Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718930 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 23:57:45 »
medżikowsky
Cytuj
Po prostu, jak ktos nie ulega pozadaniu przez miesiac to zwyczajnie daje sobie z tym rade doskonale i rządzi ono jego zachowaniem w stopniu zerowym.
no ciekawa teoria, zapewne u niektórych mężczyzn i kobiet tak jest, ale w większości dopiero  na starość ; )
tylko gdyby to tak działało nie byłoby tylu przypadków dewiacji wywołanych np. ideologicznym celibatem (u nas częste wśród księży i zakonnic), a nawet wśród dziadków spotyka się starych lubieżników u których siedzi to bardziej w głowie, niż gdzie indziej

co do wyposzczenia haha to spokojnie może być związane również z  masturbacją bo nawet pomimo tego że własna ręka jest najlepszym przyjacielem to nie zaspokaja pewnych innych potrzeb, również tych cielesnych czy odzwierzęcych np. emocjonalnych i dotyku, więc takie niespełnione pragnienia i potrzeby, albo nie do końca spełnione,  przenoszone na wiele osób przez 29 dni nie wygasają w realnym kontakcie z jedną osobą po miesiącu, zwłaszcza gdy towarzyszą temu miesięcznemu celibatowi/masturbacji silne fantazje, bodźce i popędy - w stanie przewlekłego wyposzczenia tworzy się więc nowa ścieżka, choćby w formie nawyków,  może być związana z transformacją i twórczo wykorzystywana,  ale często wiąże się tylko z odmiennym osiąganiem mniej lub bardziej trwałej satysfakcji  i/lub z dewiacją,
- zachłanność opierałaby się na wyobrażeniach  i związanych z nimi skojarzeniach,  nawykach, nałogach, zmysłach i w tym przypadku popędach, więc sam popęd jest tylko pewnym istotnym (ale tylko) elementem

Cytuj
to wyraz sztucznego rozbuchania popędu. No i jak co drugi nawet tak ma to jeszcze nie znaczy ze to naturalne.
może być to sztucznie podkręcane albo naturalne , a że nie chce mi się wchodzić w kwestie co jest normalne a co nie,  więc
za naturalne rozumiem to co związane z naturą , genami, witalnością, hormonami i instynktami, np. ktoś ma więcej genów seksualnych  królika niż  żółwia ; )
sztuczne przyczyny mogą być równie dobrze zewnętrzne i mimowolne, reklamy, filmy, rzucające się w oczy na każdym kroku roznegliżowane panienki zamiatające swoimi dupciami itp.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 23:47:56 »
Cytuj
przyjąłem najprostszą wersję gdzie po miesiącu abstynencji to nawet koza z seksowną bródką dla  faceta ,zwłaszcza młodego , zaczyna być interesująca ; )

Cytuj
przy partnerce mimowolne gapienie sie na ulicy na kazda

Matko, jak czasem czytam takie teksty to sobie myślę, że nie o człowieku tu mowa tylko zwierzaku jakimś i jak tu szanować i brać na poważnie takie cuś ?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-12, 23:13:52 »
"wyposzczenie" u faceta (przy czym rozumiem przez to calkowity brak orgazmu przez dajmy na to ten miesiac, a nie np brak seksu z partnerką i masturbacje przez 29 pozostalych dni)  objawia sie silniejszym zainteresowaniem kobietami  jednak jednoczesnie wiekszym zrownowazeniem.
 Po prostu, jak ktos nie ulega pozadaniu przez miesiac to zwyczajnie daje sobie z tym rade doskonale i rządzi ono jego zachowaniem w stopniu zerowym. Przynajmniej do momentu spotkania karmiczej ;) czy jakims specyficznym wzorcu wynikajacym z tegoz.
Natomiast utrata kontroli nad swoimi reakcjami i to jeszcze w miejscu publicznym, przy partnerce czyli mimowolne gapienie sie na ulicy na kazda , to wyraz sztucznego rozbuchania popędu. No i jak co drugi nawet tak ma to jeszcze nie znaczy ze to naturalne. oczywiscie moze tez byc opcja, ze hamidlo robi to celowo ;) ale to juz temat na inny esej ;)
« Ostatnia zmiana: 2015-04-12, 23:19:43 wysłana przez medżikowsky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 23:02:38 »
Cytuj
bo widze ze i tak juz sady zostaly wydane i koles jest uznany za tego do wymiany
zauważyłem takie sugestie, ale raptem ze strony jednej osoby

