Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718580 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 11:40:18 »
pkrl dobrze cie zrozumiałam.

Natomiast do ciebie nie dociera, że nie w tym jest problem.

Taka na przykład Anathema, na temat której już kiedyś linkowałam artykuł - w tv nie zobaczysz, w radio nie usłyszysz, na mtv czy vivie też nie uświadczysz. A grają od 25 lat i mają fanów. Grają głównie koncerty klubowe (sale pełne nawet w Polsce - może w Poslce szczególnie, bo tu są uwielbiani), teledysków nie mają, jedynie nagrania koncertowe, płyty sprzedają. I dają radę, wciąż grają od 25 lat.

Można, mozna.

To się zastanów jak dotrzeć do odbiorcy zamiast na niego narzekać.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-24, 11:36:22 »
DarkAngelbubu

A  co  Ty na  to

https://www.youtube.com/watch?v=2LTzLZ6VfAA

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-24, 11:32:27 »
Wierzę tylko w to co mówi ks.Natanek i ks.Oko. Metal to ZUO i Szatan.  (idę się odchamić i posłuchać Death Metalu..)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:58:36 »
Nie zrozumialas tego, co ja powiedzialem. :)

Dzis nie ma wyzszych gustow juz praktycznie (w sensie medialnym czyli pozwalajacym na konkretne zycie z tego rodzaju tworczosci), bo ilosc odbiorcow czegos ,,wyzszego" zanika w zastraszajacym tepie. Wiec nie za bardzo jest tu kogo jeszcze szanowac. A ze tandeta i kicz wywoluja u mnie odruchy wymiotne, to juz na to nic nie poradze podobnie jak na to, ze nie martwie sie o gusta odbiorcow kiczu, do ktorych nie zamierzam ani docierac ani martwic sie o to, czy ich czyms obrazilem czy nie.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:55:26 »
kicz i tandeta zawsze były, są i będą

Jakoś innym twórcom to nie przeszkadza się wybić.

Szanuj ludzi, ich gusta, bo to oni mogą być twoimi odbiorcami.

Szanuj, nie oznacza że masz się im przypodobać. Zamiast wymówek i pokazywania palcem - to oni winni, że nie mogę się wybić bi gust mają kiczowaty; zacznij szukać sposobów dotarcia do tych, którym się to spodoba.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:33:27 »
Nie, Grazyna. Ja mowie wprost, jak jest! I nie boje sie ani krytyki ani nazywania po imieniu tego, co zasluguje na miano kiczu i tandety zasypujacej wszystko dookola i mowieniu o niej jako o kulturze czy sztuce! Bo jesli dochodzi do sytuacji, w ktorej artysta, tworca czy czlowiek pracujacy w tych branzach ma tworzyc ,,pod gusta publiki" a wiadomo, jakie owe gusta sa, to jest cos nie tak i ja nie zamierzam sie znizyc do takiego poziomu! I jak ktos mi bedzie wmawiac, ze to ja mam cos nie tak z podejsciem, to mozemy juz w tym momencie zakonczyc dyskusje, bo ona do niczego nie doprowadzi poza jeszcze wieksza niechecia z mojej strony zarowno do jej kontynuowania jak i do przekonania mnie o moim rzekomym bledzie.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:30:23 »
Istnialy :). Ale nie byly medialnie promowane i nie robilo sie ludziom szumu w umyslach, ze to sztuka. Byl jakis poziom a teraz go nie ma bo ma sie sprzedawac wszystko, na czym mozna zarobic. To zaniza poziom odbiorcy i pozbawia mozliwosci pracy i zarabiania z niej tworcow! Czy to tak trudno objac umyslem? :)

Znowu szukasz wymówek i pretekstów

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:25:15 »
pkrl5758
 

Podaj  wiarygodne  przykłady , nazwiska  tych  muzyków , których  to 

PRL  goniła - jak  powiadasz .

Ja uważam ,że  nie  goniła .

A teraz  to  nie tylko  kicz , co  można  też  zauważyć .

Pozdrawiam

WG, widze ze lubisz prowokowac, ale zes stary punkowiec to odniose sie tylko do jednego przykladu: Brygada Kryzys, Lipinski i Brylewski: znasz ich? Wiesz jakich potraktowala esbecja? Wiesz dlaczego? Podac dokladny opis (za wywiadem i ksiazka, w ktorej przyznali sie, co zaszlo w 1981 roku?)

