Kosciol zakazywal (i ciagle proboje) wielu roznych rzeczy, nie mowi sie jednak o tym, dlaczego. Tryton, w zaleznosci od uzycia, nie musi miec negatywnego wplywu! Przez takie bzdury dyskretytuje sie wiele odmian muzyki, ktora z plytkim popem, metalem czy odmuzdzajacym techno nie ma absolutnie nic wspolnego! To, ze szare masy sluchaja z uwielbieniem poparpancow przekazujacych negatywne tresci nie oznacza jeszcze, ze sama forma danej muzyki jest zla! Czy to naprawde tak trudno objac umyslem?
Reasumujac, wszystko, co wychodzi od KK, a w szczegolnosci jesli idzie o zakazy, wzbudza we mnie powazne watpliwosci i kaze sie glebiej zastanowic.