Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 347887 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-09, 11:34:06 »
Leszek
Cytuj
Frisky
"a co w praktyce oznacza że ktoś faktycznie umieścił Boga na pierwszym miejscu? ano że Go zrealizował czyli przy okazji wraz ze wszystkimi towarzyszącymi temu boskimi cechami i umiejętnościami,  jako tym wszystkim innym co ustawia się na właściwym miejscu, adekwatnie do poziomu urzeczywistnienia boskości"
BŁĄD w rozumowaniu!  Taka koncepcja wynika z intelektualnego przekłamania, niezgodnego z rzeczywistością i nawet jest logicznie nie do zaakceptowania.  Postawienie czegoś w centrum uwagi nie jest równoznaczne ze zrealizowaniem tego! Jeśli wyznaczamy sobie cel, nie jest to równoznaczne z tym, że go zrealizowaliśmy.  Możemy być w drodze do celu. 
Nie rozumiem, co się tak uparcie czepiłeś chodzenia po wodzie, jako weryfikatora urzeczywistnienia boskości? Pewnie dlatego, że miałeś nadzieję, że nikt poza Buddą, czy Jezusem tego nie potrafi?
Kolejny błąd w rozumowaniu i w założeniu.  Kilkanaście lat temu w Tolkmicku, podczas wczasów, zrobiliśmy próbę chodzenia (a właściwie biegania) po wodzie.  W kolejnym roku została ona skutecznie powtórzona.  Kluczowe Tu jest ZAUFANIE, a nie przejawianie boskości! I uczestnicy biegli po wodzie tak długo, póki nie zaczęli myśleć logicznie i mieć wątpliwości.  Wtedy wpadali w muł i dalej już tylko powłóczyli nogami po dnie.  Na wypadek, gdyby Ci się włączył pomysł, że konfabuluję, przypomnę, że kilka lat wcześniej całkiem udane chodzenie po Wiśle zorganizowali w Toruniu Nuria i Mohan.  Na podstawie zaobserwowania, że ktoś chodzi po wodzie, nie można wyciągnąć żadnych wniosków na temat ERD! Podobnie jak na wynik ERD nie przekłada się chodzenie po rozżarzonych węglach (chodziłem / biegałem razem z grupą kilkudziesięciu osób),  czy po zastygającej lawie.

1. to co napisałeś na początku wiąże się fajnie  z tym co sobie uświadomiłem:
ludzie dążący do Boga nie przejawiają takich samych cech, mocy i umiejętności jak ci którzy się z nim zjednoczyli, dlatego gdy wychodzi im w badaniu, że są na tym samym poziomie co ci którzy umiejscowili Boga i go  urzeczywistnili , to mylą jedno z drugim, stawianie Boga na pierwszym miejscu w sensie dążenia a nawet widzenia Go, jest czymś innym niż faktyczne postawienie Boga na pierwszym miejscu w sensie zrealizowania,
dążenie nie oznacza ustawienia się wszystkiego na właściwym miejscu, ale proces ustawiania, takim ludziom wciąż się miesza i coś tam przepracowują, zmienia im się punkt widzenia i nie mają też tych samych umiejętności i zdolności (mogą mieć cząstkowe)

2. to chodzenie po wodzie jako prosty weryfikator nie wynika z mojego uczepienia się tego, nie jest też moim pomysłem, tylko wynika z przyjęcia tego od tych którzy jednocząc się z podstawą istnienia zauważyli i opisali pewne pojawiające się możliwości, jako efekt uboczny, do tego je demonstrowali,  a przy tym zauważyli różnice w możliwościach i zdolnościach, podchwyciłem i zacytowałem to,  bo zdało mi się całkiem praktyczne - a akurat w przypadku chodzenia po wodzie jest to fajnie odróżnione

3. ja niczego nie zakładałem że ktoś tego nie potrafi wręcz  miałem nadzieję że poznam takich którzy chodzą po wodzie zwłaszcza takich którym wyszło że są na poziomie Jezusa albo wyższym hehe - więc fajnie że podajesz przykłady z Polski, przy tym

4. oglądałem kiedyś kilka fotek z tych Twoich wczasów i nie widziałem tam nikogo kto chodziłby po wodzie, może wklej kilka takich na których to wyraźnie widać,

