuje świat, czego ty potrzebujesz, aby móc wreszcie osiągnąć cel. Tobie, jako chrześcijaninowi mówię, że Chrystus w pewnych punktach był inny, niż zostało ci to przekazane. Między Moją a Chrystusa nauką nie ma żadnej różnicy. Chrystus znał prawo karmy i go nauczał. Podobnie uczył też o następstwie śmierci i narodzin. Mówił jasno i wyraźnie o życiu wiecznym, gdyż życie na tamtym świecie było mu znane z własnego doświadczenia. Nie mówił o piekle, bo wiedział, że ono nie istnieje. Mówił raczej o łańcuchach, które każdy człowiek sobie stwarza przez niewiedzę, by potem być związanym konsekwencjami swojego działania. Chrystus był ścisłym wegetarianinem. Nawet gotowanych potraw z fasoli, czy warzyw nie jadał niemal wcale, lecz odżywiał się głównie jagodami, korzeniami, owocami i nasionami. Nie pił też alkoholu. Chcę przez to powiedzieć: Nigdy nie postrzegaj tego, co dzieli religie, lecz wyłącznie to, co je łączy. Budda, Mahomet, Chrystus, Zaratustra byli Ludźmi-Bogami, którzy głosili Święte Nauki i doprowadzili bardzo wielu ludzi do zbawienia. Rozważaj, ale nie osądzaj. Idź do Boga drogą, której naucza twoja religia. Jeśli w każdej żywej istocie i w każdej rzeczy widzisz Boga, to urzeczywistniłeś tę naukę. Cała reszta jest dodatkiem.
Ciało jest wielkim dobrem. Troszcz się o nie. Pielęgnuj je. Utrzymuj w wewnętrznej i zewnętrznej czystości. Oznacza to: nie jedz potraw, które cię zanieczyszczają - mięsa, ryb, rafinowanej mąki, cukru i im podobnych. Powtarzaj imię Pana (27.2) i śpiewaj mantrę Gayatri (patrz załącznik). Utrzymuj ciało w zewnętrznej czystości myjąc się regularnie i porządnie ubierając. Jednakże to, co obecnie wyprawia się z ciałem, szczególnie na Zachodzie jest przerażające. Są tu ludzie pracujący codziennie wiele godzin z przyrządami i ciężarami, torturujący siebie i swoje ciało, tylko po to, żeby uzyskać lub utrzymać jeszcze jedno zaokrąglenie. Inni uprawiają dyscypliny sportowe, co do których wykazano, że są szkodliwe, tylko dlatego, że są w „modzie" i rzekomo można się przy nich „ubawić". Wszystko, co bawi, ale szkodzi ciału, jest nałogiem i powinno być jako taki traktowane. Body building, jak określa się te praktyki, o których powyżej mówiłem, sprawia, że mięśnie zwiększają objętość. Jeśli uprawia się je często, powstają napięcia w ciele. Energia przestaje płynąć. Ciało przestaje wówczas być cudownym narzędziem, przy pomocy którego możesz wszystko robić, co się tylko da pomyśleć, lecz obłożoną muskularni klatką, w której siedzisz. Po co potrzebujesz tych wszystkich mięśni? Czy jesteś zwierzęciem pociągowym? Pielęgnuj ciało. Wykonuj też ćwiczenia, aby podtrzymać jego żywotność. Bądź jednak pewien: pół godziny medytacji (25.7) dwa razy dziennie pomoże tobie i twojemu ciału bardziej, niż wszystkie owe ćwiczenia cielesne, które się dzisiaj uprawia i sprzedaje.
Przyszedłem, aby wam wskazać drogę do Boga. Jest to droga miłości. Dlatego obejmuje ona wszystkie istoty żywe. Kali-Juga jest epoką przemocy. W dzisiejszych czasach istnieje wiele jej form. Najbardziej widoczną są wojny. Walka, rabunek, morderstwo, gwałt, kłótnia, zawiść, nieżyczliwość i wiele im podobnych jest na porządku dziennym. Do obecnej epoki pasuje fakt jedzenia dużych ilości mięsa. Jego spożywanie jest również gwałtem. Kto je mięso, zleca zabijanie. Spotka go ta sama karma, jak i rzeźnika. Istnieją jednak jeszcze zakamuflowane formy przemocy, jak na przykład pozorna życzliwość, która ma ukryć głębiej leżącą agresję. Dlatego świętoszkowatość jest również rodzajem przemocy. Ma ona mianowicie pokazać innym: „Popatrz, ja jestem już tak daleko... a ty jesteś jeszcze w tyle!" Istnieje również rodzaj przemocy, która może bardzo łatwo opanować duchowego aspiranta w dzisiejszych czasach: Skierowuje się on już tylko na Boga i przeoczą wszystkich oraz wszystko dookoła. Jest to przekręcanie rzeczywistości. Kochać Boga, a ignorować bliźniego, to mniej więcej tak, jak gdyby stać przed królem, mówić mu w najbardziej kwiecistych słowach, jak bardzo się go czci i jednocześnie okładać go kijem. Król nie słuchałby z pewnością długo tych hymnów pochwalnych. Dlatego zważaj, jak inni na ciebie reagują. Nie masz się od nich uzależniać, ale również nie możesz ich pomijać. Trzymaj się środka. Wysłuchuj ich, ale się nie wiąż z ich opinią. Postrzegaj bliźniego jako swoje najlepsze zwierciadło nie szukając jednak u niego potwierdzenia. Uwolnij się. Pamiętaj jednak zawsze o tym, że tylko miłość naprawdę uwalnia. Poza miłością istnieje jedynie pozór. Pozór jest jednak zawsze skierowany na przywiązanie i uwikłanie.
Sai Baba