Autor Wątek: Kobiecość  (Przeczytany 99574 razy)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-20, 11:39:53 »
Możliwe że już to wrzucałem, bo bardzo podoba mi się ten artykuł. W końcu każdy wie, że stereotypowi miężczyźni aby podkreślić swą meskość noszą się na różowo, płaczą i są biseksualni!
...a przynajmniej kiedyś wiedział. Fajnie pokazane jak stereotypy się zmieniają.
http://www.cracked.com/article_19780_5-gender-stereotypes-that-used-to-be-exact-opposite.html

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-20, 11:19:57 »
jesli eskapizm rozumiany jako stricte powrot do spoleczenstwa to jednak powielenie archetypow jak najbardziej bo nie da sie na etapie oczekiwania czegos od spoleczeństwa /zwiazku/ odrzucenie klasycznego pojmowania kobiecosci i meskosci.

Nie wiem czy dobrze rozumiem - czy zatem sugerujesz, iż jeśli chce się np.; stworzyć związek ("oczekiwać" czegoś od społeczeństwa), to trzeba umieć operować wzorcami/archetypami istniejącymi w tym społeczeństwie?

Cytuj
Czasem mam wrazenie ze ludzie lubia dzielic, dlatego podtrzymywanie podzialu wbijaja od dziecinstwa i jeszcze trzymaja, ze to wiedza o swiecie. Na moje widzenie to kwestia plci jest tylko kreacja wyborow przedurodzeniowych wiec mam co wybralam i sie nie zastanawiam jak byloby inaczej. To jak z kolorem oczu. Może i lepiej byłoby mi  z innym, ale ten jest mój. A nawet wiecej lubię być kobietą:)

ok, płeć jest wyborem przedurodzeniowym - ale ja np.: swoją tym razem wybrałam na to życie pierwotnie głównie pod kątem: "nie wezmą mnie do woja" i "łatwiej będzie nie zwracać na siebie uwagi"; O reszcie aspektów bycia kobietą w ogóle nie myślałam ;) były nieważne.

Stąd nie wiem np.; czy lubię być kobietą - owszem, ma to pewne ciekawe aspekty np.; w seksie, ALE ja i tak do końca nie wiem, czym jest bycie kobietą.

Jak tak patrzę na panie latające po sklepach z obłędem w oczach, polerujące i malujące pazurki, depilujące się wszędzie, by "być piękne i zadbane" (WTF?), wpadające w histerię na myśl o wyjściu bez makijażu, udające, ze nie znają się np.: na czymś na czym się znają, a uważane jest to za "męskie" (jak np.: samochody, motory, komputery itp., bądź nawet nie próbujące się z tym zaznajomić, bo to "nie kobiece", czy chcące koniecznie mieć słodkie bejbi, gdyż posiadanie bejbi ma być ukoronowaniem kobiecości... to ja wymiękam :D

Biorąc pod lupę większość archetypów i wzorców społecznych - to ja nie jestem kobietą ;-) bo mnie te rzeczy najczęściej kompletnie nie interesują i nie bawią. Tzn. pewne aspekty uznaję za pożyteczne,  jak umiejętny makijaż czy kosmetyki, bądź pewne aspekty ubioru, ale mam zerową fascynację nimi wszystkimi.

Starfire - ano :-))
« Ostatnia zmiana: 2013-01-20, 11:21:40 wysłana przez hydrozagadka »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-20, 09:18:03 »
Hydzia:

Ja to widzę dokładnie tak samo :) Dla mnie męskość/kobiecość wynika czysto z fizyczności (tutaj może wchodzić ta polaryzacja), jeśli ktoś podciąga je pod płaszczyzny mentalne lub emocjonalne to najczęściej wynik przejęcia wzorców będących wynikiem uwarunkowania społecznego.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-20, 01:39:16 »
hydro
jesli eskapizm rozumiany jako stricte powrot do spoleczenstwa to jednak powielenie archetypow jak najbardziej bo nie da sie na etapie oczekiwania czegos od spoleczeństwa /zwiazku/ odrzucenie klasycznego pojmowania kobiecosci i meskosci.
Czasem mam wrazenie ze ludzie lubia dzielic, dlatego podtrzymywanie podzialu wbijaja od dziecinstwa i jeszcze trzymaja, ze to wiedza o swiecie. Na moje widzenie to kwestia plci jest tylko kreacja wyborow przedurodzeniowych wiec mam co wybralam i sie nie zastanawiam jak byloby inaczej. To jak z kolorem oczu. Może i lepiej byłoby mi  z innym, ale ten jest mój. A nawet wiecej lubię być kobietą:)Jak sobie popatrzyłam wstecz to zawsze obok mnie były fajne osoby w ramach każdej płci-tylko ja czasem za bardzo powielałam archetypy, zeby to dostrzec. Teraz widzę w innych Boskość. No dobra-staram się widzieć:)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-20, 01:28:08 »
Iustitia - a czy są boskie wibracje dla obu płci? I czym się różnią? skoro pierwotnie nie było płci, to skąd te boskie wyższe wibracje płci?
Ja i tego nie kumam teraz za bardzo :-) bo dla mnie płeć jest czymś wyłącznie fizycznym i wynikającym jedynie z fizyczności.

