Frisky
"a co w praktyce oznacza że ktoś faktycznie umieścił Boga na pierwszym miejscu? ano że Go zrealizował czyli przy okazji wraz ze wszystkimi towarzyszącymi temu boskimi cechami i umiejętnościami, jako tym wszystkim innym co ustawia się na właściwym miejscu, adekwatnie do poziomu urzeczywistnienia boskości"
BŁĄD w rozumowaniu! Taka koncepcja wynika z intelektualnego przekłamania, niezgodnego z rzeczywistością i nawet jest logicznie nie do zaakceptowania.
Postawienie czegoś w centrum uwagi nie jest równoznaczne ze zrealizowaniem tego! Jeśli wyznaczamy sobie cel, nie jest to równoznaczne z tym, że go zrealizowaliśmy. Możemy być w drodze do celu. Nie rozumiem, co się tak uparcie czepiłeś chodzenia po wodzie, jako weryfikatora urzeczywistnienia boskości? Pewnie dlatego, że miałeś nadzieję, że nikt poza Buddą, czy Jezusem tego nie potrafi?
Kolejny błąd w rozumowaniu i w założeniu. Kilkanaście lat temu w Tolkmicku, podczas wczasów, zrobiliśmy próbę chodzenia (a właściwie biegania) po wodzie. W kolejnym roku została ona skutecznie powtórzona.
Kluczowe Tu jest ZAUFANIE, a nie przejawianie boskości! I uczestnicy biegli po wodzie tak długo, póki nie zaczęli myśleć logicznie i mieć wątpliwości. Wtedy wpadali w muł i dalej już tylko powłóczyli nogami po dnie. Na wypadek, gdyby Ci się włączył pomysł, że konfabuluję, przypomnę, że kilka lat wcześniej całkiem udane chodzenie po Wiśle zorganizowali w Toruniu Nuria i Mohan. Na podstawie zaobserwowania, że ktoś chodzi po wodzie, nie można wyciągnąć żadnych wniosków na temat ERD! Podobnie jak na wynik ERD nie przekłada się chodzenie po rozżarzonych węglach (chodziłem / biegałem razem z grupą kilkudziesięciu osób), czy po zastygającej lawie.
Całkowicie zgadzam się z wypowiedzią mikepl
Dodałbym, że jego wnioski odnoszą się zarówno do Frisky, jak i do Howarda.
Sylvia
Fakt, że de nomie nie ogłosiłaś swoich wyników, ale de facto to uczyniłaś podważając wynik badania np. Darkangelbubu. Nie ciągnijmy tego tematu.
Howard
NIE MA LESZKOWEJ SKALI ERD. Jak zwykle odlatujesz od rzeczywistości.
Skalę ERD stworzyli niemieccy ezoterycy, ale Ty od lat wolisz uprawiać goebbelsizm. Zapewne wydaje Ci się, że w ten sposób przejawiasz swoją boskość, czy podkreślasz unikalną boskość swego guru?

Masz prawo nie rozumieć. Ale kiedy nie rozumiesz, nie masz podstaw kwestionować. Bo Twoje kwestionowanie wynika wyłącznie z Twego ograniczenia mentalnego i błędnych definicji (pogadaj o tym z guru).
PS . Podobno guru jeszcze nie zdjął z Ciebie zakazu dyskutowania z przedstawicielami innych szkół duchowych? Więc czemu nie jesteś lojalny?