Autor Wątek: Przemoc w bliskich relacjach  (Przeczytany 30035 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-01, 18:32:42 »
Rodzice mają czasami dziwne wzorce. Jeśli dziecko jest mało zaradna, a zwłaszcza posłuszne to opiekują się nim jak najlepiej. ale jak dziecko radzi sobie lepiej od nich, to zaczynają je traktować jako zagrożenie i rywalizują z nim. Kończy się miłość a zaczyna się walka.
Ale jakie ma wzorce dziecko że taką sytuację prowokuje to nie wiem, Choć sam mam tak właśnie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-03-01, 17:23:54 »
Mi dziś rano wywaliło pod tym katem - żal i smutek, karmiczne, z powodu tego, ze byłam ograniczana (przemocą - psychiczną i fizyczną) w bliskich relacjach.

Że w "imię miłości" zaszczepiano we mnie lęk przed spełnieniem, uniemożliwiano mi je, wręcz coś jak "obcinanie skrzydeł" (mocy, talentów, ich przejawiania)...
« Ostatnia zmiana: 2012-03-01, 17:31:28 wysłana przez hydrozagadka »

Freefalling

  • Gość

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-02-29, 17:58:19 »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-29, 17:37:29 »
Wątek stworzony :)

Freefalling

  • Gość
[#]   « 2012-02-29, 17:15:35 »
Też byłabym za utworzeniem osobnego tematu o tej treści...Szczególnie,że byłoby to uzupełnieniem wątku DDA/DDTR...

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-29, 16:57:43 »
Właśnie nie chodzi o wyżywanie się, bo to wchodzenie w rolę kata, tylko akt wyrażenia tłumionych latami emocji wobec przemocowej osoby. Dzięki temu blokada i stłumienia energii mogą odpuścić i łatwiej uwolnić i wybaczyć.
Niektórych katów to oprzytomni i przestaną, innych nie. Jeszcze inni, Ci z DDA i podobnymi klimatami, nabiorą respektu, bo się pokazało moc. To jest moc w ich oczach.
Ważne co to robi wyrażającemu, a nie w relacji. Jakie da efekty w przyszłości.

Komunikacja wprost często pomaga, gdy trafi się na właściwe intencje.
Nie każdy człowiek to głupek i psychopata bez resztek empatii.
Chociaż najbardziej odpuszcza z takimi przemocowymi osobami, gdy wypełnia się siebie spokojem, światłem i miłością.

Może by utworzyć wątek o przemocy w bliskich relacjach i przenieść, bo temat ważny.
Przemoc ma bardzo różne postaci, często zawoalowane i może być w postaci pasywno-agresywnej.

 
« Ostatnia zmiana: 2012-02-29, 17:08:11 wysłana przez Sylvia »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-29, 16:06:28 »
Jedna z moich klientek tak się wyżywała na matce,kiedy ta się stawała coraz słabsza. I... niczego to nie uzdrowiło. Matka jak bya głupia i złośliwa, taką pozostała, a ona dorobiła się raka.
MIMO wszystko próbować WYBACZYĆ.

Fia

  • Gość
[#]   « 2012-02-29, 15:45:55 »
Przeszłam taki wybuch. Niestety to nie uzdrowiło mojej relacji z matką.
Mam odczucie, nie ja jedyna, że do niej nic nie dociera. W ogóle, do dzisiaj kiedy do niej mówię, czuję jakbym gadała do pustgo garnka, takie "głuche" odczucie wokół głowy. Jakby nie umiała przyjąć co do niej mówię, jakby nie interesowało jej jaka jestem i czego chcę. Niezależnie czy rozmawiamy fizycznie, czy przez telefon. Realnie coś mnie od niej "odrzuca", albo ona odrzuca mnie.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-29, 15:54:14 wysłana przez Fia »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-28, 22:57:14 »
Zgadzam się z Ontoją, ze takie wywalenie czasem może być bardzo pożyteczne. I lepiej to zrobić na trzeźwo, niż czekać, aż emocje wezmą górę.

Ja miałam kiedyś bardzo duży żal do mojego najstarszego brata - za jego postępowanie, dokuczanie i znęcanie się nade mną (i moim drugim bratem, póki nie przeszedł do jego obozu) w dzieciństwie. Tłumiłam to w sobie wiele lat, aż kiedyś wybuchło, jak miałam 18 lat wtedy, a on czymś mi dopiekł. Rzuciłam się wtedy na brata (k. 1,90 m) i zaczęłam go tłuc, kopać po piszczelach itp. I wykrzykiwać cały żal, zranienie itp. Brat był oszołomiony, wtedy dopiero do niego trafiło i zrozumiał, ze nie zachowywał się wobec nas w porządku (wcześniej on miał do nas pretensje o to, ze jako najstarszy, ma najtrudniej, a od nas nic się nie wymaga - wg niego). Po tym wybuchu sytuacja między nami bardzo się uzdrowiła - teraz mam z nim naprawdę dobry kontakt, dużo pozytywnych uczuć, cieszę się, ze tak jest i ze się uzdrowiło:)

