Autor Wątek: Ćwiczenie badania ERD i inne  (Przeczytany 347004 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-06, 23:51:12 »
Leszek
Cytuj
ERD nie jest po to, by się porównywać z innymi, tylko z Bogiem. Oznacza ten wynik, ile nam zostało do pełnego urzeczywistnienia boskości, a ile już za nami. I tylko z Boskością powinniśmy się porównywać
czyli zależy od definicji Boga to co nam wychodzi, mnie cały czas intryguje że ludzie umiejscawiają Sai Babę na takim czy innym poziomie , często identycznym do swojego poziomu urzeczywistnienia Boga, albo i niższym ( cały czas porównując się i jego z Bogiem, bo przecież nie po to żeby się z nim porównywać hehe), a przynajmniej na pierwszy rzut oka istnieje prawdziwa przepaść między  tym co przejawiają a tym co on przejawiał,

ok, ale co by nie być gołosłownym chciałbym poznać tutaj tych którzy mają stwierdzone, albo którym wychodzi że mają 35 erd albo jeszcze lepiej wyższe i tak w ramach weryfikacji tego pierwszego być może błędnego wrażenia, przeprowadzić prosty  test związany z naturalnymi umiejętnościami nieodłącznymi od pewnego poziomu oświecenia/samadhi, wcale nie najwyższego etapu, ale takiego o  którym wiadomo z opisów, że Sai Baba to demonstrował niezależnie od wszelkich innych boskich cech, związanych być może z wyższymi poziomami oświecenia, czy też niższymi,   ale przynajmniej wiadomo od tysięcy (jeśli nie więcej) lat, że na tym poziomie oświecenia określanym tu u Sai Baby przez różnych badaczy jako 35 ERD, jak i na poziomach wyższych, takie umiejętności związane z naturą oświeconej świadomości były przez niego i wielu innych mistrzów opisywane jako część oświeconej  natury, czyli urzeczywistnionej boskiej natury, a nie jakichś wykształconych mocy duchowych, co wyraźnie się przy tym odróżnia,

 mam nadzieję, że znajdą się chętni? na mój gust gdy można takie czy inne subiektywne badania łatwo potwierdzić,  to czemu tego nie zrobić? najwyżej będzie to okazja do pewnej modyfikacji skali, swojego poziomu i/albo definicji Boga 

zachęcam! : )
« Ostatnia zmiana: 2016-11-06, 23:55:26 wysłana przez Frisky »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 22:55:41 »
W wyniku wcześniejszej dyskusji nasunęła mi się taka uwaga dla wszystkich badaczy ERD, a szerzej wahadlarzy duchowych:
Jeśli dokonujemy badań w zgodzie z jakimś zdefiniowanym systemem, to powinniśmy się trzymać powszechnie przyjętej definicji.
Jesli zaś przychodzi nam do głowy, żeby reformować (udoskonalać) system, to trzeba innych powiadomić, że badań dokonuje się wg INNEJ definicji, czyli właściwie już innego systemu.
Inaczej kreuje się narastające pomieszanie z poplątaniem i dogadać się  z innymi nie da.

Czym innym jest rozszerzanie pola badań. To wzbogaca system nie naruszając jego podstaw.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 22:10:04 »
Swoje projekcje w wyniki badań wrzucamy, kiedy mamy do kogoś emocjonalne nastawienie.
Aby tego uniknąć, należy się trzymać złotej zasady:
NIE BADA SIĘ OSÓB, NA KTÓRYCH NAM ZALEŻY, ALBO WOBEC KTÓRYCH MAMY NEGATYWNE NASTAWIENIE. I ja sie tego trzymam.
Sugerowanie, że wobec kogoś tu badanego mam uprzedzające, emocjonalne nastawienia, jest właśnie projekcją.
I choć to może się wydawać komuś prawdą najświętszą, najprawdziwszą, to nie mam negatywnych emocji wobec M Meery, czy wobec Sorosa, ani nawet wobec osób opętanych. Z żadnym z nich nie konkuruję, żadne z nich nie stoi mi na drodze do oświecenia. Ale rozumiem, że można wymyślić jeszcze więcej "interesujących" projekcji na temat moich wyników badań :)
Tylko po co? Czy to oświecające? 

