Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717682 razy)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-20, 21:10:45 »
Tylko jak pokochać Boga tak bardzo.
ileż łatwiej jest pokochać drugą osobę.
Jak pokochać Boga tak aby stał on w centrum naszej miłości, aby nas to wspierało w drodze do oświecenia?

Mnie przychodzi to naturalnie gdy czuje jego miłość, gdy czuje sie przez Boga kochany, tak naprawde. Wtedy z tego szczęścia dziękuje mu że jest taki kochany i taki dla mnie dobry. Wydaje mi się że każdy ma podobnie tylko ten stan.. no niestety jak raz dziennie się tak poczuje to już jest super a celem jest by dominował cały czas

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-20, 17:04:27 »
Nie byłabym za tym żeby oddzielać Boga od siebie, myślę że boska świadomość to ta największa prawda nas samych. Religie mają to na celu żeby oddzielić ludzi od ich własnej boskości i sprawić żeby się tej boskości bali

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-20, 16:55:58 »
No tak , gdy się przeczyta o Bogu w Piśmie świętym , to nie ma innej
opcji jak Go pokochać.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-11-20, 14:49:48 »


Ja jakoś w tym wcieleniu nie mam z tym problemu, bo odkąd pamiętam noszę w sobie olbrzymią tęsknotę za Bogiem,

Dobrze coś takiego przeczytać jako potwierdzenie że się ma dobre wglądy.
Kilka lat temu w czasie gdy się kłociłysmy zastanawiałam się co cię motywuje do rozwoju. I zobaczyłam że twoja dusza bardzo kocha Boga i dlatego chce się rozwijac, że ta miłość do Boga jest motorem twojego rozwoju duchowego.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-20, 13:46:32 »
Cytuj
Tylko jak pokochać Boga tak bardzo.

Tak, to jest trudne pytanie.

Ja jakoś w tym wcieleniu nie mam z tym problemu, bo odkąd pamiętam noszę w sobie olbrzymią tęsknotę za Bogiem, czy stanem, który utożsamiam z byciem razem z Bogiem i wiem, że niczego z tym nie można porównać. Wydaje mi się, że podstawą jest właśnie mieć doświadczenie wglądu w te energie i potem po takich krótkotrwałych wglądach tęsknota prowadzi Cię dalej. Jak "spotkasz na swojej drodze Boga" będziesz dokładnie wiedział, że to jest to.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-20, 09:36:33 »
Tylko jak pokochać Boga tak bardzo.
ileż łatwiej jest pokochać drugą osobę.
Jak pokochać Boga tak aby stał on w centrum naszej miłości, aby nas to wspierało w drodze do oświecenia?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-20, 08:58:27 »
Michał486

dokładnie tak jest. :)

Gdy najbardziej na świecie chcesz Boga, bardziej niż ziemską miłość i wszelkie dobra ziemskie, ale najpierw trzeba to wszystko mieć, żeby zrozumieć, ze nie tego szukasz i, że to ci szczęścia i spokoju na dłuższą metę nie zapewni.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-20, 07:49:42 »
Jak już jesteśmy przy oświeceniu.
wydaje mi się, że miłość może w pewnych sytuacjach ograniczać potencjał oświecenia.
A mianowicie załóżmy że dwie dusze się bardzo kochają a są po drugiej stronie.
Jedna mówi do drugiej ale bym chciał cię przytulić ale nie mam ciała a na to druga to chodź na ziemie tam będziemy mieli ciało i będziemy okazywać sobie czułość na wszystkie sposoby:)

Wydaje mi się, że aby się oświecić trzeba kochać Boga co najmniej  tak samo jak swojego partnera.
Bóg stanowi tu niejakie zabezpieczenie aby nie chcieć iść tam gdzie go nie ma.
Jeśli Boga się pokocha tak bardzo jak swojego partnera to to będzie to stanowiło wielką motywację aby iść w jego kierunku.


Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-18, 17:36:39 »
...
Na ile po oświeceniu zostajemy sobą?
według mnie oświecenie unifikuje osobowości ale chyba na szczęście nie do końca?
...

Jeśli chodzi o obciążenia jakie nami kierują, to po oświeceniu zostajemy "sobą" w 0%, bo obciążenia to nie nasze Ja :)
a Jeśli chodzi o naszą prawdziwą istotę, to zostajemy SOBĄ w 100%

Człowiek oświecony jest wolny od negatywnej karmy i innych obciążeń, ale zachowuje wolną wolę, którą od zawsze miał.
Z tym, że ta wolna wola jest w 100% czysta (bo nie uwarunkowana obciążeniami). Więc nie chodzi tutaj na pewno o to, że wszyscy oświeceni działają jednakowo by realizować Boży plan :)
Moim zdaniem każda oświecona osoba dalej jest sobą, z tym, że z najwyższą Boską jakością - i to właśnie ta najwyższa Boska jakość jest czymś, co łączy oświeconych ludzi. Można być oświeconym kompozytorem, rolnikiem, naukowcem itd. :)


To oczywiście takie moje nieoświecone poglądy :), a jak się oświecę, to napiszę coś więcej ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-11-18, 17:39:16 wysłana przez Tom »

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-18, 12:33:56 »
Co do cech personalnych to jeśli rozumiem to suszę mają cechy personalne swój charakter, każda jest inna trochę jak ludzie.
opiekunowie duchowi też tacy są bo choć się oświecili to zachowali w sobie cechy własnego charakteru?
Na ile po oświeceniu zostajemy sobą?
według mnie oświecenie unifikuje osobowości ale chyba na szczęście nie do końca?
Choć oświecenie to jednak różni jeden lubi popcor a drugi lody? tak?


Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-11-18, 12:10:55 »
WJ nie jest czymś mającym cechy personalne (to nie opiekun duchowy, których jedni mają, jeśli czują że potrzebują, inni nie), więc można tak powiedzieć :) To bardziej własna boska iskra z mojej perspektywy

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-11-18, 12:03:01 »
no dobrze, ale czy przez wcielenia mamy zawsze to samo WJ?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-11-18, 12:01:04 »
Nie ma podziału między człowiekiem a jego wyższą jaźnią, raczej jest to jakaś częstotliwość w człowieku do której zawsze może się dostroić.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-18, 09:43:18 »
Co się dzieje z wyższą jaźnią po śmierci?
Czy wciela się w jeszcze raz w te samo ciało co dusza czy mogą być związane z innymi ciałami zakładając oczywiście że WJ podlega reinkarnacji podobnie jak dusza.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-11-09, 16:58:40 »
Groby bliskich, zapalanie zniczy- czy to ma sens ?
Dla np. babć, prababć.
Gdzie trafia myśl i energia nasza gdy raz na jakiś czas zapali się światło? Światłowodem do duszy , która być może ma już za sobą 2 kolejne wcielenia? I to niekoniecznie na ziemi? Ciekawiło mnie to zawsze .
Czy bardziej gadamy z naszym WJ i to do nas wraca.