Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 347034 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-08, 23:47:19 »
Jajko
Dobrze rozumiana pokora jest atrybutem prawdy i miłości, więc traktowałabym ją jako ich aspekt i o tyle ma związek z ERD o ile przejawia się te dwie cechy.


Pozostaje jeszcze zrozumieć, dlaczego Twoje wyniki badań różnią się od wyników innych wahadlarzy, którzy z kolei są z sobą zgodni :)


Jakie moje wyniki badań różnią się od wyników innych wahadlarzy?:))
W ostatnich miesiącach, jeśli nie latach, nic nie publikowałam, nie porównywałam moich wyników dotyczących poszczególnych osób z wynikami jakiś wahadlarzy, o których piszesz.
Rozmawiałam w ostatnich tygodniach z kilkoma osobami prywatnie o wynikach, które weryfikowaliśmy sobie i były zbieżne, tylko.... to nie świadczy zbytnio o tym, że były prawdziwe, czy bardziej wiarygodne. Zgodność wyników nie pokazuje ich prawdziwości - zbiorowy umysł lubi płatać figle;)
I dla mnie takie wyniki to tylko jeden z wielu weryfikatorów w rozwoju, który pojawił się gdzieś po drodze. Teraz istnieją dużo ważniejsze.



Frisky
"a co w praktyce oznacza że ktoś faktycznie umieścił Boga na pierwszym miejscu? ano że Go zrealizował czyli przy okazji wraz ze wszystkimi towarzyszącymi temu boskimi cechami i umiejętnościami,  jako tym wszystkim innym co ustawia się na właściwym miejscu, adekwatnie do poziomu urzeczywistnienia boskości"

To jest całkiem trafna definicja:)
Inne wyjaśnienia tylko zaciemniają obraz, bo każdy guru prawdę ci powie i wie lepiej;) I w jego świecie to jest prawdą.
Nadal jednak mi wychodzi, że doświadczanie , cechy i umiejętności mogą być różne. Wszystkie na pewno są emanacją boskiej miłej, słodkiej, ciepłej, miłości i świetlistej świadomości.

Wynika ERD nie buduje też ego-samooceny, gdy wzrasta realna samoocena. Natomiast świadomość siebie w relacji z tym wskaźnikiem, może dać samoświadomość czy jest do uzdrowienia ego-samoocena. Im wyższe ERD tym ma mniejsze znaczenie jako wskaźnik, bo są realne, pozytywne punkty odniesienia, które się przejawia i czuje. Coraz bardziej odpuszcza zainteresowanie takim badaniem, bo bycie w boskości jest zbyt oczywiste, żeby je mierzyć.
Jest rozpuszczające swoją energią pewne punkty odniesienia i pojawiają się z to miejsce nowe. Rozmowa z Bogiem jest ważniejsza, niż z samym sobą o sobie.





« Ostatnia zmiana: 2016-11-08, 23:49:43 wysłana przez Sylvia »

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 23:09:08 »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 22:51:27 »
a jeszcze co do definicji jedności z Bogiem jako tej podstawy wszystkich mocy fajnie Sai Baba o podstawie właśnie:
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.474

a tu deklaracja kogoś kto się z tą podstawą zjednoczył:

"Sai panuje nad wszystkimi mocami. Niestety, wykształceni ludzie, którzy mienią się joginami, mahajoginami, panditami i ludźmi posiadającymi wszelkiego rodzaju kwalifikacje, opowiadają tylko o cudach, jakich dokonuję. Nie starają się rozpoznać mocy i prawdziwej natury Sai, którego postrzegają. Dzisiaj wielu wykształconych ludzi, dumnych z posiadanego wykształcenia, przychodzi tutaj i, nie rozpoznając obecnej tu prawdy, opowiada o swojej znajomości upaniszad, Wed i śastr. Nie zauważają, że tutaj w Brindawanie znajduje się sama podstawa wszystkiego, o czym mówią. Nie starają się zrozumieć tej prawdy. Wielu z tych ludzi przywiązuje wielką wagę do własnego nauczania i wiedzy i zależy im na okazaniu tej wiedzy. Tacy ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że udają się do miejsca, które jest samą podstawą wiedzy i że powinni raczej próbować otrzymać darśan (widzenie) tej podstawy, zamiast popisywać się swoją wiedzą."
 
i jeszcze stamtąd w związku z definicją Boga która sprawia że ludzie nie tylko nie widzą związku pełnego zjednoczenia z Nim z przejawianiem pełni jego mocy , ani też nie widzą Boga we wszystkich, np. w Sorosie ; ) :

"Boska atma jaśnieje w każdym jako niezależny płomień w postaci pradżniany. W takim właśnie świetle mówi się Pradżnianam Brahma, czyli jaźń jest tożsama z brahmanem. Brahman przebywa w każdym w postaci pradżniany, czyli boskiej mądrości.

