Felicite
Ja mialam dwa razy ostatnio taki sen w krotkim czasie. Raz z kuzynką aniołkiem, która bardzo lubię. Ona mnie fascynuje fizycznie bardzo, bo ma fajne młode energie( poza tym jest miedzy nami pewna harmonia), ma też coś takiego w temacie kobiecości, nie wiem czy wzorce, czy energie, cieżko mi to sprecyzować, co ja miałam w sobie do pewnego wieku. Jest to powiązane z kobiecością, ciałem, seksualnością. Znajomy mi mowił, że to są wzorce kuszenia facetów:P Ale dla mnie to coś więcej. Wyzbyłam się tych energii, w imię nie kuszenia mężczyzn, czy siania tym, bo się mna fascynowali, a mi sie to podobało.
Ale ona to ma, uaktywniło jej się, gdy zaczęła dorastać, a mi się to podoba i też chcę:D Dla mnie te wzorce to takie trochę przejawianie paradoksalnie niewinnosci w kobiecości. Możliwe, ze mam tu pomieszane coś. Ale ja lubię te energie w sobie i w innych kobietach. Takie to trochę aniołkowo- elfowe, czyste mi się wydaje, spontaniczne naturalne przejawianie siebie.
No ale sobie na to już nie pozwalam, bo to niby wzorce, syf, jestem dorosłą kobietą i takie tam. Od jakiegos czasu pracuję nad tematem ciała.
Wyparłam się tego, a mimo to słyszę ciągle, że kuszę facetów, niby jakieś energie roztaczam. Ja tego wogóle nie czuje, nie widzę też u siebie takich chęci, czy intencji. Wywala mi do siebie, że coraz bardziej własnie wypieram tą kobiecość i męska się robię. Może pś zeby tym nie emanowac. A i tak bez efektu i ciągle ktoś się skarży.
No i oczywiście jak zwykle, gdy jest mi przyjemnie i wg mnie czysto, fajnie, ktoś mi przerwał i mnie obudził z jakąś sprawą pilną. Brrr.
Hahaha może odkrywam w sobie lesbijskie skłonnosci, albo bi:P
W sumie mi to obojętne, nie czuje nic negatywnego w tym kontekście.