Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718421 razy)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-03, 10:11:39 »
No dobra :). Troche sobie ponarzekalismy a ateraz chcialbym sie spytac, co z takimi problami mozna i nalezy robic? Mial ktos cos takiego i uporal sie z tym?
pewnie cie rozczaruję ale moim zdaniem nie jesteś wyjątkiem bardzo dużo ludzi ma podobne problemy tylko je przykrywają wymyślając sobie jakieś tematy zastępcze którymi się napędzają np. wdają się w jakieś konkurowanie z innymi ( wymyślają sobie że są wyjątkowi i wszyscy im zazdroszczą) , albo wchodzą w dużą ilość gównianych związków i relacji, biorą spidy i inne dopalacze i gdyby to wszystko odeszło wróciło by do nich podobne co ty masz a od czego nie uciekasz. 
Moim zdaniem pierwotnym problem jest zbyt mało miłości i akceptacji ze strony rodziców w dzieciństwie co powoduje takie duże braki które trudno uzupełnić potem , do tego dochodzi trauma cholernie gównianego systemu edukacji.
A jak wyjść to nie wiem, sama robię co mogę , robię cokolwiek, łapię wszystkich możliwości bo  nie miałam takiego farta jak Tolle że coś mi ta całą smutną osobowość wessało i obudziłam się odmieniona.
Życzę ci powodzenia :)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-03, 09:53:38 »
No dobra :). Troche sobie ponarzekalismy a ateraz chcialbym sie spytac, co z takimi problami mozna i nalezy robic? Mial ktos cos takiego i uporal sie z tym?

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-03, 08:53:29 »
Zed1

    Pocieszę cię-w gronie tutejszych rozwojowców prawdopodobnie nie za wielu jest dobrych stabilnych związkach ,już nie piszę o tym opianym do granic możliwości"dotyku dusz"...Czasem tak jest,że najlepiej jest zająć się relacją z samym sobą,to jedyna w pełni odwzajemniona miłość na dostępnym poziomie poznania...Jest jeszcze relacja wyższa z boską miłością...

Co nie znaczy,że wspaniałe związki damsko-męskie i w innych konfiguracjach się nie zdarzają...Bywa :-)...

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-03, 00:51:33 »
Marylcia, no weź nie przesadzaj
dzisiaj telefony też są na podsłuchu, maile, pełno kamer na ulicach
niedawno mi coś chciano udowodnić i okazało się, że byłam nagrana

Systematycznie rozrywają nam paczki z Korei, zatrzymują na cle w Katowicach
Żołnierze odwiedzają naszą firmę, czy nie zatrudniamy na czarno,bo mamy dużo cudzoziemców
a na policję to już nie moge patrzeć przez te mandaty

kiedyś chodziłam za darmo do filharmonii co miesiąc bo szkoła dawała bilety, dzisiaj byle gówniany koncert w filh.- min. 300 zł
Miałam czas na czytanie, gimnastykę, nauka, muzyka, sport - dzisiaj zapierd. od 10 do 22.00 i niby zarabiam kokosy, na wszystko mnie stać a na nic mnie nie stać, bo nawet nie mam czasu na prysznic czasami

Ludzie wredne, podłe, kapusie, zdrajcy itd.


Zed1,
 Aniołku kochany ! Ty chciałbyś żyć w czasach 30 lat do tyłu ? !
A obliczyłeś gdzie by cie to rzuciło ?
Stan wojenny, bejbi, i po !
Dżungla i walka o przetrwanie !
Ponieważ miałam kogoś w ówczesnym RFNie, to mój telefon w domu rodziców był na podsłuchu ! Podnosiło sie słuchawkę a tu - ha,  got you !- nie jesteś sam !
 Każdy list, każda paczka stamtąd były otwarte i rozryte !
A ile mnie molestowano, żebym sie do partii zapisała ! Jedynej ! PZPR ;)))
Byłam młoda i naiwna ale polityka mnie tak brzydzi, ze nie było o tym mowy ! 
Cóż w zwiazku z tym pewne kosekwencje tego były. Nie aż tak restrykcyjne, ale były.
Bóg nade mną czuwał ! :)
A czasy tak zwanego przejścia ? Lata około 90-te ?!
No to już była wolnoamerykanka !!!
Nic z tego nie kapowałam !

I gdybyś miał faktycznie żyć w tamtych czasach, tobyś w nich żył ! 
A może tak było ?
NIe wiem ile masz lat, ale może tak cię tam ciągnie, bo ??? ;)))
Nostalgia ? Było fajnie ? :)

W sumie to rozumiem. Absolutnie !
Jak sobie przypomniałam jedno z moich wcieleń to kurcze, aż odpoczywam jak sobie pomyślę. I jest  mi wtedy miło !
 Odpoczywam od innych wspomnień - tortury, stosy, zdrady, manipulacje i nie można było zaufać nikomu dookoła.
 Tak to widzisz jest.
Tak więc pomyśl czemu właściwie jesteś TU I TERAZ ? :)

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 23:51:11 »
Dodatkowo doszla nieodwzajemnione uczucie ale to juz niewazne...