5. jak można poczytać w Ewangelii chodzenie po wodzie oparte nawet na zaufaniu nie było związane z siłą rozpędu, gdzie wraz z malejącym rozpędem maleje zaufanie ; ) jak można poczytać Jezus sobie szedł po wzburzonym jeziorze, a nawet wyciągał z wody tonącego ucznia który zainspirowany wyszedł z łodzi (czyli raczej nie miał się jak rozpędzić hehe)  ale podszedł do Jezusa i w  chwili gdy utracił wiarę został chwycony przez mistrza i podciągnięty do góry, czyli zgodnie z tym przekazanym schematem (i różnicą która podkreślał również Sai) tylko Jezus był tam mistrzem na poziomie chetana samadhi, bo zależało to od jego zjednoczonej ze świadomością woli, od niczego więcej i nie potrzebował do tego by to robić żadnych specjalnych zabiegów, ani warunków, nie ma tu kwestii zaufania czy jego braku, a jego uczeń raptem wzniósł się na moment do tego stanu siłą wiary...

6. ciekawe jak robili to Mohan z Nurią i jak to wyglądało w praktyce : )

7. więc to chodzenie po wodzie jak najbardziej nadaje się do weryfikacji z pewnymi zastrzeżeniami o których pisałem trochę wcześniej i uwzględnieniu tego co napisałem powyżej.

8. to że robiłeś to na swoich wczasach, a  przynajmniej próbowałeś odbieram jako taki naturalny ( i znany od tysiącleci)  odruch sprawdzania/autoweryfikacji swojego poziomu i poziomu rozwoju innych, ew. poziomu swojej wiary,  kolejnym krokiem może być na przykład zorganizowanie duchowego kursu  dla tych którzy są na poziomie Jezusa i wyżej - ot na środku jeziora, wejściówka tylko dla tych którzy  sami zweryfikują swój poziom rozwoju albo wiary , przybywając na miejsce kursu na własnych nogach : ))
« Ostatnia zmiana: 2016-11-09, 11:42:25 wysłana przez Frisky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-09, 11:00:16 »
Sylvia
: )

mikepl
Cytuj
Moze warto zebys pomedytowal nad tym dreczacym Cie tu tematem?
Moze Bog w Tobie udzieli Ci tej informacji? Dla Niego wszystko jest mozliwe nawet to zebys dostal odpowiedz :)
jeszcze raz powtórzę : nie czuję potrzeby medytowania nad tym tematem, jestem wręcz bardzo zadowolony z tych uświadomień i dociekań, a mam wrażenie że domagając się tego ode mnie  chcesz się tu pochwalić swoimi odkryciami medytacyjnymi w tym temacie, nie krępuj się - chętnie poczytam i skomentuję: )

Howard
dzięki za filmik : )
niewątpliwie Leszek modyfikował co najmniej kilkukrotnie założenia czyli podstawy na których opierał swoje odczyty w tej zaczerpniętej od ezoteryków niemieckich skali 360 stopniowej, jednak jakby wciąż opiera się to na czymś innym od tej uniwersalnej pratiszty ; )  skoro np. stwierdza w swoich odczytach brak obecności Boga w jakichś ludziach, a podobne odczyty uzyskuje się w oparciu o wspólne i do tego zmieniające się  w czasie założenia, czyli gdyby ci ezoterycy niemieccy nie znający preferencji i modyfikacji Leszka zaczęli też badać erd tych samych  ludzi to wychodziłyby im inne wartości? zapewne tak, bo są to nałożone na pewien schemat różne aspekty które dają różną wypadkową w zależności od tego jakie znaczenie nadaje się jej poszczególnym elementom i które elementy się w tym uwzględnia (więc po uwzględnieniu nowych elementów erd "spadało" niektórym na łeb na szyję), przy tym badając przejawy jakby pomija się albo niedowartościowuje to co jest uniwersalną podstawą - jednak tak czy siak nawet przyglądając się tylko temu co przejawiał Jezus czy Sai jest tu duża różnica zarówno siły ich wpływu jak i spektrum które przejawiali, w stosunku do tych którym wychodzi, że są na tym samym albo i wyższym poziomie, a badając sobie przejawy jakby tego jednocześnie nie wyrażają w zauważalny sposób (?)
 
