Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 717162 razy)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-30, 18:15:42 »
BlueEyes :)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2015-09-30, 17:41:36 »
z tą różnicą że ego chce tego kosztem innych, a najwyższe dobro chce tego dla Ciebie z korzyścią dla innych.


wg mnie co definiuje to najwyższe dobro to nie tylko cel, ale także droga do celu.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-30, 15:52:32 »
W interesie dobra są same dobre rzeczy czyli przyjemność, dostatek, szczęście  itd. W interesie duszy, może być taki plan aby doświadczyć np. choroby, bo chce iść po swojemu i często ma duże trudności aby skorzystać z prostej drogi.
To by było fajne:) ale wynika z tego że najwyższe dobro chce tego samego co ego/świadomość

Cytuj
nie sądzę, żeby w interesie najwyższego dobra było cokolwiek
Liliole, no właśnie mnie to zastanawia, bo w wielu afirmacjach dekretach itd są odwołania do najwyższego dobra

Mi osobiście to najwyższe dobro jakoś nie leży, ale może dlatego, że ktoś kiedyś mnie krzywdził w wmawiał mi że to dla mojego dobra? Często się przemoc tłumaczy wyższymi celami.

« Ostatnia zmiana: 2015-09-30, 15:56:26 wysłana przez furyah »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-30, 09:25:05 »
Lilliole

Thx, powiem, że to w moim przypadku się sprawdzilo...
..no chyba że (sceptyk by powiedział)  zwyczajnie to prawą reka zazwyczaj pracujemy (sięgamy po sukces) i mozna na rozne sposoby ja ponapinac / nadwyrężyć ;)


Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-30, 08:11:04 »
czy w interesie tzw najwyższego dobra (lub w boskim planie) może być coś co jest niemiłe/nieprzyjemne/bolesne np choroba, samotność, bieda?
nie sądzę, żeby w interesie najwyższego dobra było cokolwiek.
Generalnie dostajesz od przestrzeni (Boga) to o co prosisz (świadomie lub nie) -
czyli to jakie masz uświadomione lub nieuświadomione intencje lub to czym wibrujesz,
to o czym intensywnie myślisz, w co wierzysz
lub czego sie boisz.

Jeżeli uwierzysz, że dla Twojego dobra zachorujesz to zachorujesz i możliwe, ze ostatecznie wyjdzie Ci to na dobre
jeżeli uwierzysz, że możesz miec to co najlepsze bez choroby to będziesz zdrowa i wyjdzie Ci to na dobre,

W każdym razie ja uważam, że za choroby odpowiedzialne są wzorce w podświadomości, a nie Bóg (przestrzeń nieograniczonych możliwości). I tu trzeba szukać przyczyn.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-30, 07:59:04 »
Zaraz, rece nie tylko od brania, ale i dawania, czyz nie?:)Prawa daje, lewa bierze:)

matek :),
to co piszesz to chyba chodzi o przepływ energii. Reka dawcza i biorcza.
Oczywiście, że ręce służą nie tylko do brania, ale to co napisałam to jest w kontekście blokad. Jeżeli masz blokadę na szczęście i zechcesz po nią sięgnąć to może sie to objawić chorobaąlub jakims zranieniem leewj ręki, gdy masz blokadę na sięganie po sukces - to wtedy prawej. To taki sposób ukarania się.

A jeszcze nie słyszałam o tym, żeby ktoś sie ukarał za to, że coś komuś dał :)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2015-09-30, 07:18:40 »
czy w interesie tzw najwyższego dobra (lub w boskim planie) może być coś co jest niemiłe/nieprzyjemne/bolesne np choroba, samotność, bieda?

W interesie dobra są same dobre rzeczy czyli przyjemność, dostatek, szczęście  itd. W interesie duszy, może być taki plan aby doświadczyć np. choroby, bo chce iść po swojemu i często ma duże trudności aby skorzystać z prostej drogi.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-29, 22:06:18 »
Zaraz, rece nie tylko od brania, ale i dawania, czyz nie?:)Prawa daje, lewa bierze:)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-29, 20:25:03 »
czy w interesie tzw najwyższego dobra (lub w boskim planie) może być coś co jest niemiłe/nieprzyjemne/bolesne np choroba, samotność, bieda?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-29, 10:11:44 »
A ręka?

Ręka jest od brania. Lewa sięga po szczęście, prawa po sukces.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-09-29, 09:20:07 »
Wilson
To masz tak samo jak ja. Też jestem jak chrupająca grzechotka. Słabe stawy i kości czyli podstawa na której opiera się wszystko inne.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-09-29, 09:12:09 »
Prawa strona - to od ojca czyli męskie. Noga - blokada na pójście do przodu.

A ręka?

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-29, 07:37:03 »
a jak nawala cały kościec to zakwaszenie organizmu , chrupią stawy i człowiek jest jak grzechotka
tu nie ma sensu chyba rozpatrywac poszczególnych czesci jednoczesnie, tj. barki, nadgarstki, śródstopie, to taki człowiek orkiestra zeżarty przez nadmiar leków i złą dietę?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-29, 07:29:41 »
Prawa strona - to od ojca czyli męskie. Noga - blokada na pójście do przodu.

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-29, 07:22:22 »
Jeśli szwankuje nam prawa część ciała to nawala żeńskie czy męskie, jak to było , pamięta ktoś ? :)
Konkretnie kontuzja nogi, chodzić nie mozna kilka miechów i dochodzą kolana bolące i kłujące.


z tą nogą to mogę mieć jak ojciec, doczytałam przed chwilą że prawa strona to męskie. On po wypadku ma nogę uszkodzoną i ciagle masuje kolano bo lekarze źle go poskładali i mnie też lekceważą, dwóch dalo zastrzyki ale zaden nie chciał słyszec o zdjęciu rentgenowskim ! alni skierowaniu do specjalisty. Ta chora noga ojca już mnie wkurza . I nie zaleczy jej do smierci.
Ja kontuzji nabawiłam się w pracy ponad siły . I przechodziłam 4 miesiace . Nogi, opór przed pójściem do przodu czy jednak zwyczajnie kontuzja z przesilenia ? Biegacze też je mają a oni przecież nie mają problemów z dążeniem do celu :)
« Ostatnia zmiana: 2015-09-29, 07:31:48 wysłana przez Wilson »