Mówienie, że w kimś nie ma Boga, jest bez sensu."

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 21:33:04 »
na mój gust jesteśmy na forum dyskusyjnym, a nie w kółku medytacyjnym czy różańcowym, chyba to Ty pomyliłeś miejsca? co tu robisz w takim razie? medytujesz czy odmawiasz różaniec może?  : )
ja nie mam żadnych problemów z zaakceptowaniem tego co mi się objawiło pod wpływem mistrzów, przykładów ich działań, nauk z tym związanych i własnych uświadomień,   poddaję je tu dyskusji, rozumiejąc przy tym opór przed nimi i jego przyczyny ; )

Moze zaakceptowales za duzo? :)

Ja tu tylko szukam perełek i zawijam je w sreberka a pozniej na rozaniec z nimi :)
Powodzenia w znajdowaniu dyskutantow ale mysle ze szybciej ich znajdziesz na jakims forum filozofow niz tu. Tam overthinking mode is on by default  :)
A jak juz znajdziesz takiego miszcza, ktory weźmie Cie nad rzeke to koniecznie daj nam znac.
Pewnie znajdzie sie chetny zeby zmierzyc mu ERD :)

Widzialem jak Dynamo chodzil po Tamizie. Moze z nim trzeba porozmawiac o Bogu i jodze :)



Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 21:29:47 »
dary Ducha św. pochodzą od Boga, więc ktoś kto jest już zjednoczony z Bogiem raczej nimi obdarza niż jest obdarzany, tak rozumiem sens stwierdzenia że wszelkie siddhi na poziomie chetana samadhi stają się częścią natury jogina, ze względu na urzeczywistnienie przez niego jedności z podstawą i źródłem wszelkich mocy, = Bóg jest Wszechobecny, Wszechmogący i Wszechwiedzący i takież są związane z nimi owoce urzeczywistnienia jedności z Bogiem, 
np. taki Jezus potrafił nie tylko chodzić po wodzie (mały i w sumie banalny przejaw wszechmocy i wszechmożliwości) ale i przekazać umiejętność chodzenia po wodzie jednemu z uczniów który do niego chciał podejść i w niego uwierzył - mocą wiary w boskośc mistrza wzniósł się na ten poziom na chwilę:
  Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. 26 Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. 27 Jezus zaraz przemówił do nich: "Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!" 28 Na to odezwał się Piotr: "Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!" 29 A On rzekł: "Przyjdź!" Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. 30 Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: "Panie, ratuj mnie!" 31 Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: "Czemu zwątpiłeś, małej wiary?" 32
http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/14.php

podobną historię wyczytałem w związku z Buddą i jego uczniem ale nie chce mi się szukać teraz tego
więc kolejny fajny element autoweryfikacji/uwiarygadniania się:
ktoś taki na tym poziomie oświecenia zjednoczenia z Wszechmogącym, nie tylko potrafi w naturalny sposób i bez żadnych zabiegów i wysiłku chodzić po wodzie, ale też podnosić do tego poziomu innych tak wzbudzaną mocą wiary w niego, więc w sumie to trochę niezależne od mistrza ; ) 

jeśli ktoś upiera się że jest inaczej to dla mnie inaczej definiuje zjednoczenie z Bogiem, albo to kim jest Bóg i co może

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 21:14:47 »
no to są ładne cechy, przy tym zjednoczenie z Bogiem to też i naturalna bezinteresowność, na tym poziomie wolnym od egoizmu mistrzowie swobodnie przejawiają wszelkie związane z czystą świadomością moce duchowe bez żadnych ograniczeń : )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-08, 21:09:14 »
Jeszcze jeden temat mi tu wszedł, tym razem taki, który może nam dać pojęcie o poziomie RD danej osoby, o przejawianiu przez nią boskich cech urzeczywistnienia.
Jakie są owoce działania Ducha Świętego?
miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wspaniałomyślność, łaskawość, wierność, skromność, wstrzemięźliwość, czystość.
Co to znaczy, że są to owoce Ducha?
A to, że nie można ich wypracować, nie można się w nich wyćwiczyć, nie można ich w sobie rozwinąć itd. Można je tylko PRZYJĄĆ z ufnością i wdzięcznością.

