Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718202 razy)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 13:20:38 »
Bo ludzie lubią wolność (nawet jeśli jest to wolność nic nie robienia), a ty ich próbujesz zmusić do działania (presja na nich) stąd opór i blok.
Zamiast presjować i mieć pretensje, że czterech liter nie chcą ruszyć, możesz zaakceptować, że tak wybierają, dać im wolność, sobie ją dać też (przestać się przejmować, że oni tacy durni i nie wiedzą co dla nich byłoby dobre) ;)

Zamiast emanować energią presji zacząć emanować energią inspiracji i wolności (zobacz, mam coś fajnego, może ci się spodoba, a jak nie to i tak fajnie, że jesteś :D)

Problem może być w tym, że za bardzo chcesz by było po twojemu. Ludzie lubią mieć wrażenie, że sami decydują (nawet jak to jest iluzoryczne).

Widzisz, i tutaj pojawia sie cos, co ja nazywam blokada w dzialaniu. A to dlatego, ze ja kieruje moje wysilki w kierunku osiagniecia konkretnego celu (tego zwiazanego z zarabianiem pieniedzy tez) i jesli to mi sie tutaj nie udaje, zaczyna mnie to frustrowac. Co innego z ludzmi z zagranicy - tam z tego co widze, moje podejscie jest jak najbardziej akceptowalne. Praktycznie 99,9 moich pomyslow czy zamierzen spotyka sie z mniejsza lub wieksza akceptacja a duza ich czesc wchodzi w faze realnego powstawania w materii i tego mi wlasnie brakuje tutaj. Stad doszedlem do wniosku, czy nie lepiej byloby mi stad po prostu wyjechac, skoro nie moge - z uwagi na to, co chce osiagnac z takim a nie innym podejsciem - dzialac tutaj i znajdowac zaczepienia w materii.

Podam przyklad: ostatnio pracuje nad projektem, ktory bedzie skladac sie ze strony www oraz pliku do pobrania. Uczestniczy w tym, poza mna, w tym projekcie dwoch innych ludzi. Jeden z nich od razu zgodzil sie na to, podczas gdy drugi mial powazne zastrzezenia. Obu osobom przedstawilem moj zamysl, co z tego moze przyjsc, co nalezaloby zrobic aby projekt urzeczywistnic itp. i w koncu te druga osobe, nastawiona poczatkowo sceptycznie, udalo mi sie przekonac. Natomiast osoba pierwsza, im dluzej trwa robienie tego projektu, tym mniej od siebie daje, co mnie przyprawia o zaworty glowy. Osobie tej po prostu nie zalezy tak naprawde na tym, malo tego - ona chcialaby dostac cos za nic, bez wlozenia jakiejkolwiek pracy i wysilku.

Takich zdarzen mam tutaj mnostwo i to powoduje moja frustracje i brak wierzenia we swoje wlasne sily. No bo ile mozna probowac, skoro ciagle spotyka sie ludzi, ktorzy po prostu nic nie chca zrobic, aby cokolwiek miec...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 13:13:27 »
Tylko jak to odreagowac i pozwolic tej ,,krolewskiej" mocy dzialac zgodnie z dzisiejszymi normami? ... :) Bo to jest chyba tak mocno wpisane we mnie, ze ja w ogole nie mam zadnej swiadomosci, ze to moze dzialac na moja niekorzysc. Po prostu tak ma byc i koniec, basta! :) I dziwie sie, czemu ludzie nie chca tak dzialac, nie chca tak preznie i konkretnie czegos zdobywac, zawiadywac czyms, tworzyc. Szczegolnie tu w Polsce, gdzie jednak sa silne wzorce niecheci wlasnie do ludzi rzadzacych i samodzielnego dzialania, przejecia inicjatywy i odpowiedzialnosci za samego siebie i swoje dzialania (z powodu smutnej historii ostatnich dwustu lat chociazby).

Bo ludzie lubią wolność (nawet jeśli jest to wolność nic nie robienia), a ty ich próbujesz zmusić do działania (presja na nich) stąd opór i blok.
Zamiast presjować i mieć pretensje, że czterech liter nie chcą ruszyć, możesz zaakceptować, że tak wybierają, dać im wolność, sobie ją dać też (przestać się przejmować, że oni tacy durni i nie wiedzą co dla nich byłoby dobre) ;)

Zamiast emanować energią presji zacząć emanować energią inspiracji i wolności (zobacz, mam coś fajnego, może ci się spodoba, a jak nie to i tak fajnie, że jesteś :D)

Problem może być w tym, że za bardzo chcesz by było po twojemu. Ludzie lubią mieć wrażenie, że sami decydują (nawet jak to jest iluzoryczne).

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 13:03:12 »
Tylko jak to odreagowac i pozwolic tej ,,krolewskiej" mocy dzialac zgodnie z dzisiejszymi normami? ... :) Bo to jest chyba tak mocno wpisane we mnie, ze ja w ogole nie mam zadnej swiadomosci, ze to moze dzialac na moja niekorzysc. Po prostu tak ma byc i koniec, basta! :) I dziwie sie, czemu ludzie nie chca tak dzialac, nie chca tak preznie i konkretnie czegos zdobywac, zawiadywac czyms, tworzyc. Szczegolnie tu w Polsce, gdzie jednak sa silne wzorce niecheci wlasnie do ludzi rzadzacych i samodzielnego dzialania, przejecia inicjatywy i odpowiedzialnosci za samego siebie i swoje dzialania (z powodu smutnej historii ostatnich dwustu lat chociazby).

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 13:00:11 »
Wrecz ma postawe roszczeniowa/krolewska: nalezy mi sie z racji tego, kim jestem i jakie mam umiejetnosci, predyspozycje, pomysly itp.

