Od godz. 18.00 wybieraliśmy się z żoną na spacer, ale ciągle było coś do zrobienia, więc spacer się przesuwał w czasie. Przed chwilą stwierdziliśmy, że na spacer pójdziemy jutro. W związku z tym przypomniał mi się dowcip.
Siedzą w knajpie zięciowie i wymyślają prezent dla teściowej na imieniny. Zamawiają kolejkę i postanawiają kupić jej wypasione, złote kolczyki z drogimi kamieniami. Po następnej kolejce uzgodnili, że jak złote, to nie muszą być z kamieniami. Następna kolejka. Stwierdzają, że jednak mogą być z kamieniami, ale srebrne. Piją dalej. Po chwili uzgadniają, że jednak będą to zwykłe, srebrne kolczyki. Po kilku następnych kolejkach jeden z zięciów mówi: " wiecie co, może w tym roku to my jej tylko uszy przebijemy".