"Jak przyćpałeś ostro w poprzednim wcieleniu to niekoniecznie wybór wcielenia był świadomy. + Jeśli czegoś nie lubisz i czujesz silne negatywne emocje to wg prawa przyciągania inkarnujesz się w takim miejscu i czasie, żeby tego doświadczać..."
To by mogło tłumaczyć dlaczego mieszkam w Polsce;)
Ale chyba jednak nie do końca. Chęć trzymania się "swoich" i rozwoju duchowego po wcieleniu "odreagowywania" jazd z poprzedniego też była:-)
To zabawne, bo ja nie lubię zimy, zimna, śniegu zbytnio. A od jakiegoś czasu jak się rozwijam, to mam wrażenie jakby pogoda spełniała moje życzenia. Chciałam i mówiłam, że dla mnie zimną mogłoby być ciepło i tak było przez długi czas w tym roku. Potem stwierdziłam, ze ok, teraz jakiś krótki okres mrozu ze śniegiem by się przydał, bo jednak szkoda by nic śniegu nie było. I jest:) Ale powoli zaczynam mieć ochotę na wiosnę, jak już nabiorę zdecydowanej ochoty to pewnie szybko przyjdzie:)
NO i zwykle jest tak, ze jak mi okresowo wywala i jestem smutna to pada i niebo jest zachmurzone, jak się otwieram na radość, działanie i chęć do życia, to nagle wychodzi słońce. Często jest tak, że jest pochmurnie cały dzień i cały dzień mi wali, kładę się do sesji i coś mocnego puszczam i dokładnie jak to puszczam wychodzi słońce i mnie rozświetla. To jest genialne:D
Pogoda jest zestrojona z moim chceniem, ale tym wewnętrznym, a nie deklarowanym:)