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 21:49:46 »
Domyślam się, kogo mogłaś mieć na myśli. Jednakże trzeba oddzielić ERD od inteligencji emocjonalnej. W różnych szkołach duchowych bywają Mistrzowie, którzy jeszcze na etapie ERD= 35, negatywnie wpływają na wielbicieli bądź uczniów mając nie uzdrowione nastawienie do ciała, związków i seksu. I trudno na takie uzdrowienie czekać,  jeśli są związani z określoną linią przekazu. Np. Sai Baba, który miał też 35 ERD i słynął z materializacji, miał w ostatnich latach swego życia problemy z ciałem, którego nie potrafił uzdrowić. JKP, prawie oświecony (prawie 36 ERD), miał rozrusznik serca.
W "Białym" astralu przebywa wielu Mistrzów, których ERD jest bliskie oświeconego (też prawie 100% karmy duchowej), ale... ponieważ dawno ulegli urokom indywidualizacji, to tkwią w astralu i nie zbliżają się do Boga (sami sobie zdają się być Bogami). Energię czerpią z naiwnych wielbicieli, którzy robią z nimi channelingi, czy modlą sie do nich. Często mądrze doradzają, ale jednak żyją w oderwaniu od rzeczywistości, a i ich rady dotyczące związków, życia czy nawet zaangażowania w propagowanie duchowości, już dawno bywają zupełnie oderwane od możliwości. Czasami nawet agresywnie wpływają na osoby karmicznie powiązane z nimi. To ma miejsce, kiedy im się wydaje, że ktoś wg nich "nieuprawniony" zostaje nauczycielem duchowym, czy zbliża się do oświecenia. Wtedy potrafią nawet doprowadzać zależne od siebie istoty do szału i działań destruktywnych.
Jak widać na wielu przykładach (których mi się tu nawet nie chce przytaczać, świadomość duchowa nie zawsze idzie w parze ze świadomością relacji międzyludzkich (inteligencja emocjonalna) i własnego ciała (inteligencja ruchowa).
Dlatego badając ERD warto też zwrócić uwagę na karmę przepracowaną,  w zakresie duchowej i zwykłej. Mają więc 100% karmy duchowej, a jak ze zwykłą?
Jak się dobrze używa narzędzia, jakim jest analiza psychometryczna, w tym ERD, można z badań wyciągnąć wiele cennych wniosków nt. swego rozwoju i błędów, jakie się popełnia.
Rozumiem zawód tych, którzy chcieliby, by istoty na etapie wyższym niż 30 ERD były już w pełni doskonałe. Ale znam też takich, którzy od tysięcy lat szukają Mistrza, któremu nie wywala :) I wciąż z tym samym skutkiem. :(
Ale dlaczego?
A dlatego, że wywalać przestaje dopiero w stanie pełnego - ostatecznego oświecenia.
Ja osobiście poza Buddą i oświeconym "Jezusem" (nie wiem, jak mu było, gdy się oświecił), nikogo takiego nie znam. Mam też pamięć jakiejś mojej oświeconej połówki, ale to było tak dawno, że prawie nie ma na moją świadomość wpływu.

Ego, które sie lubi dowartościowywać przez porównywanie sie z innymi, zawsze wpadnie na jakiś sposób, by obyć się bez ERD, albo nawet dowartosciowywać WBREW ERD.
Np.:"A bo on jeszcze nie uzdrowił tego, a bo on jeszcze nie przeszedł tego modnego kursu, a bo on jeszcze posługuje się niemodnymi metodami, a bo... . Podobnie brzmią pytania EGO: "Jak w ogóle można się rozwijać duchowo bez czytania Wed / Biblii/ Koranu, Księgi Mormona" itd. "Bo JAAA już to mam za sobą, a oni jeszcze nie" itd. itp.

Faktem jest, że pojawiają się nowe, coraz skuteczniejsze metody uzdrawiania ciała i karmy. Ale nie pojawiła się jeszcze nowa metoda uzyskiwania oświeconego stanu umysłu i pewnie taka się nigdy nie pojawi. :)

Są tacy, którzy chcą szpanować swoimi mocami duchowymi, czy zdolnościami parapsychicznymi. Ale to też droga do rozwijania ego. Nie same zdolności rozwijają ego, tylko INTENCJE korzystania z nich!
Jesli używam wahadełkowania, jasnowidzenia, czy postrzegania pozazmysłowego, albo uzdrawiania duchowego, to nie po to, by się chwalić czy dowartościowywać, nie po to, by się czuć lepszym. Używam, bo mnie Bóg tymi talentami obdarzył. I będę używał tak długo, jak długo to jest komuś potrzebne.