mi się ta skala podoba z zastrzeżeniem że jest to subiektywna skala pokazująca ile ktoś ma urzeczywistnione wg nas tego co uznaliśmy sobie czy uzgodniliśmy z innymi za istotne w rd i życiu (jako przejawiające się w pewnym kierunku na obwodzie i dające pewną ogólną wypadkową)- stąd np. dla tych którzy łączą bogactwo duchowe z materialnym jako jakiś wyznacznik tego bogactwa duchowego, taki asceta będzie miał niższe erd od medytującego i rozwijającego się biznesmena, mimo że ten pierwszy może spędzać czas na nieustannej kontemplacji Boga czyli jest jakby wewnątrz tego koła i nie jest zainteresowany przejawianiem cech w świecie, a ten drugi realizując kilka celów ma o wiele mniejsze zainteresowanie rozwojem duchowym a większe rozwijaniem i korzystaniem z przejawów tego
w ocenie rd bardziej liczy się stopień  zjednoczenia ze źródłem, a wszelkie ew. przejawy są tylko skutkiem tego 
 


Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 10:09:41 »
Sylvia
Fakt, że de nomie nie ogłosiłaś swoich wyników, ale de facto to uczyniłaś podważając wynik badania np. Darkangelbubu.  Nie ciągnijmy tego tematu.

Mam inne zdanie na ten temat. Wynik badania ERD to cyferka, której nie podawałam. Pytanie o coś to też nie wyniki badań.
Jeśli opisowe wypowiadanie się na temat jakiejś osoby ze  świadomością, zrozumieniem i empatią, traktujesz w taki sposób jak powyżej, to wszystko możesz interpretować wg swoich wyobrażeń i pod siebie.

Tylko przestań mnie w końcu ustawiać pod siebie "w imię Boga" na rożne sposoby, bo to Bóg we mnie i w innych jest na pierwszym miejscu w moim życiu jako punkt odniesienia. Wiem, że to może być trudne, jak jest taki nawyk do ludzi i to działa na twoją korzyść, ale można odpuścić. Naprawdę.





Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 08:42:10 »
Howard
Popatrz, ilu już jest zainteresowanych!
Jeśli jesteś w posiadaniu tak cennej wiedzy duchowej, to zrób coś cennego dla nieoświeconej ludzkości i sporządź listę. Zgromadzisz w ten sposób znacznie większą duchową zasługę niż krytykując / podważając ERD :)
Ze względu na zainteresowanie DAB pomiń na niej Vishwanandę. :)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-11-09, 08:36:03 »
Howard!

JA JESTEM ZAINTERESOWANY!

Popatrz na moje posty, ja łakne cudów i dowodów! Od dawna szukam materialnych przejawów działania ducha w materii.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 08:29:49 »
Howard.
Ja jestem bardzo zainteresowany.
Powiedziałeś A to teraz powiedz B.
Chyba, że to znowy były słowa bez pokrycia. To ok.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-09, 08:21:43 »
No to może zrób ich listę. :)
To będzie bardziej pożyteczne od prowadzenia jałowego sporu o coś, czego nie znasz i nie akceptujesz :)

Znam i właśnie dlatego nie akceptuję. Nie na odwrót.

A listy robić nie ma sensu, no chyba że znajdzie się ktoś, kto będzie tym faktycznie zainteresowany.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 08:08:19 »
Jdynie co mogę zrobić to podzielić się własnymi doświadczeniami w tym temacie, bo poznałem kilku oświeconych mistrzów na poziomie 36 ERD, którzy dysponują takimi duchowymi mocami o jakich wspomina Frisky.

Słowo się rzekło. Czekamy.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 08:05:35 »
No to może zrób ich listę. :)
To będzie bardziej pożyteczne od prowadzenia jałowego sporu o coś, czego nie znasz i nie akceptujesz :)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-09, 06:47:57 »
Z całym szacunkiem, bo naprawdę nie mam tu zamiaru nikogo urazić, ale ta skala jest wiarygodna tylko dla ciebie i twoich zwolenników. Jak dla mnie to zwykła cyferka bez pokrycia. Dlatego nigdy się w tej kwestii nie dogadamy i nawet nie będę próbował, bo mnie to zwyczajnie nie interesuje. Jedynie co mogę zrobić to podzielić się własnymi doświadczeniami w tym temacie, bo poznałem kilku oświeconych mistrzów na poziomie 36 ERD, którzy dysponują takimi duchowymi mocami o jakich wspomina Frisky. 

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 06:39:17 »
Howard
"Skąd ty wymyślasz takie niestworzone rzeczy. :-)"
Z Twoich wpisów. Buahahaha!

Skończ juz z tym uprawianiem goebbelsizmu. Bo tylko głupsi od Ciebie mogą się na to nabrać.

