Oh, kids !

Wyczuwają energie. W prosty sposób rozumieją świat. Uczą nas.

Moja córcia, jak była mała, za chiny nie chciała się przytulić do bratowej, za to lgnęła do brata. I na moje pytanie ( przy nich) : Tylko do wujka chcesz się przytulić .Nie kochasz cioci Janki ? Mała : Kocham, kocham - ale z oddalenia .
Ni stąd ni zowąd wspierają .
Pewnego wieczoru, siedziałyśmy sobie na balkonie, obie zamyślone, każda ( ja świeżo po rozwodzie ) na swój temat , lato, spokój, cisza. Nagle mala ( ok 4 latka ) do mnie uspokajająco :Mamo, cierpliwości . Ja: Mówisz ? Ona : Poczekaj, wszystko się wyjaśni . Ja : Ale CO ? Mała rozbrajająco : Nie wiem

Dorośli też czasem szukają u dzieci potwierdzenia, że są kochani.
Oto inna nasza rozmowa.
Ja : Córcia kochasz ty mnie ? Ona : Ociwiście ! Było mi mało, więc drążę temat : Ale za co ?? !
Mała na to : A za co ty mnie kochasz ?? !! Czy można w ogóle córki ( tu mocny akcent

) nie kochać ?? Kochasz mnie bo jestem twoją córką ! No to ja cię kocham, bo jesteś moją mamą ! !
Ale ty się głupio pytasz !!

)