Co do eskapizmu, to obawiam się, ze nie zrozumiałaś moich dylematów :) - ja nie czuję się źle przez to, ze nie identyfikuję się wewnętrznie z płcią... ja jedynie się zastanawiam, czy to aby nie ma negatywnego wpływu na realne, fizyczno-społeczne życie na ziemi :) - czyli np.: stworzenie związku.

No i mimo wszystko intryguje mnie kwestia co to znaczy kobiecość/męskość - czy to są własnie tylko wzorce/archetypy czy jest w tym też coś ponad to - czyli np.: te boskie wibracje płci?

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-20, 01:22:58 »
hydrozagadka
archetypy determinują tak długo jak się w nie wierzy. Można im ulec i zawsze sie zastanawiać czy krotsza spódnica i eyeliner dodają urody. Przy wierze w archetypy stawia się pod znakiem zapytania relacje z facetami-wysokie energie to energie miękkie więc prawidlowo postawione pytanie czy w relacji na ziemi dopuszcza się Boskie wibracje dla obu plci. I pójście tym tropem.
To Twoje pytanie to trochę rozważania z zakresu eskapizmu, gdy chce sie wsrod ludzi na ziemi poczuc kompletnie u siebie. A moze warto pozwolic im na cieszenie się, że żyjesz wsród nich?

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-20, 01:11:34 »
Chyba niepotrzebnie rozgraniczam boskie i fizyczne. Bądź co bądź materia to jednak też jest rodzaj boskiej energii. Z tego elementu zrezygnujmy zatem w rozważaniach ;)

Na fali rozmowy na mailu z osobą postrzegającą podobnie jak ja - nasunęło mi się:
- Czy kobiecość/męskość to m.in.: definiowanie się i czucie wpierw jako kobieta/mężczyzna, a dopiero potem jako człowiek?

Takie osoby na pewno bardziej emanują określoną płciową seksualnością i są postrzegane jako sexy kobiety czy atrakcyjni mężczyźni.
« Ostatnia zmiana: 2013-01-20, 01:15:23 wysłana przez hydrozagadka »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-19, 22:23:04 »
Poczytałam tez padające tutaj definicje "kobiecości" czy "męskości" - ale to jest po prostu zbiór cech, które może mieć/nie mieć każdy, niezależnie od płci - takie przynajmniej odnoszę wrażenie.

Ja już nie wiem po co to i o co w tym chodzi ;)) Czy to boskie czy tylko fizyczne.

Czy można tworzyć dobry związek z partnerem płci przeciwnej, kiedy akceptuje się swoje żeńskie ciało, ale nie myśli się o sobie (wewnętrznej/umysłowej/charakterologicznej) w kategoriach płci?


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-19, 22:00:20 »
Dwa dni temu dotarło do mnie, ze ok, akceptuję ciało, w tym to że fizycznie mężczyźni i kobiety się różnią i można mieć z tego przyjemności oraz korzyści ;)
ALE
kompletną abstrakcją nadal pozostaje dla mnie identyfikowanie się poprzez męskość czy kobiecość; nie wiem o co w tym chodzi :-D

Identyfikuję się teraz jako człowiek (skoro posiadam ludzkie ciało), to ciało jest obecnie płci żeńskiej i w związku z tym emanuje energią żeńską (podobnie jak obecnie mężczyźni w większości emanują energiami męskimi - co można wyczuć także np.|: w trakcie zabiegów energetycznych)... ale rozumiem, ze kobiecość lub męskość to są szersze pojęcia, niż tylko bycie kobietą/lub mężczyzną w danym momencie, prawda?