PS
1. W terminologii psychologicznej często używa się słów, które mają nieco inne znaczenie niż w RD. W IE używając słowa "samoświadomość" ogranicza sie jego zakres do samoświadomości emocji. Z samoświadomoscią duchową nie ma to wiele wspólnego, ale stanowi dobry punkt wyjścia do dalszej praktyki. Z kolei "zdolności motywowania się i kierowania emocjami (uczuciami) zarówno naszymi jak i osób, z którymi łączą nas jakieś więzi", to pojecie motywujące do automanipulacji, ale z RD w ogóle nie związane. Dalej mi się nie chce prostować. Pozory mylą, a psychologia (jeśli ma być uznana za naukę), musi unikać rozważań duchowych. Takie są reguły gry.
2. Chyba czas na uzdrowienie sobie intencji wobec mnie, bo ja z M Meerą nie mam problemów. Postrzegam ją taką, jaka jest i życzę, by się dalej rozwijała, aż do oświecenia :)
Tobie też :)
3. Jeśli nie spotkałaś osób medytujących w samotnosci czy w odosobnieniu, to nie powód mi zarzucać, że takie osoby spotkałem. A ponieważ spotkałem i takie, jakie Ty znasz, to nie mam IDENTYCZNEGO zdania o wszystkich medytujących.
4. Wiem, ze szukasz dziury w całym, więc odpowiedz sobie na pytanie: JAKI cel chcesz osiągnąć?
« Ostatnia zmiana: 2016-11-06, 21:53:04 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 20:49:25 »
Leszek
Oczywiście błędnie badałam, bo trzeba sobie zinterpretować po swojemu, a nie chodzi o to co opisałam;)))
Może ty wrzucasz do różnych swoich opinii i badań swoje projekcje?

Tak jakby częścią inteligencji emocjonalnej nie była duchowość i wzajemnie. Tak jakby człowiek był podzielony na oddzielne segmenty, które nie mają ze sobą nic wspólnego. Tak jakby samoocena (jej podstawowe aspekty http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykul/1289) nie by la powiązana z etapem rozwoju duchowego.
Czy jest Inteligencja Emocjonana? "Inteligencja Emocjonalna: odnosi się do zdolności rozpoznawania przez nas naszych własnych uczuć i uczuć innych, do zdolności motywowania się i kierowania emocjami (uczuciami) zarówno naszymi jak i osób, z którymi łączą nas jakieś więzi."
Pięć podstawowych kompetencji inteligencji emocjonalnej: samoświadomość, samoregulacja (czyli umiejętność wpływania na własne uczucia - to co jest elementem rozwoju duchowego) , motywacja (intencje, dążenie do celu, niezłomność, pewność), empatia (czyli bycie w relacjach ze sobą i z innymi z poziomu serca i kierowanie się tym), umiejętności społeczne (jako ostatnie, realizowane dzięki wcześniej wymienionym cechom).
(definicja i opis na podstawie publikacji Daniela Golemana)
Wygląda, że Inteligencja Emocjonalna, to jednak w dużym zakresie cechy urzeczywistnienia z rozwoju duchowego powiązane z poczuciem własnej wartości.

Nie wiem skąd masz takie pomysły o medytujących, bo osoby, które spotkałam, widziałam i medytują też się komunikują na różne sposoby, pisząc, mówiąc, tańcząc, dotykając, patrząc w oczy, nawet te w milczeniu - patrz: M.Meera - mega pozytyw w komunikacji energetycznej bez słów, nawet te w odosobnieniu mają komunikację ze światem, bo skąd byś o nich wiedział.

