Co do pieczarek to nie wiem, bo nie daję na pizzę (chyyyyba, że mój miły bardzo zachce to daję surowe cienko pokrojone i nie za gęsto, bo ciasto namoknie, a tak to zdąży odparować. Kiedyś, za dzieciaka, moja mama najpierw odparowywała je, ALE nie rumieniła), za to cebulkę i ewentualnie czosnek polecam dawać surowe. Wtedy smak zostaje na pizzy, nie na patelni.