He he to często w twoich postach widać.
A materia nie chce współpracować. To jest frustrujące.

Cytuj
Bo talenty i umiejetnosci oraz chec nauki nawet jesli dlugo i mozolnie, sa jak najbardziej. Brakuje mi mozliwosci, jakby cos skutecznie blokowalo na poziomie kreacji/przyciagania.

Blok jest moim zdaniem w przyciąganiu i ma związek z twoją królewską postawą. ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:59:17 »
Przez kogos kiedyś- to prawie pewne. Tylko dlaczego ty nadal to trzymasz?

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:56:38 »
Domyslam sie, ale proboje ciagle znalesc w sobie to ,,cos" odpowiedzialnie za te blokady. Chociaz ja jakos intuicyjnie tez wyczuwam, ze ta blokada moze by gdzies nalozona jakby przez kogos kiedys.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:50:53 »
W takich przyapdkach okazuje się że to my sami tak mocno to wszystko sobie blokujemy.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:45:24 »
A jak u ciebie z zasługiwaniem? Czujesz, ze w pełni zasługujesz na  dobrą prosperitę ? Czy twoja podświadomość tak czuje ?

Ja czasem wrecz czuje sie, jakby ktos/cos mi zabralo mozliwosci/pozycje spoleczna. Ze do tego stopnia zostalem ograbiony z mozliwosci dzialania.

Bo talenty i umiejetnosci oraz chec nauki nawet jesli dlugo i mozolnie, sa jak najbardziej. Brakuje mi mozliwosci, jakby cos skutecznie blokowalo na poziomie kreacji/przyciagania.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:30:05 »
A jak u ciebie z zasługiwaniem? Czujesz, ze w pełni zasługujesz na  dobrą prosperitę ? Czy twoja podświadomość tak czuje ?

Wrecz ma postawe roszczeniowa/krolewska: nalezy mi sie z racji tego, kim jestem i jakie mam umiejetnosci, predyspozycje, pomysly itp.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:10:13 »
No dzieki :). Ale nie moge ciagle dojsc do tego, co powoduje, ze nie moge tego prosperity osiagnac.

A jak u ciebie z zasługiwaniem? Czujesz, ze w pełni zasługujesz na  dobrą prosperitę ? Czy twoja podświadomość tak czuje ?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:07:04 »
To próbuj dalej :P

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 12:01:47 »
no i wszystko sprowadza się do punktu wyjścia czyli "przerobienia prosperity"

życzę efektów :)

No dzieki :). Ale nie moge ciagle dojsc do tego, co powoduje, ze nie moge tego prosperity osiagnac.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 11:50:06 »
Wiec na ten czas potrzeba mi znalezc takie rozwiazanie, ktore przyciagnie tutaj gdzie jestem takie mozliwosci i zarobki, ze osiagne pozycje, ktora pozwoli mi np. na bezproblemowe wyjechanie stad i rozpoczecie od razu po przyjedzie dzialania w tym, co robie i zarabiania od razu takiej ilosci pieniedzy, ktora mi spokojnie starczyy na utrzymanie siebie itd.

no i wszystko sprowadza się do punktu wyjścia czyli "przerobienia prosperity"

życzę efektów :)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 11:45:27 »
prosperity = kontakty = środowisko = możliwości

inni w PL tez żyją w tym samym społeczeństwie i dobrze im się powodzi

nie wspominając o tym, że w dajmy na to UK jest też pijaństwo , lenistwo i socjal

śmieszne wymówki :P obalać je można samą logiką, dla mnie to też trening klarowności myślenia :)

Wszystko mozna obalic :). W branzy, w ktorej dzialam same kontakty internetowe nie wystarczaja. Trzeba byc w srodowisku. A tego srodowiska w Poslce zbytnio nie ma (a jesli jest, jest ono przesiakniete syfem, w ktory wchodzic zamiaru nie mam a troche juz ludzi z tej branzy poznalem i niejakie doswiadczenie w tej materii posiadam).

Mozna wiec powiedziec, czemu stad nie wyjade.

Chetnie, nawet zaraz tylko jest jedno male ,,ale". Nie mam jeszcze w branzy, w ktorej dzialam takiej pozycji abym zostal tam zaproszony do wspolpracy i tym samym mial zapewnione pieniadze na utrzymanie siebie tam. A na podjecie innej pracy niz tej zwiazanej z tym, co robie czasu nie mam a jesli zaczalbym sie rozdrabniac na prace po to, aby sie utrzymac to nie mialbym automatycznie tyle czasu, aby sledzic i zdobywac niezbedne doswiadczenie i kontakty potrzebne do dalszego dzialania w tym, z czym zwiazane sa moje zarobki. I kolo sie niejako zamyka.

Wiec na ten czas potrzeba mi znalezc takie rozwiazanie, ktore przyciagnie tutaj gdzie jestem takie mozliwosci i zarobki, ze osiagne pozycje, ktora pozwoli mi np. na bezproblemowe wyjechanie stad i rozpoczecie od razu po przyjedzie dzialania w tym, co robie i zarabiania od razu takiej ilosci pieniedzy, ktora mi spokojnie starczyy na utrzymanie siebie itd.
« Ostatnia zmiana: 2015-04-14, 11:48:10 wysłana przez pkrl5758 »

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-14, 11:36:59 »
srodowisko = kontakty = mozliwosci = prosperity

prosperity = kontakty = środowisko = możliwości

inni w PL tez żyją w tym samym społeczeństwie i dobrze im się powodzi

nie wspominając o tym, że w dajmy na to UK jest też pijaństwo , lenistwo i socjal

śmieszne wymówki :P obalać je można samą logiką, dla mnie to też trening klarowności myślenia :)