To już wiem i nie boję się że kogoś stracę (oprócz dzieci) i że tylko ktoś inny może mi pomóc. Ja się boję głównie o zdrowie i życie moich dzieci i siebie. Na regresing kiedyś chodziłam i w moim wypadku nie był skuteczny.
Tod
tresura matrixa jest super i ich nastawienie do świata, ale zaakceptowanie że moje dzieci mogą umrzeć - ciężkie. Przed wakacjami próbowałam, po czym moja córka miała wypadek, w opinii wielu osób nic się nie stało, natomiast dla mnie to była tragedia i kompletnie nie potrafiłam sobie z tym poradzić.
Byłem na sesji indywidualnej Tresury Matrixa i wychodzi na to, że wszystko sprowadza się do pracy ze swoim 'wewnętrznym dzieckiem'. Wewnętrzne dziecko to jest można by powiedzieć symbol tego kim jesteśmy tak naprawdę, kim jesteśmy w swoim sercu.
Na sesji przeprowadzany jest proces, w którym dąży się do wygenerowania w sobie swoich idealnych rodziców, z którymi później się rozmawia, wchodzi w kontakt i z którymi się pracuje. Ci idealni rodzice pomagają w pokochaniu, zaakceptowaniu i zrozumieniu tych wewęntrzych dzieci w nas.
Usłyszałem, że dziecko we mnie to jedyne dziecko, jakie będę kiedykolwiek miał i to na nie pownienem zwracać głównie uwagę, bo nawet jeśli będę miał własne dzieci to będą one tylko i wyłącznie dawać odzwierciedlenie dla tego mojego wewnętrznego dziecka. Bo to jest połączone.
Ważna jest obserwacja świadomości (wizje), podświadmości (sny) i materii. Obserwacja tego, co wydarza się w materii jest ważna, bo w materii przejawia się to, czego nie uświadomiliśmy sobie w porę. Tak jakby różne sytuacje, czy zdarzenia próbują zwrócić nam uwagę na jakieś nasze uczucia, czy części nas samych o których zapomnieliśmy, których nie widzimy, lub których nie chcemy widzieć.
W taki sposób można poznawać siebie i dzięki temu dążyć do tego, by pokochać siebie i by doświadczać tego co jest dla nas najlepsze. A to co jest dla nas najlepsze jest sprawą idnywidualną, dla każdego to może być coś innego. Dla mnie może być potrzbne do szczęścia zamieszkanie w szałasie w lesie, a dla kogoś innego posiadanie dużego domu.
Sprawy związane z uczuciami, z tym czy umiemy o siebie się zatroszczyć, poświęcić sobie uwagę są związane z matką.
Sprawy związane z relacjami z ludźmi, z działaniem, z inicjatywą są związane z ojcem.
Pracując z rodzicami trzeba odwoływać się do swoich idealnych rodziców w sobie, najpierw trzeba ich odkryć czy też wygenerować jak to się robi w Tresurze Matrixa.
Rodzice tworzą dla nas tzw. bramę życia, czyli po prostu dają nam wszystko to czego potrzebujemy do tego by wieść życie takie jakie chcemy.
Trzeba stać się takimi idealnymi rodzicami dla siebie samego. Trzeba samemu się troszczyć o to dziecko w nas, a to dziecko w nas wie wszystko o tym co jest dla nas najistotniejsze, najważnejsze, wie wszystko o tym co powinniśmy robić a czego nie powinniśmy.