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-09, 06:28:27 »
Howard
NIE MA LESZKOWEJ SKALI ERD.  Jak zwykle odlatujesz od rzeczywistości.  Skalę ERD stworzyli niemieccy ezoterycy, ale Ty od lat wolisz uprawiać goebbelsizm.  Zapewne wydaje Ci się, że w ten sposób  przejawiasz swoją boskość, czy podkreślasz unikalną boskość swego guru? :)
Masz prawo nie rozumieć.  Ale kiedy nie rozumiesz, nie masz podstaw kwestionować.  Bo Twoje kwestionowanie wynika wyłącznie z Twego ograniczenia mentalnego i błędnych definicji (pogadaj o tym z guru). 
PS . Podobno guru jeszcze nie zdjął z Ciebie zakazu dyskutowania z przedstawicielami innych szkół duchowych? Więc czemu nie jesteś lojalny?

Oczywiście, że jest. To twoja skala wg twoich założeń, nawet jak się wzorowałeś na niemieckich ezoterykach.

A co do tego 'PS.' to jakaś kolejna z twoich teorii spiskowych czy co? Skąd ty wymyślasz takie niestworzone rzeczy. :-)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-09, 03:43:05 »
Frisky
"a co w praktyce oznacza że ktoś faktycznie umieścił Boga na pierwszym miejscu? ano że Go zrealizował czyli przy okazji wraz ze wszystkimi towarzyszącymi temu boskimi cechami i umiejętnościami,  jako tym wszystkim innym co ustawia się na właściwym miejscu, adekwatnie do poziomu urzeczywistnienia boskości"
BŁĄD w rozumowaniu!  Taka koncepcja wynika z intelektualnego przekłamania, niezgodnego z rzeczywistością i nawet jest logicznie nie do zaakceptowania.  Postawienie czegoś w centrum uwagi nie jest równoznaczne ze zrealizowaniem tego! Jeśli wyznaczamy sobie cel, nie jest to równoznaczne z tym, że go zrealizowaliśmy.  Możemy być w drodze do celu. 
Nie rozumiem, co się tak uparcie czepiłeś chodzenia po wodzie, jako weryfikatora urzeczywistnienia boskości? Pewnie dlatego, że miałeś nadzieję, że nikt poza Buddą, czy Jezusem tego nie potrafi?
Kolejny błąd w rozumowaniu i w założeniu.  Kilkanaście lat temu w Tolkmicku, podczas wczasów, zrobiliśmy próbę chodzenia (a właściwie biegania) po wodzie.  W kolejnym roku została ona skutecznie powtórzona.  Kluczowe Tu jest ZAUFANIE, a nie przejawianie boskości! I uczestnicy biegli po wodzie tak długo, póki nie zaczęli myśleć logicznie i mieć wątpliwości.  Wtedy wpadali w muł i dalej już tylko powłóczyli nogami po dnie.  Na wypadek, gdyby Ci się włączył pomysł, że konfabuluję, przypomnę, że kilka lat wcześniej całkiem udane chodzenie po Wiśle zorganizowali w Toruniu Nuria i Mohan.  Na podstawie zaobserwowania, że ktoś chodzi po wodzie, nie można wyciągnąć żadnych wniosków na temat ERD! Podobnie jak na wynik ERD nie przekłada się chodzenie po rozżarzonych węglach (chodziłem / biegałem razem z grupą kilkudziesięciu osób),  czy po zastygającej lawie.

Całkowicie zgadzam się z wypowiedzią mikepl 
Dodałbym, że jego wnioski odnoszą się  zarówno do Frisky, jak i do Howarda.

Sylvia
Fakt, że de nomie nie ogłosiłaś swoich wyników, ale de facto to uczyniłaś podważając wynik badania np. Darkangelbubu.  Nie ciągnijmy tego tematu.