Szkoda, ze musiało dojść do wybuchu, ze nie potrafiłam np.: normalnie z nim o tym porozmawiać - ale dobrze, ze teraz jest o tyle lepiej :)


ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-28, 22:50:08 »
Swoją drogą to ja myślę ,ze czasem warto komuś (takiemu jak np.psychopatyczny ojciec) wywalić wszystkie krzywdy i pretensje ,które do niego mamy .Tak jak to tu niedawno Clint o tym pisał .Może czasem trzeba ,jeśli to dusiliśmy latami i baliśmy sie powiedzieć .To może mieć efekt uzdrawiający albo być przejawem zmniejszenia sie strachu przed tyranem.Byle tylko nie robić sobie nowego nawyku gdzie tym razem dominuje gniew ,złośc i pretensje w miejsce strachu(to w sumie chyba czeste zjawisko gdy sie role odmieniają w którymś momencie np. jak rodzic zaczyna niedołężnieć i być uzależniony od dziecka).Warto być świadomym ,ze za złością w takiej sytuacji też czesto stoi strach i lęk przed zdominowaniem ,kontrolowaniem.Gdy go już nie bedzie całkiem to i złość nie bedzie miała sensu jeszcze tylko wybaczyć ,zeby zniknęły pretensje.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-28, 22:38:56 »
Karola
Żydzi też walczyli na miarę swoich możliwości .Mieszkali we wrogim w sumie sobie kraju oprócz tego ,ze ich hitlerowcy ścigali (pomijam ,ze może czuli sie lepsi i nienawidzili gojów),nie mieli własnej armii .Walczyli w getcie Warszawskim ,chyba też w białostockim .Była zbrojna ucieczka z Sobiboru .Bardzo wielu Zydów walczyło w leśnych oddziałach partyzanckich(chociaż tam też często sie nie przyznawali do narodowości .Czytałem ,ze zdarzały sie egzekucje tylko dlatego ,ze dowódca antysemita odkrył ,ze ma Żyda w oddziale).Mieli też nawet typowo żydowskie oddziały.Zobacz historie braci Bielskich.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-27, 23:54:06 »
No, ja w moim tacie widzę pewnego rodzaju otwartość na uzdrowienie relacji. Jeśliby tego nie było to raczej bym nie zaczynał. Trudno by mi było uzdrowić bez rozmowy bo ojciec był dla mnie zawsze kimś ważnym.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-27, 23:51:30 »
Sebastian,
rozumiem, że chodziło ci o to, że sam musiałeś dorosnąć do tego by ojcu to powiedzieć. Natomiast nie każda sytuacja jest taka jak twoja, ja nie czuje już potrzeby mówienia mu o tym jak bardzo mnie skrzywdził. Kiedyś tak zrobiłam, ale że to mały psychopata to stwierdziłam, że szkoda mojej energii. Po prostu, z niektórymi się nie da. Niekoniecznie chodzi o to, że nie dorosłam do tego, a raczej o to, że z pewnymi osobami nie warto nawet zaczynać takich rozmów, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie, więc po co?

Chodziło mi też o to, żeby taka rozmowa miała sens (oprócz wyrzucenia tego z siebie), to druga strona czyli osoby typu mój czy twój tata, żeby coś skumać z tego, co do nich mówisz, musi do tego dojrzeć.
Tak, możesz się lepiej poczuć kiedy powiesz ojcu o wszystkim i to też jest ok, ale on niekoniecznie cię zrozumie i zmieni swój stosunek do tego. To, że wyrobiłeś sobie dzięki temu postawę asertywną wobec ojca to plus dla ciebie.

Można też to uzdrowić bez konieczności mówienia o swoich żalach drugiej stronie, ja mam nadzieję na pełne uzdrowienie właśnie w ten sposób.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-27, 23:36:22 »
Wszystko zależy od sytuacji i od tego czy można przy okazji oberwać. Moja mama opowiadała mi niedawno, że gdy była na spacerze z psem, widziała jak dwóch gości bije trzeciego. Instynktownie zareagowała wołając, że mają go zostawić. No i chcieli zaatakować ją i psa. Później okazało się, że cała trójka to skłóceni kumple i wracali już jako "dobrzy znajomi"... Powiedziałem, że następnym razem, jeżeli chciałaby kogoś ratować, niech odejdzie za zakręt i zadzwoni gdzie trzeba, niech straż miejska się z nimi pobawi.
Co do tych Żydów, to nie takie proste. Wiadomo, teraz jesteśmy odważni, mamy honor i na pewno byśmy się zbuntowali... Jednak gdyby się taki zbuntował, mogło to kosztować życie całej jego rodziny a wcześniej tortury...