To, co Paweł nazywa "darami Ducha św", to są wyższe moce duchowe, wyższe siddhis.
Ta wiedza powinna być dostępna wszystkim, a nie tylko uczniom Jezusa.
« Ostatnia zmiana: 2016-11-08, 21:11:29 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 21:07:46 »
fajny przykład Leszka dotyczący pewnej hierarchii duchowej w ramach misji duchowej Jezusa czy awatara, więc i wszystko to dotyczy uczniów i wielbicieli, a nie urzeczywistnionych joginów, o Jezusie i awatarach nie wspomnę, którzy dysponują ekstra mocami

jednakowoż jak wieść niesie i przykłady pokazują już na najniższych poziomach oświecenia czyli poziomie shunya samadhi dostępne są wszystkie 8 głównych siddhi dzięki pewnemu wysiłkowi i technikom, ludzi na tych poziomach nie zachęca się do rozwijania siddhi tylko do praktyki bo na poziomie wyższym stają się one naturalnym przejawem zjednoczenia ze świadomością, wówczas tacy święci twierdzą że siddhi stają się częścią ich natury i swobodnie z tego korzystają, to z takim poziomem wcale nie najwyższym wiąże się umiejętność chodzenia po wodzie jaką demonstrował Jezus, Sai Baba czy też Budda,  stąd podawanie przykładów nauk i twierdzeń kierowanych do ich uczniów i jakichś darów Ducha św. mija się z tematem - bo mówimy o ludziach którzy uważają się za bardziej zjednoczonych z Bogiem od Jezusa więc powinni potrafić więcej niż on wtedy za życia... zamiast tego posiłkują się twierdzeniami kierowanymi do członków kościoła/misji czyli do ludzi stojących na niższym poziomie zjednoczenia z Bogiem od mistrzów w tym przypadku Jezusa

no to jak? są to  ludzie będący jak sami twierdzą na poziomie Jezusa a posiadający tylko ułamek jego umiejętności, raptem aspekt przynależny do poziomów niższych nawet od shunya samadhi gdzie ma się dostęp do wszystkich ośmiu siddhi i nie tylko?

jakoś to mało przekonujące i bardziej opierające się na wierze stojącej w sprzeczności z dostępną wiedzą i przykładami oraz tym co mówią na ten temat ci którzy jakoś nie mieli problemów z demonstrowaniem takich mocy : )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-08, 20:48:06 »
No cóż, chciałem coś napisać, ale post mikepl wystarczy. :)
A jak nie wystarczy, to jeszcze dodam, że opieranie swej wiedzy o oświeceniu i mocach oświeconych na legendach, oddala nas od rzeczywistości i wprowadza pomieszanie w głowach tych, którzy pożądają cudów jako dowodów urzeczywistnienia boskości :)
Jedni więc chodzą po wodzie, a inni nie. Jedni przechodzą przez ścianę, a inni nie. Jedni lewitują, a inni nie. Itd. Porównywanie się z jednymi bądź drugimi, sprowadza na manowce.

"7 Każdy otrzymuje jakiś przejaw działania Ducha – dla wspólnego dobra. 8 Jednemu Duch daje słowa mądrości; drugiemu ten sam Duch daje słowa szczególnej wiedzy. 9 Inny otrzymuje od Ducha dar wyjątkowej wiary, jeszcze inny – dar uzdrawiania mocą tego samego Ducha. 10 Ktoś inny otrzymuje dar czynienia cudów, dar prorokowania, dar rozpoznawania duchów, dar mówienia obcymi językami, a jeszcze inny – dar tłumaczenia tych języków. 11 Wszystkie one pochodzą jednak od jednego i tego samego Ducha, który rozdziela dary zgodnie ze swoją wolą."
Pierwszy List św. Pawła do Koryntian 12, Dary Ducha św.

I dalej:
" 28 Bóg najpierw umieścił w kościele apostołów, potem proroków, potem nauczycieli, następnie obdarzył niektórych darem czynienia cudów, darem uzdrawiania, darem niesienia innym pomocy, darem zarządzania lub darem języków. 29 Czy wszyscy są apostołami? Czy wszyscy są prorokami? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? 30 Czy wszyscy otrzymali dar uzdrawiania? Czy wszyscy mówią obcymi językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć? 31 Starajcie się o największe dary, ale ja pokażę wam coś jeszcze doskonalszego."
Temat uważam za wyczerpany.
« Ostatnia zmiana: 2016-11-08, 20:52:32 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 20:43:00 »
Frisky,