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 23:22:19 »
Zed
W jakim nurcie masz terapię? Miałeś już sesję?

Juz mialem pierwsza sejse, tzw. rozpoznawcza.

Mysle, ze bedzie to terapia poznawcza majaca na celu uswiadomienie sobie z czego wynikaja moje obawy, leki, niecheci. Tylko ja nie dam rady czekac znowu dwa tygodnie kiedy potrzebuje miec sesje codziennie aby moc wyrzucic syfy ktore mna owladnely calkowicie! Nie daje rady z depresja i emocjami ktore mi wylaza na zien dobry. To jest jak jakis koszmar przezywany w realu a nie we snie! I nie widze mozliwosci ucieczki od tego!

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 23:20:10 »
Marylka, a moze idzie o te same czasy tylko w innym kraju? Bo chyba czuje ze tak bylo....ze przenioslem totalnie mental z poprzedniego wcielenia i dlatego nie umiem siwe tutaj wpasowac, w realia ktore sa, w schematy, kulgture i wszystko co mnie otacza.

Jak bys sie czula gdybys od momentu w ktorym dojrzalas nie miala okazji poza pojedynczymi przypadkami zaznac milosci drugiej osoby, wejsc w relacje uczuciowa, zdobyc jakakolwiek satysfakconujaca prace, kiedy spotykaly by Cie rzeczy ktore maksymalnie dolowaly bycie, dociskaly ile sil wlezie i nie wiedzialabys dlaczego tak jest? Bo ja tak mam, moje zycie to w tej chwili totalna pustka polaczona z ekstremalna iloscia lekow i zachowan wskazujacych na niestabilnosc emocjonalna.

Kortko mowiac-czuje sie jak ten czlowiek ktorego niedawno znalezli wychowanego w lesie ktory nie wie co to jest cywilizacja. Jak dalej zyc z czyms takim kiedy wszystko dla Ciebie jest totalnie obce i powoduje wylacznie lek?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-02, 17:41:33 »
 Zed1,
 Aniołku kochany ! Ty chciałbyś żyć w czasach 30 lat do tyłu ? !
A obliczyłeś gdzie by cie to rzuciło ?
Stan wojenny, bejbi, i po !
Dżungla i walka o przetrwanie !
Ponieważ miałam kogoś w ówczesnym RFNie, to mój telefon w domu rodziców był na podsłuchu ! Podnosiło sie słuchawkę a tu - ha,  got you !- nie jesteś sam !
 Każdy list, każda paczka stamtąd były otwarte i rozryte !
A ile mnie molestowano, żebym sie do partii zapisała ! Jedynej ! PZPR ;)))
Byłam młoda i naiwna ale polityka mnie tak brzydzi, ze nie było o tym mowy ! 
Cóż w zwiazku z tym pewne kosekwencje tego były. Nie aż tak restrykcyjne, ale były.
Bóg nade mną czuwał ! :)
A czasy tak zwanego przejścia ? Lata około 90-te ?!
No to już była wolnoamerykanka !!!
Nic z tego nie kapowałam !

I gdybyś miał faktycznie żyć w tamtych czasach, tobyś w nich żył ! 
A może tak było ?
NIe wiem ile masz lat, ale może tak cię tam ciągnie, bo ??? ;)))
Nostalgia ? Było fajnie ? :)

W sumie to rozumiem. Absolutnie !
Jak sobie przypomniałam jedno z moich wcieleń to kurcze, aż odpoczywam jak sobie pomyślę. I jest  mi wtedy miło !
 Odpoczywam od innych wspomnień - tortury, stosy, zdrady, manipulacje i nie można było zaufać nikomu dookoła.
 Tak to widzisz jest.
Tak więc pomyśl czemu właściwie jesteś TU I TERAZ ? :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 17:25:28 »
Zed
W jakim nurcie masz terapię? Miałeś już sesję?

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-02, 17:08:21 »
   

 System jak system ale faktycznie pewne mendy mające władzę  ze skóry wyłażą, żeby normalnym ludziom zycie utrudnić i  z nas niewolników zrobić, i żeby ludzie czuli się tak zagrożeni, coby jedni na drugich donosili i sie wzajemnie powykańczali.
Aby było tak źle, że jeszcze więcej ludzi wyemigruje i zwolni miejsce.
I tu nie o system chodzi a o doskonale zaplanowaną manipulację. Na ogromną skalę !
Ogromną pod względem przestrzeni. I czasu.

