Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 348189 razy)

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-23, 08:10:46 »
Ona jest "prorokiem"protestanckim, głosi "dobrą nowinę" . Oglądałem ją na superstacji - to po 5 minut trzecie oko mnie rozbolało  - kobieta ma dziwną mimikę.

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-22, 17:05:11 »
Jak otworzylam zdjecie pomyslalam sobie co za wredny babsztyl:)Wyglada mi na taka co lubi ludziom dopiec,ale z usmieszkiem na twarzy.Brr..

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-03-22, 16:46:35 »
Opętana nie jest ale lubi wchodzić drugiej osobie w głowę

Bonkers

  • Wiadomości: 89
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-22, 16:30:18 »
Heja, czy ktoś może luknąć czy babka na tym zdjęciu nie jest opętana ?
http://newspaper.li/static/7d19a3a26cb18a4717b6d297f247093a.jpg

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-11, 10:00:55 »
Witek:

A może w takim razie jest też coś takiego, jak 'poziom czystości i stałości intencji do rozwoju', który też można zitegerować matematycznie przy pomocy wahadeł ;)? Całkiem serio pytam :)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-03-10, 20:28:58 »
Nie ma bezwzględnej skali cyfrowej którą można by wyznaczyć poziom rozwoju duchowego. Można wykonać wiele fajnych i potencjalnie pożytecznych badań wahadłem również w postaci cyfrowej. Erd może powiedzieć (jeśli chodzi o sprawdzanie swojego) o ile względnie ma się większe możliwości w porównaniu do dotychczasowych. Erd wykonywane jakiejś innej osobie (nauczycielowi, mistrzowi, uzdrowicielom) może dać szerszą perspektywę w obserwacji tej osoby i ew. przyjmowaniu treści, czy energii od niej. Czyli może być użyte do tego by bardziej świadomie widzieć tę osobę i odbierać to co przekazuje.

Jeśli przy badaniu założy się (bo wynik badania jest zawsze zależny od tego co się indywidualnie określi) że erd to poziom zjednoczenia 3 jaźni lub samopoczucia, to otrzyma się wynik zgodny z tym założeniem. Ja myślę (na podstawie własnych badań i obserwacji wyników innych) że nie tylko jest tu ujmowana harmonia 3 jaźni. Tej też z kolei bym znaczenia nie umniejszał, bo prowadzi ona do rozwoju, rozkwitu i wyrażania swojej natury. I nie pojawia się gdy nie ma to zgody.
Dojrzałość duszy też jest czymś względnym, bo (na bazie swoich doświadczeń i swojej pamięci) dochodzę do wniosku że kręciłem się wiele razy w kółko i nic nie stoi na przeszkodzie, bym znowu zaczął to robić (nawet mimo większej świadomości) jeśli bym tego chciał. Chwilowy poziom dojrzałości/rozwoju (takie da się zbadać), jest czymś tak płynnym że nie da się uchwycić stałego poziomu rozwoju. Stoi się np. 5 czy 10 raz przed decyzją do której wiele nie potrzeba ale się jej nie podejmuje :) Nie ma stałej rozwoju która wpływa na podjęcie decyzji, jest tylko moment i wybór - czy się w to wchodzi czy nie (i co w zamian). Zawsze w takiej sytuacji chodzi o wejście w coś nowego i nieznanego więc jedyne co względnie stałe w takiej sytuacji, to otwartość i decyzja/wybór żeby w to wejść. Jeśli jest odpowiednio wysoka świadomość to się wie czy decyzja służy dalszemu rozwojowi (nawet jeśli są lęki przed decyzją) czy nie. Ale wszystko to rzeczy względnie stałe. Obserwuję osoby które pracują metodami które nazywają rozwojem duszy czy kontaktem z duszą i widzę że u nich działa to tak samo. Sama dusza/jestestwo z którym się komunikują, podlega temu samemu.

Mała dygresja - artykuł jest sprzed 2-3 lat, ale i wtedy nie znałem żadnej osoby badającej erd, która uważałaby ją za bezwzględny wyznacznik rozwoju :)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-10, 18:56:44 »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-10, 12:03:11 »
Ciszak zawsze podnosi ceny jak cos sie sprzedaje:) To cena nie tyle materiały co patentu

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-10, 11:53:43 »
Rzeczywiście, Mer-Izys w ciągu kilku dni podrożał u Ciszaka z 400 do 490 zł. Lekki szok. Rozumiem, że mosiądz kosztuje, ale nie aż tyle. Połowę mniejsze wahadło Mer-Izys u Ciszaka kosztuje 80 zł, więc to duże powinno być za około 160, a nie 490 zł. Toż to przecież wahadło uniwersalne, które jest trudniejsze w produkcji i bardziej specjalistyczne, jest o 150 zł tańsze. Ech, kapitalizm - dobrze się sprzedaje to i cena z kosmosu!