Może czas na oczyszczanie twoich intencji do M.Meery i odpuszczenie, bo ona raczej nie ma z tobą problemu:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 20:03:01 »
Nie sądzę, żebyś miała inną definicję, chociaż... może wrzucasz do duchowości cechy z zakresu inteligencji emocjonalnej. Czyli przy okazji badałabyś więcej, niż trzeba.
Np osoby medytujące w odosobnieniu nie mają problemów z komunikacją z ludźmi, bo... w ogóle się z nimi nie komunikują :)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 19:55:32 »
Większość osób badających ERD robi to bez uzdrowienia intencji i samoocemy, tylko karmi ego, patrząc na to jak to się odbywa i jakie ma skutki. Do przemyślenia.
Osoby, które tak mają zareagują negatywnie na to co piszę na ten temat, więc mają łatwy weryfikator przez swoją reakcję. Chociaż jak ktoś karmi tak ego to nie spodziewam się szczerych reakcji, nawet przed samym sobą. Ci, którzy mają szczerość już to zauważyli i od dawna weryfikują swoje intencje w temacie badania ERD i brania pod uwagę innych punktów odniesienia jako często ważniejszych w swoim rozwoju duchowym.
Nie wiem co ludziom po badaniu, że mają 30-35 ERD jak wykazują takie cechy jakby przydała się solidna długoterminowa terapia indywidualna i grupowa, zaburzenia komunikacji i rozumienia podstaw w rozwoju, a niektórzy mają nawet zaburzenia psychiczne związane z odhamowaną nienawiścią (zarówno gorącą, jak i zimną, czyli psychopatyczną)) i agresją do otoczenia.
Ja mam inną definicję ERD w takim razie, niż to jest często badane (chociaż tak naprawdę to nie definicja, a wgląd w energie i informacje o oświeceniu), bo nie mieści się w niej brak pewnych cech urzeczywistnienia jak np. samoświadomość, miłość bezwarunkowa, wybaczanie, empatia, wzajemność pozytywów i przejawianie Dobra.
« Ostatnia zmiana: 2016-11-06, 19:59:11 wysłana przez Sylvia »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 16:04:42 »
WŁAŚCIWE DEFINIOWANIE POJĘĆ MA ZNACZENIE DLA WYNIKÓW, JAKIE OSIĄGAMY PRZY BADANIU POSŁUGUJĄC SIĘ DANĄ DEFINICJĄ.

Etap rozwoju duchowego (iloraz inteligencji duchowej) bezpośrednio wiąże się z urzeczywistnieniem boskości. W porównaniu z innymi wynikami badania ilorazu inteligencji, u NIEWIELU OSÓB jest on dynamiczny, podczas gdy inne są raczej statyczne. U większości jednak jest stały.

Wiele razy pisałem o tym, że ERD nie jest po to, by się porównywać z innymi, tylko z Bogiem. Oznacza ten wynik, ile nam zostało do pełnego urzeczywistnienia boskości, a ile już za nami. I tylko z Boskością powinniśmy się porównywać. Ale ego lubi się paść i porównywać z innymi: "a bo już mam więcej niż...to jestem lepszy",  albo "a bo on ma mniej, to jest gorszy". Itp itd. To jest chore i świadczy o kompleksach, które można i nawet należy uzdrowić podnosząc samoocenę!
Jeśli zaś chodzi, kto od kogo może się czegoś nauczyć, to zanim porównamy nasze ERD, przypomnijmy sobie powiedzenie:
KIEDY UCZEŃ MA UFNOŚĆ, NAWET PSI ZĄB UDZIELI MU BŁOGOSŁAWIEŃSTWA"
Kierując się tą zasadą kilka razy wybrałem się do M Meery. 2 razy byłem bardzo zadowolony, ale za 3 razem to już było za dużo, więc miałem wspaniałe zwiedzanie okolic.
Kierując się tą zasadą czasami proszę kogoś o pomoc np. w uzdrawianiu duchowym, jako że cenię sobie specjalistów, którzy znają skuteczne metody.

