Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 718587 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-12, 12:14:16 »
a pamiętasz tamto życie? jakieś zdjęcia...

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-12, 11:32:58 »
mamę taty widzę w mojej starszej siostrze a tragicznie zmarłego brata - tu mam dziwne odczucia bo jak jeździmy do niego na grób a jest to stara część cmentarza , dosłownie kilka przedwojennych osob tam leży czuję się bardzo dobrze, jak u siebie, jakbym stała nad własnym grobem...czuję się bezpiecznie no dziwne to jest , z drugiej strony minęło zbyt wiele lat żebym ja była nim ale skoro takie mam wrażenia to mimo, że go nie znałam musiał być mi jakoś bliski
Oczywiście już widzę miny dezaprobaty  niektórych czytających :P



Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-12, 10:40:53 »
zauważasz ich gdzieś dzisiaj?

Marylka :)
Według mnie też :)
Ja mam pewne odczucia co do mojej rodziny nabliższej tzn.  mamy  mojego taty oraz wczesnie zmarłego w wypadku motocyklowym brata taty. Tu jest coś na rzeczy .
Noszę się z zamiarem zlecenia takiej analizy ze zdjęć komuś z forum do obadania bo bardzo mnie to frapuje.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-11, 22:29:12 »
Wilson,
no właśnie.
Można sądzić, że takie dochodzenie do tych 'korzeni' jest stratą czasu. Jednak uważam, że to może wiele wyjaśnić i poukładać te puzzle w taki sposób, że człowiek widzi naocznie działanie prawa karmy, intencje, tendencje. Można pomóc nie tylko sobie ale również tym, którzy są nam bliscy. Etc, etc. :)

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-11, 19:31:58 »
Marylka :)
Według mnie też :)
Ja mam pewne odczucia co do mojej rodziny nabliższej tzn.  mamy  mojego taty oraz wczesnie zmarłego w wypadku motocyklowym brata taty. Tu jest coś na rzeczy .
Noszę się z zamiarem zlecenia takiej analizy ze zdjęć komuś z forum do obadania bo bardzo mnie to frapuje.













Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-11, 18:30:54 »
Wilson,
wg mnie - bardzo prawdopodobne. I dzieci i wnuki :)

I często bywa tak, że dziecko ma tak silny związek z kobietą, która może być jego matką, że "spiknie", tylko w tym celu, ją z jakimś panem :)
Choćby miała być między nimi dysharmonia ( dziecko-matka).
I ewidentnie widać, że ten facet nic do tego dziecka nie czuje, nie interesuje się nim, ucieka, nie płaci np alimentów - karmy m-dzy nimi niet .
Często wtenczas ludzie oceniają faceta jako człowieka bez uczuć.
A dziecko jakby też nic nie czuje do ojca.
Tak to może wygladać.
« Ostatnia zmiana: 2014-07-11, 18:44:18 wysłana przez Marylka »

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-07-11, 17:54:29 »
Chyba nikt nie ma takich danych i statystyk nie prowadzi na odpowiedniej próbie by określić ogólne prawdopodobieństwo. Jest dużo odmiennych wariantów na każde wcielenie, znajomych karmicznych mogą być dziesiątki. Często najsilniejsza karma jest z rodzicem, a wcale nie jest powiedziane, że wchodza w taki układ "by coś przerobić", bo wchodzą zwyczajnie z przymusu, na tej zasadzie jest to prawdopodobne. Nie koniecznie rodzimy się przy tej samej rodzinie i chyba poza jakimiś wyjątkami nie możliwe jest by członkowie byli dokladnie ci sami.

 

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-11, 17:37:03 »
Od czasu do czasu nachodziła mnie myśl, którą później porzucałam ale dzisiaj znów przyszło
Jak bardzo może być prawdopodobne odradzanie się rodziców jako dzieci swych dzieci? A jeśli umierają bardzo późno to czy przychodzą ponownie  jako wnuki..
Czy koniecznie rodzimy się stale przy tej samej rodzinie jeśli coś jest niewybaczone, jesli dusza coś chce nadrobić  bo losy były burzliwe itp.?

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-07-10, 13:55:20 »
Lilliole i Karina dzięki wielkie :)
O takie podpowiedzi też mi chodziło, bo nie umiałam sama określić, co powoduje te dolegliwości. :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-10, 13:38:39 »
Grażyna Anna

wszystkie zwyrodnieniowe dolegliwości są związane z chronicznym stresem, tak więc antidotum na to jest chroniczna relaksacja :)) Pływanie, masaże całego ciała relaksacyjne, stosowanie wszelkich metod rozpuszczających napięcia. Stres lub relaks to jest styl życia. Powodzenia

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-10, 13:23:40 »
Czy możecie mi podpowiedzieć co mogę zastosować (oprócz masaży i nacierania) na początki stanu zwyrodnieniowego stawów dłoni?
20 lat pracy przy komputerze zaczyna dawać efekty :(

Ja bym się jeszcze pozastanawiała nad głębszym sensem tej dolegliwości. Dłonie i ogólnie ręce kojarzą się z braniem (i dawaniem). Prawa ręka sięga po sukces, a lewa po szczęście. Może masz gdzieś w podświadomości jakiś zakaz z tym związany?

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-10, 13:10:22 »
20 lat ! Mnie raczej plecy męczyły a teraz to mam taką pracę, że więcej biegam niż siedzę


Czy możecie mi podpowiedzieć co mogę zastosować (oprócz masaży i nacierania) na początki stanu zwyrodnieniowego stawów dłoni?
20 lat pracy przy komputerze zaczyna dawać efekty :(

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-10, 12:12:28 »
może warto pomyśleć co powoduje to zwyrodnienie, znaczy jakie niewygody w ułożeniu rąk przy klawiaturze występują?
może są jakieś podkładki które mogą to wyeliminować?

może przydałyby się jakieś ćwiczenia fizyczne wzmacniające i rozciągające ścięgna i mięsnie nadgarstków

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-07-10, 11:58:54 »
Czy możecie mi podpowiedzieć co mogę zastosować (oprócz masaży i nacierania) na początki stanu zwyrodnieniowego stawów dłoni?
20 lat pracy przy komputerze zaczyna dawać efekty :(

Człapka

  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Agnieszka Szerszeń
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-07, 23:58:46 »
Witam wszystkich forumowiczów!

ania.82
Z ofertą warsztatów vedic art zetknęłam się parę lat temu. Dowiedziałam się o wolności w malowaniu w tej metodzie, o nie podpieraniu się szkołami malunku i o wywnętrznieniu się podczas malowania. Była we mnie chęć zapisania się na kurs - lecz zrezygnowałam - swoje wnętrze wlę pokazywać sobie na osobności. Gdybym pojawiła się jakimś cudem np. na warsztatach AA to siedziałabym milcząc. Wolę wziąć książkę i z niej się co nieco nauczyć.