Cytuj
czasem warto znalezc przyczyny i cos naprawic niz od razu zmieniac
no tak , zrozumienie nawet niekoniecznie wszystkich przyczyn to podstawa, czasem pozwala inaczej spojrzeć na sytuację i to już dużo daje : )

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-12, 22:12:52 »
Dobra w sumie niepotrzebnie skierowalem to do ciebie, bo nie chodzi mi ciagniecie tej dyskusji.
Jak ktos cos wie, to moze mowic o pewnosci, procenty istotnie nie sa wlasciwym opisem, chcialem tylko podkreslic moja wypowiedź, bo czasem warto znalezc przyczyny i cos naprawic niz od razu zmieniac , bo widze ze i tak juz sady zostaly wydane i koles jest uznany za tego do wymiany i rozmowa zeszla na "czemu przyciagnelam kogos takiego" ;) odp bo pewnie jest z nim karma
« Ostatnia zmiana: 2015-04-12, 22:19:50 wysłana przez medżikowsky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 21:41:10 »
medżikowsky
na 100%  to oni się spotykają raz w miesiącu :-)  reszta to spekulacje,
 przyjąłem najprostszą wersję gdzie po miesiącu abstynencji to nawet koza z seksowną bródką dla  faceta ,zwłaszcza młodego , zaczyna być interesująca ; )
ale jak dla mnie gościu równie dobrze może być niewyżyty w sensie że ciągle musi, ale to zakładałoby inne związane z tym wnioski, a po co tworzyć o kimś negatywne historie jak się go zupełnie nie zna,
 czyli taki czy inny gościu może mieć niski próg pobudzenia seksualnego wywołany wyposzczeniem i związanymi z tym fantazjami seksualnymi,  oraz bodźcami idącymi z otoczenia, albo wywołany  wysokim poziomem libido ( i hormonów),  albo wszystko naraz? :-) ,
różne przyczyny a objawy będą podobne

Poza tym zachłanność ma to do siebie że choć budowana jest  na czymś tam, to żyje potem w umyśle i rozwija się własnym życiem - przykład tych kobiet które przecież mają i nie potrzebują a biegają po sklepach i oglądają, dotykają itp.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 21:18:04 »
Szukałam i szukałam aż znalazłam :))

Post Clinta z 2012. W temacie :)
Drugi podam już zgodnie z wątkiem.

Cytuj
Amelka
Odniosę się jeszcze do kilku rzeczy o których pisałaś:

Najpierw afki:
"Czuje się chciany i kochany przez wystarczająco dużo kobiet"
No chyba głupio by było, gdyby moja partnerka miała być jedyną kobietą, która by mnie kochała? :P

"Dostrzegam, że istnieje mnóstwo kobiet, które chcą zaspokajać moje potrzeby seksu i bliskości"
To, że istnieje, nie znaczy jeszcze że one wszystkie jednocześnie się w moim życiu pojawiają. Chodzi o świadomość, że gdzieś tam w świecie są takie osoby i gdy zajdzie taka potrzeba, będzie można je spotkać.

" Bóg zawsze ma dla mnie wspaniałe, atrakcyjne, harmonijne kobiety z którymi mogę tworzyć spełnione związki"
No jakby Bóg miał dla mnie tylko jedną partnerkę, to dopiero by była presja żeby tego nie skopać :D A jaka nieakceptacja jej decyzji, gdyby np. po dwóch latach związku postanowiła pójść na dno. No to pewnie by trzeba pójść za nią, bo Bóg nikogo innego by dla mnie nie miał :P Mnóstwo aniołków już przerabiało ten scenariusz ze swoimi połówkami - ja nie zamierzam się tak bawić.

