Zed
Napiszę Ci bardzo konkretnie.
Mówisz cały czas o branży muzycznej, czy próbowałeś ze swoją twórczością wyjść do ludzi? To co piszesz o braku przebicia do publiczności, do mediów świadczy o tym, że nawet nie próbowałeś albo próbowałeś dawno, kiedy były takie bariery. Powiem Ci, że znam się na tej branży. Wcale nie musisz być gwiazdą. konkretnie bierz instrument i graj na rynkach dużych miast, nagraj trochę płyt, dzisiaj to jest kwestia naprawde niewielkich pieniędzy. Na rynku w Krakowie gra juz od kilku lat chłopak na gitarze, parodiuje rózne hity i ludzie mu płacą, kupują płyty. Co ciekawe, ludzie dają z różnych powodów, nie zawsze z tego powodu, że im sie muzyka podoba. Raz znajomy rzucił do koszyka muzykowi, ponieważ jak powiedził, trzeba wspierac artystów. A najdziwniejsze jest to, że on przyjechał z zachodu i nie zna polskiego.
Na muzyce da się zarabiać, dobrze o tym wiem, bo sam grałem w zespole.
Wcale nie jest tak, że trzeba grać jakiś szczególny rodzaj muzyki. A jak się nie rozszerza repertuaru, to do kogo ma się pretensje. Ja lubię muzyke klasyczną, szczególnie Bacha, co wcale mi nie przeszkadza cieszyć się muzyka rockową, rozrywkową, etniczną, medytacyjną, itp. Jakbym miał stale wałkować tylko jeden rodzaj muzyki bez końca to bym po pewnym czasie miał dość.
Tworzyć można przeróżnie i wcale nie wierzę w taką jednorodność jak piszesz. Można coś tworzyć, cos przerabiać byc wykonawcą innych twórców. W ogóle nie wierzę, że człowiek ma tylko jedną pasję, jedną dziedzinę, w której sie spełnia. Ma ich wiele. Czasem tylko przeszkadza wielkie lenistwo.
Widzę mnóstwo osób, które zajmują się wieloma bardzo różnymi sprawami i jak mówią o nich to czuje się te pasje, fascynacje. Każdy ma ich wiele.
Nie zauważyłes, że np. ludzie bardzo bogaci oprócz swojego biznesu angażują się z bardzo różne działania, wcale nie związane z pracą. Należą do jakiś organizacji, klubów, spotykają się, mają szerokie kontakty itp. I można to robić też bez jakichś pieniędzy. Znasz to przysłowie: dla chcącego nic trudnego.