But . . . ;)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-08-02, 14:53:39 »
a ja nie daje rady już w tym nowym systemie
Ciągle muszę coś robić, o coś zabiegać, ciągle coś zdobywać
Mam dość tej ciągłej aktywności
czuje się zmęczona i do wyrzucenia

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 12:38:56 »
jeśli jest prawdą co piszesz i faktycznie taki masz obecnie stan to teraz rozumiem dlaczego potrzebni są uzdrowiciele. Czasami człowiek może być w takim stanie że potrzeba pomocy kogoś z zewnątrz aby coś zdjął lub pomógł pozbyć się tego co uniemożliwia funkcjonowanie. Może rozważysz taką możliwość.

Juz ja rozwazylem dlatego zapisalem sie na terapie ale czuje, ze tutaj potrzeba czegos ,,grubszego" bo tak sie zapetlilem ze naprawde trudno mi funckjonowac normalnie. To, co sie dzieje teraz ze mna to jak jakis pech ktory obejmuje niemal wszystkie dziedziny zycia. Nie rozumiem tego i nie umiem w tym stanie dojsc przyczyn, podejrzewam ze duzo zawazylo wczesne dziecinstwo i moi rozice, ktorzy nie byli swiadomi tego, co jako dziecko czulem i nie potrafili tego skorygowac w odpowiednim wieku. A nie mialem latwych relacji z ludzmi i to niestety teraz zaczyna pokutowac u mnie, np. mam problem zeby pojechac gdzies samemu na wakacje bo podswiadomie odczuwam ogromny lek przed ponownym odrzuceniem, brakiem pomocy. Po prostu nie nauczylem sie wchodzic w relacje miedzyludzkie i powodowac, ze druga osoba odbiera mnie jak osobe pewna, godna zaufania, ktorej fajnie pomoc czy ugoscis itp. I niestety z wiekszoscia rzeczy mam ten sam problem. Trudno jest zyc w ten sposob.

Do tego dochodzi jeszcze inne wychowanie, dosc mocne konotacje z okolohipisowskimi klimatami, kontestacja....kiepsko mi sie zyje w ,,kapitalizmie" bo nie umiem dostrzec niczego pozytywnego w systemie, ktory stawia na aktywnosc, ekspansywnosc i generalnie na duzy indywidualizm. Ja potrzebuje grupowosci, wsparcia grupowego czyli tego co bylo przed przejsciem w obecny system gospodarczy (pewnie chodzi tez o wzorce kulturowe, ktore zanikly po wejsciu Polski do strefy wolnego handlu, tak to widze teraz). Czyli mentalnie zyje jakies trzydziesci lat do tylu :).
« Ostatnia zmiana: 2014-08-02, 12:48:48 wysłana przez Zed1 »

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 12:22:10 »
Nie potrafie juz :). Do tego stopnia mam problemy z funkcjonowaniem w rzeczywistosci ze calkowicie mnie one przerastaja. Nie rozumiem po prostu wspolczesnej rzeczywistosci w sensie doslownym-mam problemy z niemal kazda dziedzina zycia poza najprostszymi czynnosciami. Brak mi tej zaradnosci i ekspansywnosci potrzebnej do radzenia sobie.
jeśli jest prawdą co piszesz i faktycznie taki masz obecnie stan to teraz rozumiem dlaczego potrzebni są uzdrowiciele. Czasami człowiek może być w takim stanie że potrzeba pomocy kogoś z zewnątrz aby coś zdjął lub pomógł pozbyć się tego co uniemożliwia funkcjonowanie. Może rozważysz taką możliwość.

Zed1

  • Gość
[#]   « 2014-08-02, 11:53:50 »
może się dzieje ale nastawiłeś "swoje anteny" w odwrotnym kierunku :)
może spróbuj przez tydzień znaleźć choć 1 mały powodzik do czucia się wdzięcznym światu za inspiracje i zapisz go :) to może być jakaś mała rzecz np. "zobaczyłam ładny kwiat i mnie zainspirował - pomyślałem wtedy że ...."
po tygodniu będziesz miał całą listę inspiracji :)

Nie potrafie juz :). Do tego stopnia mam problemy z funkcjonowaniem w rzeczywistosci ze calkowicie mnie one przerastaja. Nie rozumiem po prostu wspolczesnej rzeczywistosci w sensie doslownym-mam problemy z niemal kazda dziedzina zycia poza najprostszymi czynnosciami. Brak mi tej zaradnosci i ekspansywnosci potrzebnej do radzenia sobie.

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-02, 09:59:42 »
Zed,
ten tole byłby dla ciebie dobry, żebyś zwrócił się do wewnątrz i olał świat zewnętrzny zanim zrozumiesz siebie.