Niby mówi się o umyśle kobiecym bądź męskim, czy sposobie postrzegania świata... ale dla mnie to kompletna abstrakcja. Ja swój umysł i siebie wewnętrznie po prostu nie postrzegam przez pryzmat płci. To ciało ma płeć, nie ja. Pierwotnie nie było płci. Jest się po prostu sobą, na ile się w danym momencie potrafi, w ciele męskim lub kobiecym, lub w ogóle bez ciała ;)

Czym zatem de facto jest męskość czy kobiecość? Czy to ma jakieś źródło w boskości czy tylko w fizycznym ciele?

Może kobiecość/męskość to tylko jakieś wzorce i tyle? Skąd też biorą się te wyczuwalne "energie męskie i żeńskie"? - z ciała? z czegoś innego?

Z drugiej strony bywają przecież "kobiecy" mężczyźni i "męskie" kobiety - emanujące w ten sposób. Czy to zatem kwestia polaryzacji? Czy czego innego?

Ot, takie dylematy ;) (same pytania i wątpliwości)
Prawdopodobnie mogłabym swój post zatytułować : UA a kobiecość/męskość ;)

« Ostatnia zmiana: 2013-01-19, 22:05:54 wysłana przez hydrozagadka »

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-29, 16:58:33 »

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-28, 18:31:37 »
Szafirek:),
Tak czytałam te atrykuły właśnie z jednego mam ta afirmacje:) Tak naprawde to poczatek góry lodowej w tej pracy nad kobiecościa z wzorcem wojownika. Ciezko jest mi sie przebić i w ogóle zrozumiec jak wyglada kobieta bez takich wzorców, ciezko jest mi pomysleć, że mogłabym z nich zrezygnować. Jak wtedy wygladałoby moje życie - moja kobiecość.
Sam wzorzec z domu jest też wyniesiony taki sam dzieki czemu może jeszcze trudniej jest mi pomysleć o "innej kobiecości"
Moja matka bardzo silna kobieta - walczaca i starajaca sie w zyciu dosłownie o wszystko sama - ojca nic nie obchodziło. Bardzo ciezko zawsze pracowała, nigdy nie widziałam by płakała i narzekała jednak na twarzy miała mimo wszystko wymalowane cierpienie i bierność do zycia. Przekazała mi, że kobieta ze swojej kobiecości może kożystac tylko dopóty - dopóki nie założy rodziny, później ona sie nie liczy, musli sie tylko o rodzinie, dziecku ogranicza sie swoje potrzeby do minimum. Poznałam kobiecość która żadnej pracy sie nie boi, która nie zna odpoczynku ani relaksu.
Wyuczone wzorce i ograniczenia na temat kobiecości ciezko mi zmienić bo kurde nie wiem na co je zamienić! Fakt sa one strasznie meczace i najgorsze jest w nich to, że przeszkadzaja w zbudowaniu relacji z mężczyznami!!

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-28, 17:41:13 »
Tutaj jest artykuł o karmie wojownika
http://www.ezosfera.pl/ela-kruchowska/artykul/510

A tutaj na temat przejawiania się karmy wojownika
w kobiecych wcieleniach, sporo wzorców jest fajnie opisanych i jest też
podanych kilkanaście afirmacji pomocnych w uzdrawianiu tego tematu

http://www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1424

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-28, 17:36:26 »
Mam pytanie do dziewczyn które maja wzorce WALKI i  przerabiały/ja temat kobiecości:) Z jakimi afirmacjami zaczynałyscie ten temat. I jaka medytacją załagodziłyscie ta częśc waleczna:))
Ja zaczełam od akceptuje siebie jako kobiete!

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 21:21:05 »
Tulia

Mi osobiscie tez druga strona medytacji bardziej przypadla do gustu.
Ja mialam znowu faze na kupowanie bardzo kobiecej bielizny i kobiecych pizamek:))
I swietnie sie przy tym bawilam.Chyba juz w kazdym sklepie z bielizna w moim miescie mnie znaja:)
A to dopiero poczatek mojej przygody z odkrywaniem swojej kobiecosci,ciekawe co bedzie dalej sie dzialo...:)
Tylko moj portfel krzyczy:prosze powstrzymaj sie chociaz troche:)))

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2012-09-19, 21:10:57 »
  "Mam pytanie dla dziewczyn przerabiających temat kobiecości i bezpieczeństwa w byciu kobietą...Macie jakieś propozycje afirmacji na ten temat?Może jakieś uwagi?

   Kurczę,po stopniowym usuwaniu tego,co nie moje w temacie kobiecości,właściwie to tkwię w zawieszeniu i nie bardzo wiem jak otworzyć się bezpiecznie na kobiecość we mnie-tą moją według koncepcji Boga na mnie..."

Cytat własny z innego wątku...