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-10, 10:45:15 »
Laka:)
Dodam jeszcze ze wszystko co materializuje sie w naszym zyciu w materii jest efektem stanu naszego umysłu, stanu ducha itd:)
Nie ma tu granicy, ale np z lęków z pierwszych zejść i doświadczeń wiele aniołków sobie ja stawiało kiedyś :) Natomiast tym co maja pozytywne skojarzenia- łatwiej traktować materię i życie tutaj jako coś normalnego i dobrego.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-09, 22:15:55 »
Jeśli chodzi o materię i duchowość to bardzo mi się spodobała moja dzisiejsza rozmowa z kolegą;
najpierw było o węzłach i puszczaniu demona, o hoho jak fajnie, a zaraz potem płynnie temat zszedł na fitness, biegi, dbałość 
o ciałko, smaczne jedzenie itd:)

Podobało mi się to swobodne przeskakiwanie z tematów rozwojowych na materialne, gdzie duchowość, rozwój jest traktowana
jak każdy inny ważny, powszechny i materialny temat.
Uzdrawianie i zabiegi rozwojowe, to jak higiena osobista:P

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-09, 16:05:39 »
Porównanie do miliardera mi się podoba:) No właśnie, po prostu doświadcza się na coraz większą skalę, na miarę poszerzającej się świadomości.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-09, 14:05:50 »
Sa różne okresy w życiu, okresy potrzeby medytacji, podróży, etapy nieustannych sesji rsr, etapy odpoczynku od rozwoju technikami, etapy uczenia się, skupienia na pracy itp. I to wszystko jest ok, ta zmienność, te potrzeby, to naturalne. Trzeba żyć w zgodzie ze sobą, niepresjonowac siebie do niczego nawet jeśli temat presji ogólnie jest dobry. Wszystko przychodzi samo, w odpowiednim momencie.
To bardzo dobrze ze skupiamy się na tym w czym nie jesteśmy spełnieni, bo to przybliza nas do sukcesu w danym temacie i spełnieniu w życiu jako całości. I o to chodzi. Skupić sie na tym z czym mamy problem, na tym co chcemy doprowadzić w naszym życiu do poziomu sukcesu, zadowolenia z tego, z siebie- COKOLWIEK TO JEST, a co jest dobre. To objaw przytomności i tak powinno być:) ucieczka w "oświecenie" gdy zwykle życie się wali i nie ma zadowolenia w nim, w jego różnych dziedzinach- jest lękiem.
Z czasem gdy jesteśmy coraz bardziej zadowoleni z tego co zmieniamy w swoim życiu, w sobie [ to moga być drobiazgi], dostrzegamy coraz więcej pozytywów które pchają nas wyrzej i wyrzej w temacie satysfakcji osobistej i życiowej. Jak to Semira napisala, ze stajemy sie szczęsliwi [ bo jestesmy coraz wolniejsi od starych ograniczeń i możemy coraz swobodniej korzystać z życia, doceniając je, materię, to wszystko od czego niektóży "uciekają w oświecenie". A nie ma oświecenia bez wyzwolenia:)]
Tak więc ta satysfakcja, szczęśliwość, życiowe zadowolenie pcha nas w górę.
Z czasem gdy wszystko zaczyna się układać w życiu tak jak chcemy, tak jak jest najkorzystniej dla nas, gdy to się gruntuje i jest już stałością- duchowośc zlewa się z materią, satysfakcja duchowa wypływa także z życiowej, życie codzienne staje się kontemplacją tego co dobre, co buduje drogę jeszcze wyrzej.

Oświecenie jest trochę jak zostanie miliarderem, kazdy o tym myśli i chciałby już [ego] a wewnetrzna mądrość mówi ze możesz być miliarderem ale pokolei. Zarób najpierw stówę, potem tysiąc, potem 10 tysięcy, wybieraj korzystne rozwiązania i inwestycje.i naucz sie cieszyć każdym etapem i każdym sukcesem na tym etapie i nie patrz krzywo na tych któży maja więcej tylko szukaj w nich inspiracji jak zarobić milion.


Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-03-09, 13:54:14 »
Ja też nie mam regularnej medytacji. Robię sobie tylko węzły i oczyszczanie aury, a dodatkowo nucę pozytywne afirmacje. Wydaje mi się to na ten moment najbardziej odpowiednie. Szczególnie, że staram się jak najwięcej działać i podejmować realne decyzje.
Medytacjami i modlitwami się wszystkiego nie przeskoczy, samo się nie zrobi.

Clint

  • Moderator
  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-09, 11:55:11 »
BR
Podpisuje się pod każdym słowem :)

Mnie się właśnie ostatnio zmienia mocno to postrzeganie spraw duchowych i teraz zacząłem czuć naprawdę konkretnie że na chwilę obecną najważniejsze w życiu są dla mnie takie cele jak związek, praca, niezależność finansowa i to nad tym zamierzam koncentrować większość uwagi. Nawet na tyle, że tymczasowo kiedy mam więcej na głowie, żeby ogarnąć pracę, studia i wyprowadzanie się to pracuje właściwie tylko z dekretem bez żadnej regularnej medytacji - po raz pierwszy od 4 lat nie ma medytacji żadnej w mojej regularnej praktyce i mimo buntu na początku, dotarło do mnie że przecież teraz najbardziej się rozwijam przez praktyczne działanie, więc tymczasowe odstawienie medytacji mnie nie zabije. Szczególnie jeśli po tylu latach już wiele czynności stało się samoistnie medytacją, więc też nie czuje jakbym z niej rezygnował całkowicie.