"skoro pragniesz az tylu zwiazkow milosci w swoim zyciu, to tak jakbys zakladal ich niedoskonalosc, no bo najpierw jeden musi sie rozpasc, zeby stworzyc nowy."

Nie pragnę tylu związków. Chciałbym mieć jeden udany związek na całe życie i byłbym szczęśliwy. Mam jednak świadomość, że to może być możliwe, ale nie musi.

Po za tym nawet doskonałe związki nie trwają wiecznie - nie zapominaj, że mamy przed sobą całą wieczność, a nie tylko jedno życie i nie ma opcji, żebyśmy tworzyli związek trwały na zawsze. Przy całym bogactwie wszechświata uparte trzymanie się jednej istoty przez całe wieki jest głupie i ograniczające. Tak jak nasze cele życiowe, potrzeby i nastawienia zmieniają się - tak samo zmieniają się potencjalni, idealni dla nas partnerzy. Jako, że istnieje wolna wola - nie ma takiej opcji aby dwie istoty podążały w tym samym kierunku przez wieczność. Mogą to robić bardzo długo, ale kiedyś w końcu ich drogi się rozejdą - nie jesteśmy w końcu klonami.

No i z takiej perspektywy to chyba używanie liczby mnogiej w moich afirmacjach wydaje się bardziej sensowne? :)

"Nie ma w tym dekrecie WYMIANY, jest branie"

O tym co ja mam do zaoferowania jest w części na samoocenę, której tu nie przytoczyłem. Po drugie to że będzie zachodzić wymiana i że ja będę dawał równie dużo od siebie, jest dla mnie tak oczywiste, że nie muszę tego afirmować. Po za tym taka jest rola tego dekretu - pozbyć się braków w dostawaniu od innych.
« Ostatnia zmiana: 2012-01-27, 12:04:24 wysłana przez Clint »

 

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-04-12, 20:43:35 »
Frisky jak byl faktycznie wyposzczony to by padl jej do stóp i nic innego go nie interesowalo. Na 100% powod jest taki, jak napisalem (bo pytanie bylo o niego) no ale kolesiem sie zajmowac nie będziemy ;)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 20:36:41 »
Cytuj
Jest to związek na odległość i widzimy się średnio raz w miesiącu - i to on nie chce mieszkać wspólnie. Poza tym nie podoba mi się "rozładowywanie napięcia seksualnego" - kojarzy mi się z byciem dla kogoś workiem na spermę. Jeśli ja mogę nie lecieć na pieniądze to wymagam od partnera trochę więcej niż lecenie na dupę.
Omijając wszelkie nadinterpretacje można to ująć tak :)

Spotkania odbywają się mniej więcej raz w miesiącu.
Pomimo to,  facet znajduje czas na to żeby  'intensywnie' oglądać się za kobietami.
I to do tego stopnia, że ci to  sprawia ewidentną przykrość.

Wasz seks nie  kojarzy się tobie radosnie lecz jako  jego rozładowywanie napięcia, co powoduje, że czujesz się jak worek na spermę (częste odczucie u kobiet będących w toksycznych związkach).

Mówisz, że nie lecisz na pieniadze co świadczy, że facet na nich nie śpi.
I piszesz, że wymagasz od partnera troche więcej niz lecenie na dupę.

A wymagasz ? :)


pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-12, 19:48:24 »
Jest to związek na odległość i widzimy się średnio raz w miesiącu - i to on nie chce mieszkać wspólnie. Poza tym nie podoba mi się "rozładowywanie napięcia seksualnego" - kojarzy mi się z byciem dla kogoś workiem na spermę. Jeśli ja mogę nie lecieć na pieniądze to wymagam od partnera trochę więcej niż lecenie na dupę.