ERD nie służy do ustalania hierarchii duchowych, czy tym bardziej społecznych (obecnie w POLITYCE i niestety, w zarządzaniu nauką, mamy czas dyktatury strzyg, czyli psychopatów). Ale w podświadomości niektórych takie hierarchie wydają się czymś oczywistym, np. białe wyższe od niebieskich, niebieskie wyższe od czerwonych, na co się nakłada podziw białych dla strzyg, za ich bezkompromisowość, rzekomą "moc sprawczą" i przewidywalność jako dla istot wyższych. Itd. To spadek karmiczny, który jest do uzdrowienia, a nie do pielęgnowania.
Ego bardzo cierpi, kiedy od innego ego dowiaduje się, że jest na niższym poziomie rozwoju. A więcej cierpi, gdy ta różnica jest większa, a ono (jak wychodzi z badania ERD niższe) już uznało się za wyższe i bardziej świadome, bardziej zaawansowane itd :)
Osoba z wysoką samooceną w ogóle nie przejmie się takimi porównaniami i patrzy na porównujących się z buddyjskim współczuciem ("przebaczcie im, albowiem nie wiedzą, co czynią").
Pewna regreserka ma taki sposób rozwiązywania problemów z córką misjonarką:
"Słuchaj kochana, w TYM wcieleniu, to ja jestem matką, a Ty córką". I to zazwyczaj wystarcza.
Jeśli ktoś rozwija się duchowo, to jego ERD zmienia się dynamicznie. Jeśli nie rozwija się, ma stałe przez całe życie.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-06, 13:54:38 »
ERD=etap rozwoju duchowego, to coś więcej, niż iloraz inteligencji duchowej. To przede wszystkim urzeczywistnienie boskości.
Badanie ERD nie jest do oceniania innych i tego co sobą reprezentują. ERD jest po to, żeby zobaczyć lustro dla własnej duchowości i mieć jeden z wielu punktów odniesienia. Jeśli zaczyna się patrzeć i oceniać ludzi przez pryzmat ERD, to warto oczyścić intencje do swojej i ich duchowości, bo oznacza to, że ego chce mieć pożywkę dla swoich celów z naruszeniem czyiś granic np. badając go publicznie wbrew jego woli. Biorąc pod uwagę jak ego potrafi bardzo rozwijać się na tym badaniu i działać na szkodę innych, to bardziej po ludzku by było kierować się opisami jak kogoś odbieramy np. nie rezonuję z tą energią, jak się z czymś czujemy z szacunkiem dla siebie i drugiej osoby. ERD nie zostało stworzone do gry w lepszy-gorszy w grupach rozwojowych np. ten z lepszym ERD oczywiście jest lepszy i ma więcej praw od innych, a to jakim jest człowiekiem w kontaktach, komunikacji, czy przejawia zaburzenia osobowości, czy liczy się z innym, czy ma w sobie empatię i zrozumienie oraz uzdrowione poczucie własnej wartości, to już się nie liczy, bo ERD najważniejsze. Niestety od lat tak jest wypaczana ta idea. Miało służyć jako punkt odniesienia we własnym rozwoju, a posłużyło wielu ludziom do tworzenia wyższej ego-samooceny duchowej. Zrobił się z tego tabloid kogo tu obsmarować, a kogo wywyższyć publicznie.
Świadomość rozróżniająca służy do zauważenia czy coś jest korzystne czy nie dla danej osoby, jednak nadużywana w celu osądzania, zaczyna być ego-świadomością, która niszczy ten dar świadomości, prawdę o sobie i zaburza widzenie tego co jest ważne w ludziach np. dobro, wybaczanie, radość, świadomość, ciepło, empatia, pozytywne nastawienie, życzliwość, autentyczność, miłość.

Czasami ludzie pytają mnie o swoje ERD. Czasami pytają mnie o czyjeś, wtedy zawsze zastanawia mnie po co ta wiedza i często wolę odpowiedzieć opisowo, niż podbijać czyjąś grę w ego-świadomość. To nie jest zasługa karmiczna, tylko naruszanie czyiś granic wolnej woli, gdy ERD zostaje użyte przeciwko komuś. Jak ktoś bada ERD powinien mieć świadomość skutków tego co robi, bo inaczej lepiej, żeby się za to nie brał, bo szkodzi też sobie.

Co w zamian? Można rozwijać świadomość rozróżniającą, która nie jest ego-świadomością ("powiem wam jaki on jest, zdemaskuję, ujawnię moje prawdy objawione na czyjś temat"), gdy towarzyszy temu miłość, empatia, szacunek i zrozumienie.


