Kaja,
nie chodzi o to, że nie wierzę, żeby ktoś w młodym wieku nie był w stanie zarobić na otwarcie własnej firmy, nawet czegoś tak potężnego, jak w naszym przykładzie (dla mnie nie ma rzeczy niemożliwych). Zupełnie nie o to mi chodziło.
Tak jak napisałam, facet dla mnie jest niewiarygodny i nie zdziwiłabym się, gdyby się okazało, że jest podstawiony (tak jak pisze Karina - chociażby dla celów reklamowych). Nie wnikam, czy faktycznie tak jest, piszę tylko, że wcale by mnie to nie zdziwiło.
A dlaczego? Bo, jak wynikało z filmiku, który obejrzałam, on ujawnił swoją ignorancję w sprawach, które, gdyby faktycznie prowadził ten biznes, powinien wiedzieć. A jego opowiadanie o karach pieniężnych, tak jak pisze Ontoja, zupełnie nie przystaje do rzeczywistości.
Poza tym widać, że coś chce udowodnić tym swoim przypadkiem i w tym celu kłamie jak z nut. Chociażby te używane panele sprzedane celem dołożenia do "kupki" na otwarcie biznesu. Przecież to śmieszne. Nie sądzę, by w otwarciu takiej klinki (za ogromne pieniądze) miało pomóc mu te 200 zł., które za nie (niby) dostał.
Zresztą sam się poniekąd do tego przyznał, gdy na koniec wywiadu powiedział, że to miało tylko pokazać, że był zdeterminowany, żeby odnieść sukces (czy coś w tym stylu). Komu pokazać? (pytanie retoryczne)