Dobry przykład jak można kilka faktów posklejać ze swoimi negatywnymi urojeniami i stworzyć pozornie wiarygodne kłamstwa na czyjś temat. Czym te sensacje się różnią od tabloidów jeśli chodzi o poziom świadomości?
Nic nowego w rozwoju, gdy włącza się ego bez przepracowania podstaw. Dla mnie to wygląda na prostą sprawę: rywalizacja z mężczyznami, którzy wnoszą w rozwój innych coś wartościowego. Jak konkurowanie to musi być ktoś gorszy, żeby ktoś był lepszy i czuł, że dominuje. Nie ma to związku z kompetencjami, tylko z manipulowaniem mentalem i emocjami.
Patrząc z miłością, to można się pomodlić za ten problem, który ma ze sobą i projektuje go na innych.
I postawić granice w życiu, bo to pomówienia.