A moze lecmy bardziej lajtowo: Niemen. Wiesz jakie mial klopoty z wydawaniem swoich plyt w PRLu? Dlaczego musial czekac nieraz kilka lat na wydanie materialu ktory stworzyl specjalnie w okresie, w ktorym chcial go szybko wydac i zaprezentowac publicznosci?

Jak wiesz, to nie zadawaj wiecej prowokujacych pytan bo co jak co ale w temacie muzyki ze mna nie wygrasz ;).

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:22:10 »
pkrl bo wiejskich biesiadnych piosenek to w tamtym czasie nie było???

To muszę cię poznać z teściami. Godzina biesiadnych piosenek z lat 50-60, i dosco-polo uznasz za wybawienie od tortur :P

Istnialy :). Ale nie byly medialnie promowane i nie robilo sie ludziom szumu w umyslach, ze to sztuka. Byl jakis poziom a teraz go nie ma bo ma sie sprzedawac wszystko, na czym mozna zarobic. To zaniza poziom odbiorcy i pozbawia mozliwosci pracy i zarabiania z niej tworcow! Czy to tak trudno objac umyslem? :)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-24, 10:19:39 »
pkrl5758

Cytuj
Poziekujmy czasom PRLu, ze gonily kazdego, kto gral cos ambitniejszego na modle ,,zachodnia" - przeciez to byl wrog narodu. 


Podaj  wiarygodne  przykłady , nazwiska  tych  muzyków , których  to 

PRL  goniła - jak  powiadasz .

Ja uważam ,że  nie  goniła .

A teraz  to  nie tylko  kicz , co  można  też  zauważyć .

Pozdrawiam

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 10:19:00 »
pkrl bo wiejskich biesiadnych piosenek to w tamtym czasie nie było???

To muszę cię poznać z teściami. Godzina biesiadnych piosenek z lat 50-60, i dosco-polo uznasz za wybawienie od tortur :P

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-24, 10:13:17 »
Cos w tym jest ale nie do konca, Kaja :). Zauwaz, ze np. w latach 60tych kiedy za pop uchodzili Beatlesi a za muzyke bardziej powazna np. zespoly progresywne, nie bylo taniego i tanetnego disco czy oglupiajacej techniawki
http://www.cracked.com/article_18983_5-complaints-about-modern-life-that-are-statistically-b.s._p5.html

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 09:28:22 »
Dlaczego niestety, bez tego reszta słuchająca tzw. ambitniejszej muzyki nie mogłaby czuć się lepsza :)

Cos w tym jest ale nie do konca, Kaja :). Zauwaz, ze np. w latach 60tych kiedy za pop uchodzili Beatlesi a za muzyke bardziej powazna np. zespoly progresywne, nie bylo taniego i tanetnego disco czy oglupiajacej techniawki. I ja nic do disco i techniawki nie mam ani do ludzi jej sluchajacych. Problemem nie sa gatunki i gusta a sztuczne kreowanie podazy na takowe, stoja za tym plytowe i medialne koncerny bo w imie powiedzenie ze latwiej jest zarobic na tandecie niz na czyms ambitnym (bo trzeba sie mniej nachodzic, a w tym wypadku mniej zainwestowac np. w promocje i dystrybucje takiego ,,dzielka|), to mamy co mamy. Dlatego ambitniejsza muzyka i artysci ja tworzacy jak tylko moga uciekaja od mediow czy wielkich wytworni i dzialaja w podziemiu lub w wytworniach niezaleznych. Niestety ma to swoje minuys, z ktorych najpowazniejszy jest taki, ze nawet duza niezalezna wytwornia nie ma sil aby zrobic promocje na miare poteznej wytworni plytowej. To samo tyczy sie srodkow dystrybucji produktu tzn. media. W Polsce panuje szczegolna sytuacja, gdzie wierchowka to zespoly od lat znane i objezdzajace jak cyrk wszelkie festiwale, festyny i wielkie imprezy, potem dlugo dlugo nic i dopiero gdzies na samym dole setki niezaleznych wykonawcow. Panuje u nas swoista mafia i monopol wydawniczy, ktory nie chce dopuscic kogos z zewnatrz bo oznacza to dla nich konkurencje i mniej kasy. Pracuje w takiej branzy wiec dokladnie wiem, jak i co wyglada. Na swiecie panuja podobne trendy z tym ze jest latwiej bo rynek polski a rynek np. w USA (chocby w przeliczeniu na ilosc osob kupujacych produkt czy miejsc dogrania) to dwa rozne swiaty, ale sytuacja na rynku i sztuczne kreowanie potrzeb jest bardzo podobna. Zeby to lepiej zrozumiec, trzeba znac historie muzyki popularnej i jak wszystko sie rozwijalo od lat 50tych az do dzis.