No i jasne, masz do tego jak najbardziej prawo. No i skoro to jest zwiazek na odleglosc...bede szczery do bolu, ale nie znam ja osobiscie takiego rodzaju uczucia, ktoreby na poczatku relacji potrafilo wytrzymac taka probe. Po wielu latach - zgoda, bo dochodzi do tego i przywiazanie i czasem tez ta prawdziwa milosc, nie zwiazana z popedem zy pozadaniem. No i skoro gosc nie chce dalej sie angazowac ... mysle, ze trza to skonczyc i postarac sie pozukac w sobie przyczyn, dla ktorych trafialo sie na takie a nie inne postaci w relacjach :).

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 19:37:54 »
Iloveperfumes
zdaje się że macie różne temperamenty seksualne i zakładając że gościu jest w sumie wierny i nie zalicza czegoś na boku , to jego zachowanie pokazuje,  że  po miesiącu jest zwyczajnie wyposzczony

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-12, 19:10:46 »
Jest to związek na odległość i widzimy się średnio raz w miesiącu - i to on nie chce mieszkać wspólnie. Poza tym nie podoba mi się "rozładowywanie napięcia seksualnego" - kojarzy mi się z byciem dla kogoś workiem na spermę. Jeśli ja mogę nie lecieć na pieniądze to wymagam od partnera trochę więcej niż lecenie na dupę.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-04-12, 18:44:59 »
Frisky, to nie jest tak, że go nie kocham. Po prostu coraz bardziej mnie zraża jego zachowanie. Niemniej jednak dał mi do myślenia twój post.

Karina, Mariusz, ja na pewno nie oglądam się za innymi facetami, ani nie mam skłonności do zdrady. Promiskuityzm jest mi obcy

Problem w tym, ze nawet, jesli mezczyzna kocha na maxa kobiete, nie potrafi czasem sie oprzec pokusie obejrzenia sie za rownie atrakcyjna kobieta. Lezy to w jego naturze, bo mezczyzna inaczej niz kobieta rozladowywuje napiecie seksualne i kiedy nie moze go dostac w takiej formie, w jakiej pragnie od swojej partnerki, wtedy zaczyna sie ogladac za innymi. Moze to jest powodem? Rozmwialiscie otwarcie na ten temat? Ja, jesli mialbym sie z kims zwiazac, to poza tym, ze chcialbym miec obok kogos, z kim mialbym wspolne cele, chcialbym aby moja partnerka dzialala na mnie na maxa zmyslowo. Bez tego na stowe wczesniej czy pozniej rozgladalbym sie za inna i wiem, ze nie potrafilbym tego ponawoac, jesli nie mialbym dogranych tych kwestii z osoba, z ktora bylbym i ktora bym kochal.

I tez jest roznica za ogladaniem sie. Bo wedlug mnie co innego, kiedy mezczyzna, nawet bedac w zwiazku popatrzy na inna kobiete, wyrazi uznanie nawet przy obecnej partnerce i bedzie to ogolnie bez podtekstu (a moze nawet w jakis fajny sposob sprowokuje partnerke do tego, aby dorownac tej kobiecie, np. zakup fajnego ubrania czy uwypulkelnie cechy typu makijarz czy cokolwiek innego - wiadomo, kazdy ma swoje gusta, upodobania itp.), a co innego, jak taki ktos robi to z premedytacja i podtekstem wiadomo jakim.

Sorki, jesli nie trafilem w temat, ale jakos tak mi przyszlo samo do glowy teraz, ze to moze byc w jakiejs czesci rozwiazaniem tego, co was gryzie na teraz w relacji.
« Ostatnia zmiana: 2015-04-12, 18:48:04 wysłana przez pkrl5758 »

iloveperfumes

  • Wiadomości: 95
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-04-12, 18:35:10 »
Rozmawiałam nie raz. Wszystkiego się wypiera

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-04-12, 18:23:57 »
Iloveperfumes

ja tez napisałam tak ogólnie.:)

może twój men chce żebyś była zazdrosna (bo może on jest zazdrosny), pokazała, że Ci zależy, najlepsza jest bezpośrednia rozmowa. Jeśli go kochasz powiedz mu to, mężczyznom zwykle trudniej przychodzi rozmowa o uczuciach.