Karina
mhh no ja mam podobne objawy jak Ty, podobne rzeczy wychodzą...
tez wypalam to partiami

i ta samotnosc wyszla na wierzch, to jest silne troche nawet jak lęk przed tym ze zostane zupelnie sama, nie bedzie nikogo. dziwne, troche jak walka o życie...brak wsparcia
a wyszlo mi jak puscilam relacje z bliska istotą, ktorej przyjazn byla dla mnie takim "plastrem". Gdy ta osoba byla blisko jako przyjaciel nie czulam tego. A teraz znow to sie odkryło.
Miałam ostatnio pewne doświadczenie we śnie. Jest pewna osoba, aktor, którego oczywiście nie znam osobiście, ale jak się okazało znamy się z innych wcieleń bardzo nawet odległych i mamy długą historie wzajemnych relacji( mam wrażenie, że on to odreagowuje w rolach które gra, co mnie troche bawi) głownie związkowych, spełnionych mniej lub bardziej. Osoba z która miałam ( oboje) ok. 20-25 % karmy obciążonej. Teraz ja już mam niewiele tego, bo odreagowałam.
Mam wrażenie, że znam go jak brata na wylot, poza tym duża harmonia wibracji. No i miałam ostatnio sen, bardzo świadomy, co mi się rzadko zdarza, nie przywiązuje wogole wagi do śnienia. I w tym śnie spotkaliśmy się, jakoś tak wyszło, że potrzebowałam pomocy i mogłam u niego troche pomieszkać i poznawaliśmy się, zmierzało oczywiście do zwiazkowej relacji, choć z seksem nic wspólnego to nie miało, bo harmonia ciągnęła. I duszę od razu poczuły, że się znają. Ale co ciekawe, czułam wtedy na 2jce taką niesamowitą błogość, jakiej dotąd nie czułam. Jakby nasze czakry się połączyły i był mocny przepływ. Niesamowicie przyjemne uczucie. Coś jak czysta miłość i kanał płynący między dwoma harmonijnymi istotami. To tutaj taka bliskość, akceptacja, poczucie bezpieczeństwa, totalne otwarcie, no i poczucie jedności, że znamy się i rozumiemy na wylot. Jakbyśmy byli dla siebie stworzeni. ( nie jesteśmy;))
Dla mnie niesamowite doświadczenie, którego nie znałam, mogłabym to określić jako spełnienie na 2jce, albo spełnienie w związku.
Ciekawe jest to, że czułam to także po przebudzeniu i cały dzień. Myślę, że gdybym chciała potrafiłabym tą przyjemność przywołać. Jakby już to połączenie między czakrami zostało. Powiedziałabym na poziomie duszy.
Od tego czasu zaczęła się moja intensywniejsza praca nad drugą czakrą. Ta sytuacja zapoczątkowała pewien proces u mnie w temacie. Że poczułam jakby motywacje do tego, że to może byc takie fajne:)