A mowiac wprost, wyobraz sobie, co by sie stalo z radiem typu RFM-FM, gdyby zaczelo grac muzyke ambitna. Splajtowaloby po kilku tygodniach poniewaz ludzie maja tak niski gust poprzez kilkadziesiat lat serwowania im ,,kultury", ze kiedy by im zaczac grac i puszcac prawdziwa muzyke i kierowac do nich tresci zwiazane z prawdziwa kultura na poziomie, wiekszosc z nich nie umialaby tego zniesc bo sa przyzwyczajeni do kiczu, uwazajac go za kulture czy sztuke wlasnie.

I to bedzie bardzo trudno zmienic, jesli w ogole da sie cos zmienic. Moim zdaniem wszystko teraz bedzie zmierzac niestety w kierunku taniej komercjalizacji wszystkiego, a sztuka i kultura nie bedzie wiecej odgrywac roli przewodniej w ksztaltowaniu spoleczenstw jak mialo to miejsce przynajmniej od czasow Romantyzmu czy XXw. Dzis bodzcem napedzajacym jest technologia, postep cywilizacyjny rozumiany jako ulatwianie sobie zycia. Np. skad sie bierze bezrobocie? Nie tylko z braku umiejetnosci zmieniania branzy ale ze znikania wielu zawodow i miejsc pracy wlasnie w procesie technologizacji. Np. wszelakie rzemioslo, tak popularne jeszcze do niedawna, jest wypierane przez fabryki i komputery, bo latwiej jest wyprodukowac automatycznie np. mebel niz wystrugac go z kawalka drzewa i zamowic u stolarza. Oczywiscie jakosc jest znaczaca - ten fabryczny jest nijaki podczas gdy ten zamowiony u stolarza ma ,,to cos". Ale wiekszosc ludzi i tak kupi fabryczny poniewaz po pierwsze jest tanszy, po drugie nie ma dla nich znaczenia czy tworzyl to automat czy stolarz, potrzecie ludzie sa do tego stopnia zmanipulowani przez reklamy ze nawet jesli pragna w srodku miec cos lepszego, to i tak reklamy zrobia swoje i ludzie kupia szajs zrobiony na dzielo sztuki niz prawdziwa sztuke czy rzemioslo. To jest wlasnie tragedia czasow wspolczesnych. Pokolenia wychowane jeszcze przed ta epoka nie umieja sie odnalezc w nowej rzeczywistosci. O tym napisano juz tysiace prac naukowych nawet....A przyswieca temu filozofia rodem z USA, zeby zarabiac na czympopadnie, bez zadnej glebszej filozofii czy swiadomosci. I mamy co mamy. Koncerny i korporacje (nie wszystkie, ale przewazajaca wiekszosci) wykorzystujace kazda luke prawna i mozliwosc zarabiania na czym popadnie kosztem niszczenia srodowiska naturalnego i traktowaniem ludzi jak robotow za najnizsza stawke sa tego nawyrazniwejzym przykladem. I dopoki ludzie tego nie beda chcieli zmienic, a masy raczej zmian nie chca bo im za wiele do szczescia nie potrzeba, to bedzie tak w nieskonczonosc. Chyba, ze cos nagle peknie i powstanie jakas nowa rewolucja spoleczna na miare chocby tej z lat 60tych ubieglego wieku.
« Ostatnia zmiana: 2015-06-24, 09:40:30 wysłana przez pkrl5758 »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-06-24, 09:22:18 »
pkrl5758

Może  jakieś  wiarygodne  przykłady .  bo  troszeczkę  się  zapędziłeś .

Przyklady kiczu? Prosze cie, wystarczy sie dookola rozejzrec aby to zauwazyc...

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-24, 07:50:28 »
Ja zauważyłam, że niestety do łask wraca disco-polo.

Dlaczego niestety, bez tego reszta słuchająca tzw. ambitniejszej muzyki nie mogłaby czuć się lepsza :)