Autor Wątek: Zwierzaki :)  (Przeczytany 39724 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-27, 12:25:08 »

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-09-23, 20:30:00 »
Ja też się cieszę i dziękuję Ci za tak szybką pomoc zdalną :)

Niech Bóg wynagrodzi :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-23, 20:27:19 »
Widac tak było lepiej.
 No to w następnym (o ile tez wybierze formę jeża).
I dużo szczescia ode mnie równiez, na to nowe wcielenie :)

Ciesze się, Bziuuummm, ze przynajmniej kontakt do Ekostraży we Wro przydatny.



Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-23, 20:25:41 »
bziuuummm
Szkoda. Szacunek dla Ciebie że się starałaś pomuc takiemu małemu zwierzątku. Jesteś dobrym człowiekiem.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-09-23, 20:18:45 »
Pewnie będzie miał małe ale nie w tym zyciu już niestety.
Około 19.45 umarł.
Znalazłam go w innej pozie , wyprężonego do góry, szukał pewnie powietrza, a jeszcze miałam nadzieje bo godzine wczesniej pierwszy raz "się odezwał" po swojemu i tego nie zapomne. Taka kochana kruszyna.
Życzę mu by obudził się szczęśliwy :)

O ekostraży we Wrocku dowiedziałam o dziwo dopiero dzisiaj ale dobrze bo kto wie, może się przydać a nawet mam ciągoty żeby tam się spytać o pracę.



hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-23, 20:02:35 »
Bziuuummm, to trzymamy kcuki za jeżyka (by stało się dla niego to, co najlepsze).
Życze mu, by wyzdrowiał i sam miał jeszcze kiedyś małe jeżyki :)

Pisałaś wczesniej o Krakowie, zatem myslałam, ze jesteś bardziej z tamtych okolic.

Super, że Ekostraż masz blisko.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-09-23, 18:57:23 »
Osoba z ekostrazy pwoiedziała ze on sie juz raczej tylko męczy
ale jak dotrwa do rana to bede go mogła przywiesc
Bardzo mila pani, bardzo
Dzieki Hyzia :*


bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-09-23, 18:38:34 »
Hydrozagadko
Wrocław to własnie moje okolice, prawie bo 40 km mam do
dzieki za namiar

zdjecie, zaraz zrobie

(http://img33.imageshack.us/img33/845/izqv.jpg)
« Ostatnia zmiana: 2013-09-23, 18:44:43 wysłana przez bziuuummm »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-23, 18:35:18 »
Bziuuummmm, a masz zdjęcie jeżyka?

Skontaktuj się jeszcze moze z Ekostrażą https://www.facebook.com/EKOSTRAZ/info?ref=ts
Oni mają duże doświadczenie w ratowaniu jeży, może coś konkretniej doradzą.
(mimo ze to nie Twoje okolice)

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-09-23, 18:30:57 »
Czy ktoś z jasnowidzących może powie mi czy jeżyk , którego znalazłam wyziębionego w ogródku, który jest mega oslabiony, nie otwiera oczu tylko wolno oddycha, jest sens ratowac czy tylko mu przedłużam agonie? Mimo, że mieszkam kawałek od cywilizacji weterynarz przyjechała po pracy ryzykując spóxnienie do dentysty i dała mu zastrzyk, kazała ogrzewac ale stwierdziła ze szanse sa marne ale mozna poczekac do rana.
Lezy to takie malenkie u mnie  w domu , wode ciepłą mu podaje ale nie ma siły za bardzo łykac, jednak brzuch wciaz sie rusza, oddycha, makabra, nie wiem co zrobić. Pyszczek otwarty bo to pewnie zapalenie płuc. Realnie - pewnie lepiej gdybym go nie ruszala.
Pozwoliła umrzec i zrobic naturze swoje. Nie dla mnie takie decyzje....
Czytałam ze w Krakowie jest facet , ktory ratuje wszystkie jeze z całej Polski. W pierwszej chwili byłam skłonna pojechac.
nie wiem nie wiem nie wiem, a czas ucieka


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-22, 14:33:38 »
Leon - z mojego doświadczenia wynika, że waleriana może spowodować
jeszcze większy atak gryzienia.
I furii.
Waleriana nie na każdego kota działa uspokajająco, lecz czasem wręcz bardziej nakręcająco.

leon

  • Gość
[#]   « 2013-09-22, 14:19:28 »
Cytuj
Jak oduczyć młodego kota gryzienia po rękach?
Wiem, że to jego natura, ale to troszkę bolesne jest :)
Macie jakieś sposoby?

Najlepiej jest pokropić sobie ręce kropelkami waleriana . Działają one jako środek podniecający dla kotów . Kotek będzie zachwycony a kotka  będzie doceniona.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-22, 13:55:33 »
O, łaaa - Maciejka, śliczne te nietoperki :-)
« Ostatnia zmiana: 2013-09-22, 13:59:31 wysłana przez hydrozagadka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-22, 13:47:50 »
Oduczałam swoje koty na podobnej zasadzie, jak psa - czyli stosowałam metody "starszych kotów"  (dla psów są to metody starszych psów;)):

- dwoma palcami pacałam kota po łebku, jak się odgryzał dalej, to przed jego pyskiem nastraszałam dłonie pełne palców;)...
i wtedy kot zazwyczaj już zwiewał lub się uspokajał ;)

Powtórzyć kilka razy w takiej sytuacji i do kota trafia.
Potem już raczej nie gryzł, chyba że było to podgryzanie typowo pieszczotliwe.

- dla psów: - jak młodzież psia gryzie i usiłuje wygryźć sobie miejsce w "stadzie" należy:
- chwycić młodziaka dłonią za kark (bez podnoszenia w górę czy zbędnego szarpania), chodzi o to by poczuł, że Ty tu rządzisz;
Jak to nie pomoże, przygnieść psa za kark do ziemi, można nawet na nim lekko usiąść; wtedy młodziak się uspokoi.
(oczywiście z wyczuciem, żeby nie robić psu krzywdy, to ma być tylko "pokaz władzy")
- ewentualnie można dodatkowo, jak bardzo rozrabia, objąć drugą dłonią kufę psa, by była jak w kagańcu.
[podaję metodę przetestowaną na dwóch dużych psach, typu wilczury; jest to metoda behawioralna]

Parę razy powtórzyć, konsekwentnie, przy próbach gryzienia - i mamy spokój, oraz psa, który akceptuje swoje miejsce w stadzie :))

PS. Dopiero zauważyłam, ze post Grażynki jest ze stycznia ;) ale może komuś się przyda:)
« Ostatnia zmiana: 2013-09-22, 13:58:38 wysłana przez hydrozagadka »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany