Autor Wątek: Seks  (Przeczytany 180909 razy)

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 22:04:51 »
free,

na pewno mamy bardzo podobne poczucie humoru, co już się udało mi zauważyć :P
chociaż mi tak czasem wstyd, że odbiegam w dygresjach od tematów zarąbiście duchowych... takich wiesz... dźwięki gongów z magnetofonu, mandale na ścianach, świeczka z olejkiem z zielonej herbaty, arcymedytacyjna asana, np. hatmanabarmaśwata, czyli tak zwany popularnie tygrys szarżujący na rozwarty kwiat lotosu...

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 19:15:15 »
chodzi o te wszystkie związki, które się w życiu ma. o tę obopólną zgodę pójścia przez pewien okres życia wspólnie w jednym kierunku. najlepiej za ręce i przez łąką pełną kwiatów i patatających koników, no ale nie wybrzydzajmy... :P

Vanilla-no rozwalasz mnie,myślimy i wnioskujemy jakoś tak baaardzo podobnie :-)))...

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 10:37:56 »
osobiście nie wierzę w "tych jedynych", "książęta z bajki" (chyba, że mowa o jakiejś patologii psychicznej ocierającej się o narcyzm i zgrywanie bohatera :P ) itp.

chodzi o te wszystkie związki, które się w życiu ma. o tę obopólną zgodę pójścia przez pewien okres życia wspólnie w jednym kierunku. najlepiej za ręce i przez łąką pełną kwiatów i patatających koników, no ale nie wybrzydzajmy... :P

dla mnie jest trudno, nie godzę się na losowość i idącą za nią bylejakość. parę razy próbowałam, rzeczywiście było zadziwiająco łatwo, no ale to była taka głupia zabawa. ja jednak, żeby rozwinąć znajomość (głównie chodzi mi teraz o aspekt fizyczny) potrzebuję bliskości i jakiejś intensywnej stymulacji intelektualnej. słowem, ktoś mnie musi bardzo kręcić :) a TO się zdarza rzadko. w sensie, miałam kilka takich sytuacji, że już coś miało być, a mi się w ostatnim momencie po prostu wszystkiego odechciewało. jak ktoś ma mniejsze ambicje, to pewnie, że ma kobiet/mężczyzn na pęczki. jakby każdy z nas zliczył "szanse" których nie wykorzystał, pewnie szło by to w setki.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-29, 10:28:39 »
Spoko, nie chowam urazy.
Teraz piszesz do rzeczy.

Z mojego meskiego punktu widzenia jest bardzo latwo znalezc dziewczyne. Wystarczy jakas zaczepic na ulicy i zagadac. Mozliwosci jest ogrom. Wiadomo ze sie zdarzy ze jakas pani niebedzie zainteresowana ale teraz w dobie internetu mozna jesze wiecej.
Jedyne czego trzeba to troche pewnosci siebie.
Trudniej jest podtrzymac zwiazek partnerski wg mnie ale ze znalezieniem partnera niema zadnego problemu. Oczywiscie jak ktos nie ma kompleksow jak ja.

Co tu wiecej pisac jak ktos wierzy ze jest trudno w tej materii to bedzie ciagle trafial na takich typkow albo na takie kobiety ktore mu to odzwierciedla. Niektorzy szukaja kogos cale zycie. Ja tam wole byc otwarty na wszystkie dziewczyny a nie szukac i czekac na ta jedyna poki co

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 09:03:16 »
Doktor,

przyjrzę się sobie, naturalnie. Oczywiście, że taka emocjonalna reakcja z mojej strony jest czymś podyktowana. Może mnie zmylił temat wątku? Poza tym "zdobywanie kobiet" w świadomości językowej jednak nie odnosi się do partnerstwa, tylko do spraw łóżkowych.

Podejrzewam, że ci się oberwało, bo ruszyłeś we mnie -jako osobnik płci męskiej, którego generalnie szanuję i do którego odczuwam sympatię- właśnie pewne kwestie, które powinny być powiedziane innym panom i to nie z forum, a z mojej przeszłości. Widzisz, to jest ta agresja, która ze mnie wyłazi. Z przykrością stwierdzam, że najbardziej oberwało się bliskiej mi osobie, która sobie nie zasłużyła na atak energetyczny, jaki jej niezbyt świadomie sprezentowalam w ciągu ostatnich dni.

Aczkolwiek! :P
Nie zgodzę się, że łatwo jest zacząć związek z kimś. Czasami -a właściwie najczęściej- szuka się bardzo, baaardzo długo, a tak naprawdę większość osób nie jest gotowa do związku. Zauważyłam, że większość osób sygnalizujących rzekomą gotowość do związku, tak naprawdę sposobi się albo do odgrywania jakiejś roli, albo czegoś chce. Każdy przypadek jest indywidualny, wiadomo, więc  nie będę podawać przykładów. Ktoś sygnalizuje gotowość wymiany czegoś lub brania czegoś od kogoś, druga osoba się nabiera na wdzięk i gadki o miłości, potem następuje finalizacja transakcji... Strasznie to wszystko tak naprawdę poj*.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 08:33:21 »
Ja tez myślałem w sensie zdobycia partnerki do związku , miłości.
dzięki, Doktor, myślę ,że jeśli już to problem był gdzieś po mojej stronie, kobiety są ok, tylko nie rozumiałem ich i kwestie związku nie były dla mnie długo istotne, ale jak człowiek się obudzi to już za późno.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-29, 06:01:00 »
Po pierwsze to mialem na mysli zdobywanie w sensie posiadania partnerki.
Latwo jest miec dziewczyne.
Widze srednio przystojnych facetow ktorzy poznaja dziewczyny i w krotkim czasie sa w stanie je soba zainteresowac. To co potrafia ci przystojni ?
 Dla nich to juz banal o ile maja troche oleju w glowie.
Pozatym napisalem to w ten sposob zeby dac Barnabie do myslenia bo widze ze ma niekorzystne przekonania.

.. a zreszta i tak uwazam ze sa latwe. przynajmniej te 90% kobiet.
Jesli tak reagujesz VannillaOrchart to moze przyjzyj sie sobie.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-29, 06:13:18 wysłana przez Doktor-X »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-10-29, 00:54:11 »
"się nawiniesz jej w panoramę"

:D

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 00:44:05 »
Bylem w szoku gdy zrozumialem ze kobiety sa tak latwe do zdobycia :)

Nie wiem, ile kobiet "zdobyłeś" w życiu, że tak generalizujesz, ale to bardzo brzydkie określenie. Jakbyś był konkwistadorem i mówił o północnoamerykańskich polach kukurydzy, to spoko, "zdobywaj" sobie. Ale tak o kobietach się wyrazić? W moim odczuciu to bardzo prostackie. Jeżeli poszłabym z facetem do łóżka, a potem dowiedziała się, że wygaduje takie rzeczy... Eh... Aż się odechciewa z wami do tych łóżek chadzać. Jakby sama biologia nie była dostatecznie brutalna i cyniczna, trzeba jeszcze namieszać wyobrażeniami i tekstami tego typu.

Nie wiem, jak jakiś prostak (których nie brakuje) się tak wyrazi, to jakoś puści się mu to płazem i zrzuci na karb idiotyzmu przekazywanego z pokolenia na pokolenie, w innych przypadkach ciężko przełknąć pewne zachowania

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-10-29, 00:24:31 »
"Łatwe" i "trudne"? To raczej twoje uzewnętrznienia przekonań i wyobrażeń na temat płci i seksualności.

To, że kobieta akurat ma ochotę na seks i się nawiniesz jej w panoramę, nie musi oznaczać, że jest łatwa. Podobnież jeżeli jej nie "przypasisz" nie musi oznaczać, że jest "trudna".

Każdy ma inne potrzeby seksualne, tak swoją drogą, a często nie są one zdeterminowane na życie, tylko zależą od wielu czynników zmiennych. Jak na przykład stopień desperacji. Brzmi znajomo?

Nierzadko osoby uważane za "oblatane" przybierają taką manierę w towarzystwie, żeby się wpasować albo wyżyć, a na co dzień są wycofane i zahukane. Nie ma co kogokolwiek oceniać w ten sposób.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-28, 14:46:39 »
Barnaba
Bylem w szoku gdy zrozumialem ze kobiety sa tak latwe do zdobycia :)
mezczyzni tez, zeby niebylo.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2013-10-28, 11:33:13 »
ja myślę,ze to zmyślone co Doktor X pisze.
jak by mnie taka  prowokowała, to myślę ,że dawniej podjąłbym  pozytywnie taką prowokację :))))
a to mit ,bo kobiety są niedostępne i trudno je zdobyć

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-10-28, 11:23:42 »
prowokatorek przybywa więc pytanie jak sobie z nimi radzić jest jak najbardziej na czasie :-))

http://player.vimeo.com/video/6779174?title=0&byline=0&portrait=0&autoplay=1

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-28, 10:33:39 »
Myślę, że z takimi sytuacjami to czasem trzeba też poznać siebie, żeby "szybko zareagować". Bo oczywiście można powiedzieć " nie bawi mnie to", albo iść w taką gierkę.... ale najważniejsze żeby wiedzieć czego się chce i czuć się z tym dobrze. A są sytuacje na które można nie wiedzieć co powiedzieć, czasem dobrze że nie jest się na poziomie takiej grającej osoby chyba......:) ja ostatnio też miałam jakieś takie głupie sytuacje.... ale kurcze czasem chyba trzeba sobie pozwolić być pipą... :P chyba powinnam się zastanowić czemu takie prowokuję... :/

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-28, 08:06:12 »
W związku z tym że w zasadzie niemam nic przeciwko takim sytuacjom, gierkom jak to hydrozagadka ujeła mógłbym sobie w ten sposób z kobieta poświntuszyć. Gdybym tylko niebył tak nieśmiały i nieczuł się tak jak teraz w takich sytuacjach.
Zdaje sobie sprawe Inga że u kobiet było by całkiem innaczej gdyby to facet w ten sposób się zachowywał, choć wyjątki się zdarzają pewnie.

Myśle że umiejętność prawidłowego zareagowania na takie stuacje przychodzi sama gdy niema lęku, wstydu, zażenowania. Wtedy sami możemy wybrać czy wchodzić w tą gierke czy nie.