Czyli jesteś wytrwały

i uważny i doceniasz siebie w tym małe kroki i to co udalo się już osiągnąć bez presji
mnie zdarza się odpuścić totalnie np. na 1 , 2, 3 dni żeby energia się rozluźniła i to wystarczy żebym poleciała na dno, z którego muszę się z całych sił ale to z całych znów wdrapywać na poziom tzw O ten właściwy a bywa i tak że jak coś jest dla mnie ważne, zwłaszcza osoba to nie ma nic , umysł się wyostrza, jest radość, cel, wiedza i okrążenie kuli ziemskiej nie stanowi problemu , wiem że potrafie

ale od lat nie mogę zdać zwykłego prawa jazdy , nie wiem gdzie pies jest pogrzebany
jest mi potrzebne , ludzie się ze mnie śmieją, jedni motywują,drudzy jęczą, a ostatnio zostawili mnie samej sobie co jest najlepsze chyba w tej sytuacji
tak jak alkoholika który nie chce pomocy najlepiej zostawić
u mnie syndrom odpuszczania działa jak alkohol u alkoholika, nagle tracę pare , wiare i lece w dół
może pś nie jest przyzwyczajona do motywacji jesli nie zalicza totalnych dołów
Jak myślcie - sama sobie poradzę? Czy na jakąś sesję powinnam się udać...