I tutaj pięknie wpisuje się ten tekst o własnym rozwoju
"
fajny fragment związany ze zmianami priorytetów i celów skojarzonych z sukcesem np. w rd:
"Duchowość niedojrzała, czyli początkowe wzorce mobilizujące do „rozwoju”, oparte są na dążeniu do samowystarczalności i kontroli, żeby nie być uzależnionym od czegokolwiek i nie cierpieć. Paradoksalnie dążąc do tej niezależności, niemal każdy adept uzależnia się od sposobów, które mają mu tę moc zapewnić, albo wręcz przeciwnie, odcina się od wszystkiego, co wymyka się spod kontroli i czego nie rozumie. Personifikuje to w postaci sił ciemności, egregorów, demonów, „obcych” i tak dalej, czyli następuje klasyczne wyparcie własnego cienia. Z kolei dojrzały adept rozumie mechanizm projekcji i zaczyna brać za niego odpowiedzialność. Nie odcina się od własnego Ducha, tylko zaczyna Go uwalniać z toksycznych form i iluzji. Najważniejsze, że wychodzi ze wzorców nerwicy i egoizmu, koncentracji na „Ja”. Duchowość jest cały czas nauką wyrażania siebie w sposób coraz bardziej prawdziwy i doskonały, ale już nie po to, by spełniać swoje życzenia i podnosić wartość siebie dzięki „mocom”. To przestaje być istotne w którymś momencie."
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2015/06/duchowosc-praktyczna-od-tresury-do_20.html

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-11-05, 21:38:11 »
Kiedy czytam, co się ludziom wydaje w związku z ERD, to mi ręce opadają.
Niektórym się wydaje, że jak ktoś ma wyższe stanowisko, to też wyższe ERD. Albo mają inne dziwne skojarzenia.
CZYM JEST ERD?
Można by było napisać, że to iloraz inteligencji duchowej. I w istocie tak jest.
Prócz inteligencji ogólnej IQ, psychologowie wyróżniają inteligencję emocjonalną, inteligencję ruchową, czy inteligencję społeczną (odnoszącą się do relacji z ludźmi).
Każdy z tych rodzajów inteligencji mierzy się za pomocą odpowiednich testów. Albo psychometrycznie. Jeśli pomiar jest dobrze wykonany, zazwyczaj wyniki wychodzą podobne.

ERD, czyli iloraz inteligencji duchowej., może być zupełnie nieistotny, kiedy ktoś zaczyna zarządzać podwładnymi, czy zostaje politykiem, albo sportowcem.  Nie ma też większego znaczenia w pracy twórczej w tym sensie, że nawet strzygi mogą mieć talent artystyczny. Mamy więc kilku popularnych artystów 0 ERD-owych. Np. Marylin Manson.  Oczywiście, dla NIEKTÓRYCH odbiorców sztuki jest istotne, jaki poziom duchowy reprezentuje twórca. No i czy nie jest opętany.Chodzi o to, by jego wpływ nie zaniżał wibracji Odbiorców. Ale tak naprawdę to ma sens dopiero, kiedy Odbiorca rozwija sie duchowo. Reszta tego nie wyczuwa. Nie czuje dysharmonii między sztuką, jej twórcą, a sobą.
Pamiętam jak kiedyś przedstawiono mi nagrania mantr jakiegoś znanego guru. Tego sie nie dało słuchać, bo facet jęczał i zawodził jak płaczka pogrzebowa. Ale czciciele byli w zachwycie, bo śpiewał sam guru! We mnie to jednak wywoływało dysharmonię.

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-11-05, 02:04:45 »
Ile według was ma youtubowy "guru rozwoju osobistego" Kołcz Majk https://lh3.googleusercontent.com/proxy/MPgInK3dDH9SNtO_Jwd5X0Ip0wnYWrI71YQul2dZiFUzV-gFhRnuscdKNPGiwZVkL_tO3mKN8dzfmYfnArEZYQ=w426-h240-n

Proszę o zwahanie, potem dam znać ile mi wyszło.

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-28, 15:15:17 »
może ktoś zerknąć na tego chłopaka?
https://www.google.pl/search?q=vitaliy+gibert&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwitiKW0yf3PAhXMC5oKHc2kDTEQ_AUICCgB&biw=1366&bih=667
Vitaliy Gibert, ekstrasens z Rosji, autor książki "Modelowanie przyszłości"


Szakul0102

  • Wiadomości: 49
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-14, 12:28:47 »
ERD , najczęściej nie jest wartościom stałą.Czyli rośnie , gdy badana osoba, przebywa w wyższych uczuciach, lekkich energiach i spada,gdy pojawiają się cięższe emocje, wywalanki , problemy , trudne okoliczności. Badanie ERD ,jest bardzo hipotetyczne.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-10-14, 10:27:37 »
Nie wiem mam wątpliwości, waham się ze swoją oceną, bo osobiście nie czuję czegoś niepokojącego od Pani Małgorzaty Wadźet, ale że jestem zupełnym laikiem w tej materii dobrze było by gdyby Pan Leszek się wypowiedział.