Widze Cie bardziej w kółku dyskusyjnym niz w rozwoju duchowym :)

Proponuje wiecej medytacji, ktora dostraja do wyzszych poziomow niz mentalno-dyskusujny.
Stamtad dostaniesz lepsze odpowiedzi niz z jakiegokololwiek forum i takie ktore zaakceptujesz latwiej :)
na mój gust jesteśmy na forum dyskusyjnym, a nie w kółku medytacyjnym czy różańcowym, chyba to Ty pomyliłeś miejsca? co tu robisz w takim razie? medytujesz czy odmawiasz różaniec może?  : )
ja nie mam żadnych problemów z zaakceptowaniem tego co mi się objawiło pod wpływem mistrzów, przykładów ich działań, nauk z tym związanych i własnych uświadomień,   poddaję je tu dyskusji, rozumiejąc przy tym opór przed nimi i jego przyczyny ; )

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-08, 20:41:25 »
Brzmi jak turbo regresing ;)

Idę to ogarnąć.

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 20:35:00 »
 

"..Przypomina sobie wiele poprzednich wcieleń, to jest: jedno życie, dwa, trzy, cztery, pięć, dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt, sto, tysiąc, sto tysięcy, wiele eonów kurczenia się kosmosu, wiele eonów rozszerzania się kosmosu, wiele eonów zarówno kurczenia i rozszerzania się kosmosu..."

    a ja tu na jakimś forum o jakiś pierdołach...

Brzmi jak turbo regresing ;)

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 20:34:07 »
Frisky,

Widze Cie bardziej w kółku dyskusyjnym niz w rozwoju duchowym :)

Proponuje wiecej medytacji, ktora dostraja do wyzszych poziomow niz mentalno-dyskusujny.
Stamtad dostaniesz lepsze odpowiedzi niz z jakiegokololwiek forum i takie ktore zaakceptujesz latwiej :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-08, 20:16:56 »
A tu w celu zaspokojenia ciekawości:
http://bhawa.fm.interiowo.pl/kanon.htm
 

"..Przypomina sobie wiele poprzednich wcieleń, to jest: jedno życie, dwa, trzy, cztery, pięć, dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści, pięćdziesiąt, sto, tysiąc, sto tysięcy, wiele eonów kurczenia się kosmosu, wiele eonów rozszerzania się kosmosu, wiele eonów zarówno kurczenia i rozszerzania się kosmosu..."

    a ja tu na jakimś forum o jakiś pierdołach...

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 20:16:43 »
Leszek
Cytuj
Wielu buddyjskich nauczycieli stoi na stanowisku, że czynienie cudów, a nawet uzdrawianie, prowadzi do rozdymania ego
.
wielu mistrzów duchowych którzy używają różnych mocy też tak uważa, warto więc zwrócić uwagę w jaki sposób to odróżniają, bo że odróżniają  świadczy o tym to, że sami używają  czy używali tych mocy jak Budda , Jezus albo Sai do niedawna...

 przy tym mówimy tu o autoweryfikacji albo weryfikacji ludzi, którzy uważają się za tak samo zjednoczonych z Bogiem (albo i bardziej) jak Jezus w czasie gdy używał tych mocy za swojego życia, jak Sai Baba który robił to nagminnie, czy Budda, który też dokonywał cudów w tym chodzenia po wodzie,  więc skoro oni używali i im nie zaszkodziło na tym etapie, do tego demonstrując to jednocześnie tłumaczyli czemu im nie może zaszkodzić, naturalność takich mocy na tym poziomie czyli że jest to przejaw ich poziomu jedności z Bogiem/zjednoczenia ze świadomością,  więc przynajmniej dla mnie  to znaczy, że

--->trudno jest wyjaśnić opór takich ludzi którym wychodzi teraz poziom wyższy od Jezusowego, przed prezentowaniem tego i takim  tłumaczeniem związku tego z rozdymaniem ego, albo że mają jakieś wybrane moce które jakoś dziwnym trafem nie obejmują chodzenia po wodzie - zwyczajnie jest to sprzeczne z przykładami i twierdzeniami mistrzów którzy byli i są na tych poziomach, czyli ekspertów i autorytetów w dziedzinie praktycznej duchowości

ile wychodzi Ci poziom Jezusa za życia gdy chodził po wodzie? 31 ERD? 33 ? więc na pewno jest tu więcej takich ( bo jakoś tych z 35 erd jakby nie ma)  którym wyszło że są na tym samym etapie co on, więc  ciekaw jestem jak u nich z chodzeniem po wodzie? ; )