Howard
NIE MA LESZKOWEJ SKALI ERD.  Jak zwykle odlatujesz od rzeczywistości.  Skalę ERD stworzyli niemieccy ezoterycy, ale Ty od lat wolisz uprawiać goebbelsizm.  Zapewne wydaje Ci się, że w ten sposób  przejawiasz swoją boskość, czy podkreślasz unikalną boskość swego guru? :)
Masz prawo nie rozumieć.  Ale kiedy nie rozumiesz, nie masz podstaw kwestionować.  Bo Twoje kwestionowanie wynika wyłącznie z Twego ograniczenia mentalnego i błędnych definicji (pogadaj o tym z guru). 
PS . Podobno guru jeszcze nie zdjął z Ciebie zakazu dyskutowania z przedstawicielami innych szkół duchowych? Więc czemu nie jesteś lojalny?

mikepl

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • MICHAL
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 23:59:36 »
a jeszcze co do definicji jedności z Bogiem jako tej podstawy wszystkich mocy fajnie Sai Baba o podstawie właśnie:
http://www.sathyasai.org.pl/dyskursy.php?tekst=t2.7.474

a tu deklaracja kogoś kto się z tą podstawą zjednoczył:

"Sai panuje nad wszystkimi mocami. Niestety, wykształceni ludzie, którzy mienią się joginami, mahajoginami, panditami i ludźmi posiadającymi wszelkiego rodzaju kwalifikacje, opowiadają tylko o cudach, jakich dokonuję. Nie starają się rozpoznać mocy i prawdziwej natury Sai, którego postrzegają. Dzisiaj wielu wykształconych ludzi, dumnych z posiadanego wykształcenia, przychodzi tutaj i, nie rozpoznając obecnej tu prawdy, opowiada o swojej znajomości upaniszad, Wed i śastr. Nie zauważają, że tutaj w Brindawanie znajduje się sama podstawa wszystkiego, o czym mówią. Nie starają się zrozumieć tej prawdy. Wielu z tych ludzi przywiązuje wielką wagę do własnego nauczania i wiedzy i zależy im na okazaniu tej wiedzy. Tacy ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że udają się do miejsca, które jest samą podstawą wiedzy i że powinni raczej próbować otrzymać darśan (widzenie) tej podstawy, zamiast popisywać się swoją wiedzą."

"Boska atma jaśnieje w każdym jako niezależny płomień w postaci pradżniany. W takim właśnie świetle mówi się Pradżnianam Brahma, czyli jaźń jest tożsama z brahmanem. Brahman przebywa w każdym w postaci pradżniany, czyli boskiej mądrości.

Mówienie, że w kimś nie ma Boga, jest bez sensu."

A moze tak cos od siebie Frisky?
Ksiazki kazdy czytac potrafi a pozniej cytowac ale uczynic wysilek i medytowac nie kazdemu chce sie.
Podziel sie co odkryles w swoich medytacjach i jakich oswiecen doznales?
Moze warto zebys pomedytowal nad tym dreczacym Cie tu tematem?
Moze Bog w Tobie udzieli Ci tej informacji? Dla Niego wszystko jest mozliwe nawet to zebys dostal odpowiedz :)

Ps.
Proponuje przerzucic te posty do watku "ulubione cytaty" :)

Howard

  • Wiadomości: 449
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-08, 23:53:06 »
Frisky

Widzę temat podobnie jak ty, datego nigdy się nie dogadacie, ponieważ Leszkowa skala 'ERD' bazuje na określonych założeniach, tylko i wyłącznie w ramach których się porusza. Odnośnikiem jej górnej granicy jest poziom Buddy (36ERD), a tu już każdy badacz ma inne wyobrażenia czym się charakteryzuje ten ostateczny pułap oświecenia. Dlatego jak komuś wychodzi, że ma 35erd a nie potrafi uczynić żadnego z opisywanych cudów, to logicznym jest, że jego założenia podczas badania (odnośnie ostatecznego etapu na tej skali) odbiegają od tych powszechnie przyjętych wśród mistrzów czy joginów. Stąd nie widzi niczego zdrożnego w tym, że Buddzie czy Jezusowi wychodzi 36, a jemu 35, ponieważ wg własnych założeń taki Budda czy Jezus nie odbiegają od przyjętych przez siebie standardów.

Np. jeżeli ja bym robił takie badanie, bazując na osobistym doświadczeniu z oświeconymi mistrzami takimi właśnie jak Budda czy Jezus, to wyniki byłyby już diametralnie odmienne, ponieważ odbiegałyby u samych podstaw od leszkowych założeń tej skali. Dlatego skala ta jest wiarygodna tylko wśród ludzi wspólnie bazujących na określonych założeniach wynikających z własnej drogi i życiowych doświadczeń, natomiast dla ludzi naszego pokroju jest całkowicie nieadekwatna względem duchowej rzeczywistości jaką swoim życiem i przykładem manifestują awatarowie czy jogini.
« Ostatnia zmiana: 2016-11-08, 23:56:02 wysłana przez Howard »