Leszek
nie wiem skąd czerpiesz info że Budda nie czynił cudów, przekazy historyczne i te pochodzące od widzących przeszłość mistrzów przeczą temu, w tym opisują też taki cud, który zdaje się być tym prostym i uniwersalnym testem:
Buddha performed some miracles. A savage serpent of great magical power sent forth fire against Buddha. Buddha turned his own body into fire and sent forth flames against the serpent. Once a tree bent down one of its branches in order to help Buddha when he wanted to come up out of the water of a tank. One day five hundred pieces of firewood split by themselves at Buddha's command. Buddha created five hundred vessels with fire burning in them for the Jatilas to warm themselves on a winter night. When there was flood, he caused the water to recede and then
he walked over the water.
http://www.dlshq.org/saints/buddha.htmJeśli Bóg jest na 1 miejscu i się urzeczywistnia boskość, to nie znaczy, że po urzeczywistnieniu będziemy przejawiać jednakowe cechy
przejawia się to adekwatnie do potrzeb, celów i warunków, można tego w ogóle nie używać, gdy potrafisz mówić możesz wydobywać całą gamę dźwięków na życzenie w dowolnych kombinacjach, a możesz też milczeć, więc często tego nie robią publicznie
Oświecenie to stan świadomości, a nie przejawiania cech urzeczywistnienia, czy mocy duchowych. Owszem, przejawianie ich wiąże się z oświeceniem. Ale na jakiej zasadzie?
no właśnie o tych zasadach przejawiania różnych mocy związanych z różnymi poziomami urzeczywistnienia było trochę w tych tekstach które zapodałem, (przy tym przejawianie mocy duchowych może wynikać nie tylko z poziomu urzeczywistnienia, podobnie jak imitowanie tego przez różnych kuglarzy, ale o tym tu nie rozmawiamy)
z tym wiąże się ten prosty test umożliwiający w bardzo prosty sposób odróżnienie czy ktoś jest na poziomie zwanym tam chetana samadhi, czy nie , gdy Sai chodząc po wodzie mówił do matki że gdyby stosował technikę pranayamy umożliwiającą mu chodzenie po wodzie to wtedy nie mógłby mówić,
jest to wyraźne podkreślenie takiej zasady o którą pytasz, dzięki której łatwo można odróżnić poziom oświecenia na którym się w tym czasie znajdował od poziomu tych, którzy potrzebują do tego pranayamy, mógł przecież mówić o czymkolwiek, ale on podkreślał właśnie tę różnicę jako istotną
więc można się zgodzić że taki sposób chodzenia po wodzie też nie jest związany z najwyższym poziomem realizacji Boga, bo opisywali tam też wyższe poziomy i związane z nimi przejawy (akurat w tych przykładach trudniejsze do weryfikacji bo jak odróżnić na pierwszy rzut oka czy ktoś stwarza coś w oparciu o jakieś samskary, czy z niczego, albo czy tylko teleportuje) , ale ładnie pokazuje czy jest się już na tym poziomie, czy jeszcze nie
z punktu widzenia mistrzów znajdujących się na tym poziomie na którym przejawianie różnych mocy/siddhi wynika z ich jedności ze świadomością , przejawianie tych mocy nie może im zaszkodzić bo jak sami twierdzą wynika to z natury świadomości którą urzeczywistnili i dzięki temu mają dostęp do wszystkich rodzajów mocy, a bo urzeczywistnili podstawę wszystkich rzeczy i zjawisk, podczas gdy rozwijanie siddhi na niższym poziomie, związane z różnymi technikami traktują jako rozproszenie i często jest to jakiś tam wycinek, choć piszą tam że można posiadać wszystkie 8 siddhi na poziomie shunya samadhi , więc taki Budda i wielu innych posiadając różne moce i ich używając adekwatnie do potrzeb, kładą nacisk w naukach na urzeczywistnienie boskości, a nie na rozwijanie cudów, czy mocy, które gdy się pojawiają w takim procesie rozwoju duchowego czyli urzeczywistniania świadomości (a nie technik), stanowią wtedy pewne naturalne wyznaczniki po których można rozpoznać etap rozwoju duchowego na którym ktoś się znajduje