Frisky,
Nie blokuje tej dyskusji tylko wyrazam swoje zdanie ze nie warto na ten temat dyskutowac. Jak juz napisalem, żadanie weryfikacji poprzez chodzenie po wodzie uznaje za conajmniej smieszne. Duchowe oceny robi sie przez duchowe analizy/wglady/odczucia nie za pomoca oceny siddhi.
Życze Ci zeby twoja wiweka doprowadzila Cie tam gdzie chcesz 
Umysl jednak to sprytna małpka wiec uwazaj na jej pułapki 
1. hehe wyraźnie blokujesz dyskusję , a czy warto dyskutować na jakiekolwiek inne tematy na tym forum? na temat Trumpa? ; )
2. niczego nie żądam, skąd ten pomysł? sugerowanie tego po raz kolejny jest zabawne
3. na różnych poziomach samadhi
różnym mistrzom z powodzeniem udaje się chodzić po wodzie i nawet łaskawie mówią o różnicach w poziomie samadhi oraz o związanych z nimi sposobach jak można wtedy chodzić po wodzie etc.,
więc
4. jak się ma swoje
sztywne zasady oparte na odczuciach i przekonaniach w których nie mieści się możliwość praktycznej weryfikacji w taki sposób, to zawsze i wciąż jest wybór - można się ich dalej trzymać ignorując dostępne doświadczenia, przekazy i przykłady albo ... zmienić te zasady, to tak odnośnie wiweki : ))
5. nie wiem ; ) czemu
ludzie tak łatwo i często rezygnują z pojawiającej się możliwości prostej weryfikacji swoich subiektywnych odczuć, odczytów i wolą pozostawać oraz funkcjonować w sferze oderwanych od rzeczywistości... wyobrażeń?
6. a może jednak jest tu ktoś na poziomie Jezusa, ( o poziomie Sai nie wspomnę) kto chodzi po wodzie w tak swobodny sposób jak oni? może ktoś taki nam wytłumaczy czemu się da bo jak na razie mam tłumaczenia tych którzy są na tym poziomie i którzy tylko udowadniają czemu się nie da... : D
7. czy jest ktoś na poziomie Sai Baby kto może powiedzieć że wszystkie moce duchowe są do jego dyspozycji? a jeśli tak to czy może to zademonstrować na prostym przykładzie chodzenia po wodzie? wiem, że woda teraz w rzekach zimna, więc może wrócimy do tematu na wiosnę przyszłego roku? ; )